Informacje

Nissan, logo / autor: Pixabay
Nissan, logo / autor: Pixabay

Wyciekła korespondencja Nissana. A jednak spisek prawdą

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 15 czerwca 2020, 22:44

  • 1
  • Powiększ tekst

Sensacyjny zwrot w sprawie Ghosna. Ujawniono treść korespondencji menadżerów Nissana, na których były prezes Renault naciskał jak widać za mocno. Nissan miał coraz gorsze wyniki i bez pandemii. Bojący się o utratę własnych stanowisk japońscy menedżerowie nie czekali z założonymi rękami. Zmierzali do usunięcia prezesa Renault. Przygotowali intrygę, zaaranżowali spektakl. Efekty specjalne na pierwszy rzut oka niby były niezłe, ale teraz wyciekła tajna korespondencja i nagle widać wszystkie sznurki. Wygląda to na smutne epitafium firmy

Były prezes Renault twierdzi od samego początku, że jest niewinny, a za całą aferą z zarzutami i aresztowaniem stoi zarząd Nissana, który nie chciał dopuścić do dalszej integracji z Renault. Korespondencja, którą właśnie ujawniono, może potwierdzać jego wersję.

Jednym z głównych organizatorów spisku, który miał na celu rozbić sojusz Nissana z Renault, miał być Hari Nada, szef biura Ghosna w Japonii. Jednak nie działał sam. Prawdopodobnie miał wsparcie japońskich władz. Hari Nada. Całe życie związany z Nissanem. Karierę rozpoczął w 1990 roku.

Nissan powinien działać tak, aby zneutralizować inicjatywę połączenia z Renault zanim będzie za późno – pisał Hari Nada, do Hitoshi Kawaguchi, jednego z członków zarządu Nissana w połowie 2018 roku.

W listopadzie, tuż przed aresztowaniem Ghosna, powstał dokument, w którym Hari Nada pisał do Hiroto Saikawy, dyrektora generalnego Nissana, o anulowaniu umowy pomiędzy Renault a Nissanem i zablokowaniu możliwości mianowania przez Renault szefa japońskiego koncernu oraz menadżerów na inne wysokie stanowiska. Nada miał też nalegać na poszerzenie zarzutów wobec Ghosna o utratę zaufania. Usunięcie go miało pozwolić na szybkie i daleko idące zmiany w konstrukcji sojuszu. To się udało.

Plan usunięcia Ghosna się udał. Został aresztowany, a zarzuty jakie mu postawiono wydawały się poważne. To był szok dla świata motoryzacji. Wychodzące dzisiaj na jaw szczegóły rzucają jednak zupełnie nowe światło na całą sprawę. Przyczyną upadku prezesa Renault był wieloletni konflikt o kontrolę nad spółką. Obie strony grały o bardzo wysokie stawki, a Ghosn stał się w całej sprawie ofiarą. Ale jest tu być może jeszcze jedna przyczyna. Nissan miał przed usunięciem Ghosna słabe wyniki, a z korespondencji wysokich menadżerów tej firmy wynika, że Ghosn mocno ich naciskał, by je poprawili. Strach przed utratą stanowisk mógł więc być drugim czynnikiem, który napędzał działania Japończyków.

Dopiero po aresztowaniu Ghosna wyszło też na jaw, że zarzuty są wątpliwe, a japoński system sprawiedliwości prawdopodobnie nie potrafi ich skutecznie udowodnić.

Dzisiaj Renault i Nissan mają poważne tarapaty. Renault chce zamykać produkcję najciekawszych modeli samochodów, a i Nissan nie ma się najlepiej. Usunięcie Ghosna może się okazać dla obu koncernów dodatkowo bardzo kosztowne.

źródło: The National, francuskie.pl, mw

CZYTAJ TEŻ: Uciekając były prezes Nissana korzystał z dwóch tureckich samolotów. Piloci aresztowani

CZYTAJ TEŻ: Wielka ucieczka byłego szefa Renault i Nissana

CZYTAJ TEŻ: Były prezes Nissana aresztowany. Znowu

CZYTAJ TEŻ: Afera w Japonii: Carlos Ghosn zatrzymany

CZYTAJ TEŻ: Nissan już do reszty sfrancuzieje

Powiązane tematy

Komentarze