Opinie

Pixabay / autor: fot. Pixabay
Pixabay / autor: fot. Pixabay

Złoty wciąż trwa i niech trwa nadal!

Eryk Łon

Eryk Łon

prof. nadzw katedry Finansów Publicznych, Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu oraz członek Rady Polityki Pieniężnej w kadencji 2016–2022

  • Opublikowano: 31 stycznia 2022, 07:57

  • Powiększ tekst

Wchodzimy w okres pewnego ochłodzenia gospodarczego

W poprzednim tygodniu Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował najnowsze prognozy realnej zmiany PKB na rok 2022 oraz na 2023 dla całego świata i dla poszczególnych jego części. Generalnie rzecz biorąc można zauważyć, że instytucja ta przewiduje, że realna zmiana PKB w roku 2022 na świecie ukształtuje się na niższym poziomie, niż w 2021 roku a w 2023 roku na niższym poziomie niż w 2022 roku. Tym samym utrwala się przekonanie uwidocznione wcześniej w najnowszych prognozach Banku Światowego oraz Organizacji Narodów Zjednoczonych, z którego wynika, że stopniowo wchodzimy w okres pewnego ochłodzenia gospodarczego.

Na razie nie ma mowy o tym, aby doszło do jakiejś recesji w gospodarce światowej, gdyż jak się wydaje do pojawienia się takiego zjawiska konieczne byłoby pojawienie się jakiegoś negatywnego szoku o charakterze globalnym, takiego jak na przykład wielomiesięczny, potężny krach na giełdzie nowojorskiej, który to krach jak uczy doświadczenie był często zapowiedzią recesji w gospodarce amerykańskiej, co z uwagi na powiązania pomiędzy gospodarkami narodowymi wpływało także na pojawienie się recesji w innych krajach.

Wykres 1

Wykres / autor: 1
Wykres / autor: 1

Ewentualny krach giełdowy w USA mógłby wywołać recesję w gospodarce światowej

O tym jak krachy giełdowe wpływają na przyszłą sytuację makroekonomiczną można się przekonać analizując choćby krach giełdowy na giełdzie nowojorskiej w latach 2000-2002 oraz analogiczne zjawisko w 2008 roku. W obu przypadkach konsekwencją wielomiesięcznego krachu giełdowego była ogólnoświatowa recesja. Z kolei w 2020 roku załamanie na giełdzie nowojorskiej było znaczne, ale krótkotrwale, jednakże skala szkód jakie wyrządziła pandemia koroanawirusa była na tyle znaczna, że skłoniła wiele banków centralnych do podjęcia radykalnych działań mających na celu poprawę bardzo osłabionych nastrojów uczestników życia gospodarczego a w konsekwencji pobudzenie aktywności gospodarczej.

W ciągu kadencji obecnej RPP spadło mocno bezrobocie

Kończy się powoli czas mojego członkostwa w Radzie Polityki Pieniężnej. Najbardziej zadowolony jestem z tego, że kończy się on w sytuacji, gdy stopa bezrobocia kształtuje się aktualnie w naszym kraju na niższym poziomie (5,4 % w grudniu 2021 roku), niż w momencie gdy wchodziłem do Rady Polityki Pieniężnej (10,3 % w lutym 2016 roku). Cieszy mnie także i to, że dzięki między innymi ekspansywnej polityce pieniężnej mamy w naszym kraju aktualnie szybkie tempo wzrostu gospodarczego a skala recesji wywołanej pandemią koronawirusa była jedną z najpłytszych w Europie.

Jestem ponadto przekonany, że dzięki podjęciu pewnych działań mających na celu zaostrzenie uwarunkowań monetarnych, do których można zaliczyć podwyżki stóp procentowych oraz wycofywanie się z programu skupu obligacji skarbowych na rynku wtórnym dojdzie stopniowo do obniżenia się poziomu inflacji. Już zresztą z najnowszych prognoz analityków banku PeKaO wynika, że inflacja będzie stopniowo spadać, czyli w 2022 roku ma być w Polsce niższa niż w roku 2021 roku a w 2023 roku ma być niższa niż 2022 roku.

Polityka pieniężna NBP doprowadzi do spadku inflacji nie szkodząc sytuacji na rynku pracy

Co ciekawe analitycy banku PekaO przewidują, że w 2022 roku dojdzie do dalszego spadku stopy bezrobocia. Spodziewają się oni, że w tym roku ukształtuje się ona na poziomie 4,9 %. Wynika z tego, że oczekują oni tego, że polska polityka pieniężna doprowadzi do spadku inflacji nie szkodząc sytuacji na rynku pracy.

