Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Fratria
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Fratria

MiFID II: nie wszystko się udało

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 4 marca 2021, 20:46

    Aktualizacja: 6 marca 2021, 13:03

  • 0
  • Powiększ tekst

Temat Markets in Financial Instruments Directive, czyli MiFID II, regularnie pojawia się na konferencjach IDM. Tak było i tym razem. Dyrektywa była głównym tematem pierwszego warsztatu, jaki odbył się podczas XXI Konferencja Izby Domów Maklerskich

Temat MiFID II obszernie zrelacjonowała dr Iwona Gębusia, radca prawny z kancelarii Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy – Adwokaci i Radcowie Prawni. Iwona Gębusia omówiła przede wszystkim problemy wynikające z implementacji MiFID II w Polsce.

Zadaniem dyrektywy jest zwiększenie ochrony inwestorów na rynkach kapitałowych przed nadużyciami. Jej główny cel to doprowadzenie do większej przejrzystości rynku.

Dyrektywa nakłada na instytucje finansowe wiele obowiązków informacyjnych, formułuje wiele zasad obowiązujących na rynku, m.in. tak oczywiste, jak konieczność posiadania wiedzy i kompetencji przez osoby świadczące klientom usługę doradztwa finansowego, czy obowiązek powstrzymania się od świadczenia usługi klientowi, gdy dany produkt jest dla niego nieodpowiedni. MiFID II wymaga od firm inwestycyjnych, by wszystkie komunikaty kierowane do klientów były rzetelne, niewprowadzające w błąd, by zawierały informacje o ryzykach i kosztach świadczonych usług.

Iwona Gębusia zwróciła uwagę na szeroki kontekst sytuacyjny tego typu sformułowań, coraz częściej brany pod uwagę przy rozstrzyganiu sporów przez sądy, analizujące nie jednostkowy przypadek informacyjny, lecz ciąg wydarzeń. Na przykład klient, który otrzymuje od firmy inwestycyjnej maile, komunikaty czy odbiera od niej telefony, może działać w przekonaniu, że oferta jest dla niego korzystna. Istotne jest to, do kogo wysyła się maila, do kogo trafia informacja, i czy przekazanie komunikatów poprzedziła analiza stwierdzająca, że adresatem jest osoba o odpowiednim profilu inwestycyjnym. W tym kontekście bardzo duże znaczenie ma procedura dystrybucyjna.

Iwona Gębusia zwróciła uwagę, że pojawiająca się na materiałach firmy inwestycyjnej informacja, że jest ona „niezależnym doradcą finansowym” musi być prawdziwa. MiFID II wprowadził wyraźny rozdział między doradztwem zależnym i niezależnym. Jeżeli kryteria niezależności nie zostaną spełnione, i firma np. pobiera gratyfikacje od sprzedanych produktów, wówczas dochodzi do naruszenia regulacji, a także wprowadzenia klienta w błąd.

Jak wygląda implementacja dyrektywy w Polsce? Według danych zaprezentowanych przez Iwonę Gębusia, realizacja obowiązków „mifidowych” generuje dodatkowo 20 minut pracy doradcy po każdym spotkaniu z klientem, zwiększa koszty wynikające m.in. z konieczności rozbudowania personelu. Wysiłek wprowadzenia dyrektywy jest więc niebagatelny, trudny i kosztowny, nic więc dziwnego, że aż 14 z 28 państw opóźniło jej wdrożenie.

W Polsce dokonano tego w sposób superestrykcyjny, zgodnie z zasadą gold-plating, czyli przyjmując bardziej rygorystyczne unormowania krajowe niż wynikało to z aktu prawa unijnego. Jednak według KNF były one konieczne ze względu na negatywne zjawiska zachodzące na rynku i miały na celu ochronę inwestorów. Natomiast według opinii niektórych firm inwestycyjnych, okazały się nieproporcjonalne do małej skali rynku i zaszkodziły konkurencyjności usług inwestycyjnych świadczonych przez polskie firmy (pojawiło się ryzyko przenoszenia się klientów do firm zagranicznych).

Jedno z rozwiązań MiFID II doprowadziło na przykład do tego, że TFI nie mogą już dzielić się z dystrybutorami częścią opłaty za zarządzanie pobraną od klienta. Owszem, mogą płacić dystrybutorom, ale nie za sprzedaż jednostek uczestnictwa, ale za usługi podnoszące jakość obsługi klienta. Po wydaniu stanowiska KNF w tej sprawie, wiele TFI przestało płacić wynagrodzenia dystrybutorom, m.in. z uwagi na niemożność udowodnienia, że koszty poniesione przez dystrybutora przyczyniły się do poprawy jakości usług. W przypadku banków posiadających własne sieci dystrybucji często dochodzi do ograniczenia się do oferowania jednostek uczestnictwa funduszy TFI wchodzących w skład ich grup kapitałowych.

Według Iwony Gębusia, TFI bez rozwiniętych sieci dystrybucji mogą utracić udziały w rynku lub zostać przejęte przez większe podmioty. Długoterminowym efektem może być konsolidacja rynku TFI wokół towarzystw powiązanych kapitałowo z największymi bankami. W grudniu 2019 KNF nieco złagodził swoje stanowisko, wprowadzając m.in. możliwość pobierania przez dystrybutorów marż od zachęt, przy czym marża powinna być proporcjonalna do korzyści dla klienta(np. w formie doradztwa inwestycyjnego).

Jakie są skutki implementacji MiFID II w Polsce? Iwona Gębusia wymienia ich długą listę, na której są m.in. takie efekty, jak wzrost transparentności dla klientów, wzrost ich świadomości, ale także ryzyko zmniejszenia zakresu dostępnych usług i produktów inwestycyjnych. MiFID II zwiększył obowiązki informacyjne firm inwestycyjnych, wydłużył czas realizacji transakcji, zawężył ofertę, prowadzi do konsolidacji branży.

Jednym z celów wdrożenia przepisów MiFID II było zapobieżenie dominacji instytucji finansowych zbyt dużych, by upaść (too big to fail) – cel nie został osiągnięty – twierdzi Iwona Gębusia.

Czytaj też: Prognozy w niepewnych czasach dla Polski bardzo pozytywne

Czytaj też: XXI Konferencja Izby Domów Maklerskich. Markiewicz: trzeba wzmocnić dobry trend

Czytaj też: XXI Konferencja Izby Domów Maklerskich. Giełda przyciąga jak magnes

sk

Powiązane tematy

Komentarze