Informacje

Paweł Borys, prezes PFR / autor: Fratria
Paweł Borys, prezes PFR / autor: Fratria

PPK to rodzaj szczepień przeciwko problemom finansowym na emeryturze

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 28 grudnia 2020, 14:30

  • 2
  • Powiększ tekst

Pandemia spowodowała największe zagrożenie dla społeczeństwa i gospodarki w Europie od II Wojny Światowej. Recesja wywołana koronawirusem była najgłębsza od czasu Wielkiego Kryzysu w latach 1929-32. W Polsce był to najtrudniejszy rok od co najmniej trzech dekad. Dlatego od końca lutego absolutnym priorytetem PFR były działania antykryzysowe, mające na celu zapewnienie, że przedsiębiorstwa i pracownicy przejdą ten bardzo trudny czas możliwie bezpiecznie - mówi Paweł Borys, prezes PFR w dzienniku „Rzeczpospolita”

W związku z drugą falą pandemii Paweł Borys przypomina, że rząd robił wszystko, żeby nie wprowadzać kolejnego tzw. lockdownu.

Uważam, że obecna strategia zakładająca lockdown na przełomie roku, kiedy aktywność jest najmniejsza, to niezbędny i dobry krok celem ograniczenia skali trzeciej fali, obniżenia śmiertelności i zachorowań do końca stycznia, kiedy program szczepień będzie już szybko realizowany. To minimalizuje skutki gospodarcze i społeczne pandemii - mówił w wywiadzie.

O drugiej fali pandemii, która dla firm z branży gastronomicznej, hotelarskiej czy eventowej może być po prostu zabójcza:

Dla tych branż rząd uruchomił w listopadzie i grudniu tzw. tarczę branżową, my jako PFR uruchamiamy tarczę finansową 2.0. To silne wsparcie. Będziemy pokrywali 70 proc. straty małych i średnich firm za okres od listopada do marca, natomiast mikrofirmom będziemy wypłacali subwencje w przeliczeniu na liczbę zatrudnionych w kwocie 18 lub 36 tys. zł w zależności od wielkości spadku przychodów. Ponadto rząd podjął decyzję o umorzeniu w całości subwencji dla tych branż z pierwszej tarczy. Mamy nadzieję, że to pozwoli większości z nich przetrwać najbliższe miesiące, do momentu, gdy aktywność społeczna zacznie wracać do normalności w związku z uruchomieniem programu szczepień.

Na pytanie co z programem Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) odpowiada:

Uważam, że stabilność regulacji jest wartością samą w sobie. Należy dokończyć wdrożenie nawet kosztem niższej partycypacji, a po pandemii pracować nad edukacją, aby upowszechnić w pełni PPK. Sam program jest tak skonstruowany, że po czterech latach następuje ponowne zapisanie do niego pracowników. Jeśli uznać, że PPK są czymś w rodzaju szczepienia przeciwko problemom finansowym na emeryturze, to ten powtórny zapis będzie czymś w rodzaju dawki przypominającej. Uważam też, że fakt, iż w ciągu roku liczba osób, które zaczęły oszczędzać na emeryturę z PPK bądź PPE sięgnęła 1,7 mln osób, to bardzo dobry trend.

Uważa także, że dobrą decyzją było zatrzymanie wdrożenia zmian w OFE w tym roku, ponieważ przy tak dużych wahaniach w gospodarce i na rynkach finansowych nie byłoby to korzystne.

Czytaj także: Koronakryzys „wcale nie tak mocno uderzył w sektor bankowy”

Źródło” „Rzeczposplita”/gr

Powiązane tematy

Komentarze