Ponadto w okresie od mojego pierwszego dnia zasiadania, w RPP, czyli od dnia 9 lutego 2016 roku do dnia 28 stycznia 2022 roku doszło do wzrostu Warszawskiego Indeksu Giełdowego o 52,0 % a w 2021 roku były takie dni, w których WIG ustanawiał rekord historyczny. To wszystko pokazuje, że utrzymywanie umiarkowanych stóp procentowych służy rozwojowi polskiego rynku akcji, którego rozwój można potraktować jako jeden z elementów polskiej racji stanu.

Wykres 2

Wykres / autor: 2
Wykres / autor: 2

Głęboko wierzę, że także RPP przyszłej kadencji będzie dochodzić do celu inflacyjnego z korzyścią dla sfery realnej

Głęboko wierzę, że także RPP przyszłej kadencji będzie tak prowadzić politykę pieniężną, aby dochodzenie do celu inflacyjnego odbywało się w sposób możliwe jak najbardziej elastyczny to znaczy z jak największą korzyścią dla realnej sfery gospodarki, czyli zarówno wzrostu gospodarczego jak również sytuacji w zakresie zatrudnienia. Mam nadzieję, że w Radzie znajdzie się jak najwięcej ,,orłów” to znaczy osób opowiadających się za utrzymaniem prawa Polski do prowadzenia własnej polityki pieniężnej.

Warto kontynuować proces repolonizacji sektora bankowego

Byłoby rzeczą pożyteczną, aby kontynuowany był proces repolonizacji sektora bankowego. W przypadku kontynuacji tego procesu zwiększyłby się udział tych instytucji bankowych w aktywach całego sektora, które mają centra decyzyjne w naszym kraju. Warto przy okazji zauważyć, że z tak zwanych testów warunków skrajnych przeprowadzonych przez unijny nadzór bankowy wynika, że jednymi z najbardziej odpornych banków w Unii Europejskiej na różne trudne uwarunkowania makroekonomiczne są zarówno bank Pekao, jak również PKO Bank Polski. Oznacza to, że zaufanie do dużych polskich banków znajdujących się pod kontrolą kapitału polskiego jest wciąż spore.

Należy w tym miejscu dodać, że kilkanaście lat temu dokonano także repolonizacji Banku Ochrony Środowiska, który przeszedł z rąk szwedzkich w ręce Skarbu Państwa a następnie kilka lat temu dzięki wspólnym działaniom PZU oraz Polskiego Funduszu Rozwoju z rąk włoskich w ręce polskie przeszedł wspomniany tu już bank PeKaO. Tego typu działania powodują, że wzmacnia się nasza suwerenność gospodarcza.

Poziom stóp procentowych banku centralnego jest w bardzo wielu krajach niższy od inflacji

Obserwując obecną rzeczywistość makroekonomiczną w pewnym sensie można wyrazić przekonanie, że banki centralne, które zaostrzają politykę pieniężną czynią to w sposób ostrożny. Twierdzę tak, gdyż poziom stóp procentowych banku centralnego jest w bardzo wielu krajach niższy od inflacji.

Mimo wszystko jednak podwyżki stóp aczkolwiek, jak wspomniałem prowadzone w sytuacji, w której ich poziom jest niższy do inflacji są jednak przejawem zaostrzania polityki pieniężnej. W rezultacie można spodziewać się spadku popytu na kredyt. Zapowiedź takiej tendencji można dostrzec w badaniach Pengab prowadzonych przez Związek Banków Polskich.

Bankowcy spodziewają się szczególnie mocnego spadku popytu na kredyty mieszkaniowe

Z najnowszych badań tego typu przeprowadzonych tym razem w styczniu można wywnioskować, że polscy bankowcy spodziewają się szczególnie mocnego spadku popytu na kredyty w przypadku kredytów mieszkaniowych. Do dość znacznego spadku popytu na kredyt ma dojść także w przypadku kredytów obrotowych oraz inwestycyjnych udzielanych podmiotom gospodarczym. Spadek popytu na kredyty mieszkaniowe, obrotowe oraz inwestycyjne widoczny jest zdaniem bankowców ankietowanych w ramach Pengabu już teraz.

