Informacje

zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

Sassoli nie odpowiada, czy PE przyjmie projekt kompromisu

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 10 grudnia 2020, 18:40

  • 1
  • Powiększ tekst

Szef Parlamentu Europejskiego David Sassoli nie odpowiedział na konferencji prasowej w Brukseli po swoim czwartkowym spotkaniu z liderami na szczycie UE, czy PE zaakceptuje projekt kompromisu w sprawie budżetu. Jak przekonywał, póki co jest to jeszcze projekt. Jest on jednym z tych szefów UE, którzy budują napięcie, aby wywrzeć dodatkową presję na niepodległe kraje i wymóc na nich zrzekanie się praw narodowych na rzecz Brukseli.

Czytaj też: Premier: Oczekujemy rozdzielenia kontroli budżetu i zapobiegania korupcji od kwestii praworządności

Czytaj też: Kaczyński o negocjacjach: jest niełatwo, ale może się uda!

Nie zaakceptujemy żadnej zmiany w tym, co uzyskali negocjatorzy - powiedział Sassoli odnosząc się do tekstu rozporządzenia dotyczącego powiązania dostępu do środków unijnych z przestrzeganiem zasad praworządności, który został wynegocjowany w listopadzie między PE i niemiecką prezydencją.

Sassoli nie chciał jednocześnie skomentować propozycji kompromisu ws. budżetu wypracowanego podczas ostatnich konsultacji w Warszawie, Berlinie, Budapeszcie i Brukseli, zaznaczając, że jest to dopiero propozycja.

Aktywnie zaprezentował w ten sposób linię polityczną szefów Unii, którzy przed dzisiejszym szczytem budują napięcie, aby wywierać dodatkową presję na przywódców niepodległych krajów i wymóc na nich zrzekanie się krok po kroku kolejnych praw narodowych na rzecz Brukseli.

Czytaj też: Orban: jesteśmy bardzo blisko dobrego porozumienia

Unijni liderzy mają nadzieję, że w czwartek krajom Wspólnoty uda się zbudować porozumienie w sprawie unijnych wieloletnich ram finansowych. Punktem wyjścia dyskusji ma być wypracowana w toku konsultacji w Warszawie, Berlinie, Budapeszcie i Brukseli propozycja kompromisu, która została zaprezentowana w Brukseli w środę i dotyczy mechanizmu warunkowości.

Premier Mateusz Morawiecki prezentując stanowisko Polski przed rozpoczęciem szczytu zapewnił, że chce, aby unijny budżet został uruchomiony jak najszybciej, zastrzegł jednak, że Polska nie odejdzie od obrony swoich interesów, i będzie się starała zagwarantować je poprzez maksymalną pewność określeń w konkluzjach wytycznych dla Komisji Europejskiej.

Szef polskiego rządu poinformował, że Polska oczekuje, że w konkluzjach Rady Europejskiej znajdzie się rozdzielenie kontroli budżetu i zapobiegania korupcji od kwestii praworządności.

PAP/mt

Powiązane tematy

Komentarze