Informacje

Prezydent USA Donald Trump / autor: PAP/EPA/Yuri Gripas / POOL
Prezydent USA Donald Trump / autor: PAP/EPA/Yuri Gripas / POOL

Czy decyzja Trumpa uderzy w amerykański sektor technologiczny?

Adrian Reszczyński

Adrian Reszczyński

Student SGGW, zainteresowany szeroko pojętą ekonomią i gospodarką światową. Związany ze środowiskami prawicowymi, wolnościowymi i narodowymi. W czasie wolnym pasjonat sztuki klasycznej jak i współczesnej, kalisteniki oraz gier komputerowych.

  • Opublikowano: 22 kwietnia 2020, 18:00

    Aktualizacja: 23 kwietnia 2020, 10:43

  • 0
  • Powiększ tekst

Zapowiedź Donalda Trumpa o tym, że podpisze się pod ograniczeniem emigracji do Stanów Zjednoczonych wzbudziła liczne kontrowersje.

Sam prezydent na swoim koncie Twitter oznajmił, że za jego decyzją stoją dwa powody. Po pierwsze zamknięcie granic ma ograniczyć rozpowszechnianie się wirusa COVID-19 oraz uniemożliwić przyjazd osób nim zarażonych do kraju. Po drugie zaś w obawie przed znacznym wzrostem bezrobocie (już teraz niektóre statystyki podają, że stopa bezrobocia w USA wynosi 15 proc) Donald Trump chce uchronić miejsca pracy dla Amerykanów.

Jak jednak wskazują niektórzy, decyzja ta ma również swoje negatywne konsekwencje. Znaczna część imigrantów w Stanach Zjednoczonych to ludzie pracujący w sektorze IT. Osoby utalentowane z krajów takich jak Indie mogą realizować się w pełni jedynie w Stanach Zjednoczonych, jednocześnie wzmacniając pozycję tego kraju jako technologicznego giganta. Zakaz imigracji może więc bardzo mocno dotknąć branżę IT.

Będzie to miało znaczący wpływ na migrację pracowników do sektora IT w Stanach Zjednoczonych pochodzących z Indii oraz Chin – przekonuje Latha Olavatth, specjalistka w Newland Chase.

Obawy wynikają częściowo ze statystyk podawanych przez Pew Research Center. Zgodnie z ich badaniami niemalże połowa imigrantów żyje w trzech tylko stanach – Nowy Jork, Teksas oraz Kalifornia. I to ten ostatni jest najbardziej kluczowy z punktu widzenia branży IT, tam bowiem znajduje się Dolina Krzemowa. Zaplecza gigantów takich jak Google czy Facebook tam właśnie mają swoje siedziby.

Podobne głosy podnosiły się już w 2018 roku, kiedy to Donald Trump ogłosił zakaz wjazdu do Stanów Zjednoczonych osobom z siedmiu muzułmańskich państw. Sprzeciwiało się przeciwko temu między innymi Apple, kolejna firma której funkcjonowanie jest w dużej mierze zależne od napływu specjalistów z innych państw.

Apple nie istniałoby bez imigrantów – powiedział wówczas dyrektor generalny Apple Tim Cook.

Chociaż nie można odmówić racji przedstawicielom firm technologicznych, tak jednocześnie administracja rządowa w USA znajduje się pod silnym naciskiem społecznym. W związku z rosnącym bezrobociem oraz obawami przed nasileniem się epidemii społeczeństwo oczekuje zmian w polityce migracyjnej. Ograniczenie emigracji z całą pewnością wywrze gigantyczny wpływ na całą gospodarkę USA, trudno jednak na razie stwierdzić, która strona ma rację.

Źródło: BBC

Adrian Reszczyński

Powiązane tematy

Komentarze