Stopniowo odczuwamy już pierwsze efekty podwyżek stóp procentowych

Można więc powiedzieć, że stopniowo odczuwamy pierwsze efekty podwyżek stóp procentowych dokonanych przez Radę Polityki Pieniężnej, jakim jest pojawienie się realnej perspektywy wyhamowania dynamiki akcji kredytowej. Z biegiem czasu będziemy prawdopodobnie świadkami wyhamowania presji inflacyjnej. Warto bowiem pamiętać o tym, że polityka pieniężna wpływa na gospodarkę z pewnym przesunięciem czasowym.

Do wyhamowania presji inflacyjnej powinno przyczynić się także przewidywane stopniowe zaostrzanie polityki pieniężnej przez amerykański bank centralny, który jak wynika to z najnowszych prognoz ma rozpocząć proces podwyższania stóp w marcu tego roku. Owo podwyższanie stóp powinno przyczynić się zarówno do pewnego ochłodzenia aktywności gospodarczej w USA oraz spadku tamtejszej inflacji, co powinno przełożyć się na analogiczne zjawiska w skali globalnej.

EBC utrzyma niskie stopy procentowe na dłużej

O ile w przypadku Stanów Zjednoczonych mówi się już sporo o rozpoczęciu fazy zaostrzania polityki pieniężnej, o tyle w przypadku strefy euro sytuacja jest inna. Wydaje się, że na razie, czyli w tym roku Europejski Bank Centralny stóp nie podniesie. Powstaje oczywiście pytanie o przyczyny takiego stanu rzeczy.

Wykres 3

Być może bankierzy centralni z EBC mają przekonanie, że niskie stopy procentowe będą jeszcze długo potrzebne strefie euro, gdyż na przykład eksporterzy z tej strefy mogą korzystać na dalszym osłabieniu euro w dolarach amerykańskich, co z fundamentalnego punktu widzenia wydaje się być bardziej realne wówczas, gdy polityka pieniężna będzie mówiąc ogólnie bardziej łagodna, niż w Stanach Zjednoczonych. Być może chodzi także o to, aby utrzymywać bardzo niski poziom stóp procentowych po to, aby zwiększać skłonność obywateli poszczególnych krajów strefy euro do inwestowania na rynku akcji. Może decydenci z EBC obawiają się także tego, że strefa euro po raz kolejny okaże się strefą wolnego wzrostu gospodarczego i po przejściowym ożywieniu gospodarczym związanym z wychodzeniem z recesji pandemicznej znów dojdzie tam do znacznego spowolnienia gospodarczego i to nawet bez dokonywania podwyżek stóp procentowych.

Sporo banków centralnych nadal jeszcze nie podwyższyło stóp procentowych

Piszę o tym wszystkim dlatego, żeby pokazać, że banki centralne stoją teraz przed różnymi szczególnie trudnymi do rozstrzygnięcia dylematami. Obecna rzeczywistość makroekonomiczna w okresie pandemicznym jest wyjątkowo skomplikowana i dlatego obserwując zachowanie poszczególnych banków centralnych możemy zaobserwować, że jest ono bardzo rożne. Są takie banki centralne, które już 4 czy też 5 razy podwyższyły stopy procentowe, są takie, które dokonały tego po raz drugi a niektóre po raz pierwszy, jak ma to miejsce w przypadku Banku Anglii. Co więcej są takie banki centralne i jest ich wcale niemało, które stóp procentowych jeszcze ani w 2021 roku, ani na początku 2022 roku w ogóle nie podwyższyły. Mamy wreszcie przypadek Chin, których bank centralny stopy obniżył.

Mając suwerenność monetarną możemy toczyć dyskusje jak udoskonalać politykę pieniężną NBP

Analizując różnego typu publikacje w mediach papierowych czy też internetowych, oglądając audycje telewizyjne czy też słuchając audycji radiowych można zauważyć, że toczy się dyskusja na temat tego, jaką politykę pieniężną powinien prowadzić Narodowy Bank Polski. Pojawiają się różne opinie. To, że możemy taką dyskusję prowadzić wynika z tego, że wciąż istnieje złoty, że możemy prowadzić dzięki temu własną politykę pieniężną. Taka dyskusja świadczy o zainteresowaniu działaniami NBP.

Złoty wciąż trwa i niech trwa nadal ! Tego, życzę mojej Ojczyźnie – Polsce.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych