Opinie

Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com

Utrzymanie stóp procentowych przez RPP było jak najbardziej uzasadnione

Eryk Łon

Eryk Łon

prof. nadzw katedry Finansów Publicznych, Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu oraz członek Rady Polityki Pieniężnej w kadencji 2016–2022

  • Opublikowano: 11 października 2022, 14:10

  • 0
  • Powiększ tekst

Coraz więcej banków centralnych wstrzymuje podwyżki stóp procentowych.

Obserwując działalności banków centralnych w różnych krajach na przestrzeni ostatnich 2 tygodni, które upłynęły od momentu opublikowania mojego poprzedniego artykułu na stronie internetowej Radia Maryja można zauważyć, że w przypadku większości tych instytucji, które odbyły w tym okresie swoje posiedzenia zdecydowały one na podwyższeniu stóp procentowych. Nie była to jednak reguła bez wyjątków. W przypadku Polski i Czech stopy procentowe zostały utrzymane.

Gustavo Petro krytykuje podwyżkę stóp Banku Kolumbii

Z kolei bank centralny Węgier podwyższył wprawdzie stopy procentowe bardzo mocno, bo o 125 punktów procentowych, ale w komunikacie zaznaczył, że od teraz zamierza już przerwać cykl podwyżek stóp, czyli, że na kolejnym posiedzeniu stóp podwyższać nie zamierza. Co ciekawe decyzję banku centralnego Kolumbii o podwyższeniu stóp procentowych o 100 punktów bazowych, która została podjęta w dniu 29 września skrytykował prezydent tego kraju Gustavo Petro, który w mediach społecznościowych wyraził opinię, że tak znacząca podwyżka może się przyczynić do wpędzenia gospodarki kolumbijskiej w recesję.

Decyzja RPP ma swe uzasadnienie

Uważam, że decyzja naszej Rady Polityki Pieniężnej o utrzymaniu stóp procentowych na poziomie 6,75 proc. ma swoje uzasadnienie. Oczywiście z najnowszego szybkiego odczytu GUS wynika, że we wrześniu inflacja konsumpcyjna wzrosła, co jest lekko niepokojące, ale wiadomość ta została zrównoważona przez różne inne okoliczności, które przemawiały aby tym razem już stóp nie podwyższać. Przede wszystkim warto pamiętać, że skala dotychczasowych podwyżek była na tyle znacząca, że zdołała doprowadzić do mocnego wyhamowania popytu na kredyty mieszkaniowe.

Ponadto po raz kolejny wskaźnik PMI w przemyśle utrzymał się na poziomie niższym od 50 punktów, czyli takim, który świadczy o znajdowaniu się sektora przemysłowego w fazie pewnego regresu, spowolnienia czy, jak kto woli ochłodzenia. Co szczególnie ważne w komentarzu do najnowszego odczytu wskaźnika PMI w przemyśle możemy przeczytać, że ,,presja kosztowa i coraz mniej pewne warunki makroekonomiczne w okresie zimowym zaważyły na decyzjach odnośnie zatrudnienia. Redukcja etatów nasiliła się, a ilość miejsc pracy w sektorze spadła czwarty miesiąc z rzędu, w dodatku w największym stopniu od maja 2020 roku”.

RPP czeka na projekcję listopadową inflacji i PKB

Trzeba przyznać, że sytuacja w której aktualnie funkcjonuje RPP jest niełatwa i bardzo dynamiczna. Z tego powodu uważam za słuszne, iż prezes NBP prof. Adam Glapiński w trakcie konferencji po posiedzeniu RPP podkreślił, że najnowsza decyzja RPP nie oznacza formalnego zakończenia fazy podwyżek stóp procentowych, ale jest swoistą przerwą, która da członkom Rady okazję do przyglądania się aktualnej sytuacji, do dokonywania szczególnie intensywnych przemyśleń a okazją do tego będzie między innymi publikacja najnowszej listopadowej projekcji inflacji oraz PKB.

Utrzymano wysoki rating Polski

Przy okazji warto podkreślić, że opublikowana została najnowsza ocena ratingowa przez agencję S&P, która 30 września ogłosiła decyzję o utrzymaniu oceny ratingowej Polski na poziomie A-/A-2 odpowiednio dla długo- i krótkoterminowych zobowiązań w walucie zagranicznej oraz A/A-1 odpowiednio dla długo- i krótkoterminowych zobowiązań w walucie krajowej. Perspektywa ratingu pozostała na poziomie stabilnym. Generalnie można powiedzieć, że jest to ocena dość wysoka. W uzasadnieniu do najnowszej oceny ratingowej wskazuje się, że jedną z mocnych stron polskiej gospodarki jest rozsądna polityka pieniężna.

MFW i ONZ wzywają Fed do zakończenia podwyżek stóp

Tym, co  zwróciło moją szczególną uwagę w ostatnich kilku dniach było pojawienie się opinii przedstawicieli ważnych instytucji międzynarodowych, którzy to przedstawiciele w dość stanowczym tonie wzywali amerykański bank centralny do zakończenia fazy podwyżek stóp procentowych. Wezwania takie do amerykańskiego FED-u skierowali przedstawiciele Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Organizacji Narodów Zjednoczonych. Wezwania te przejściowo nawet wpłynęły pozytywnie na zachowanie kluczowych indeksów rynków akcji.

Przykładowo 3 października amerykański indeks S&P 500 odnotował zwyżkę o 2,59 proc. a 4 października urósł o 3,06 proc. Wydawało się bowiem, że pod wpływem apeli przedstawicieli MFW oraz ONZ członkowie władz amerykańskiego banku centralnego dadzą do zrozumienia, że być może będą skłonni prowadzić politykę pieniężną w najbliższym czasie w mniej restrykcyjny sposób, niż przewidywano to jeszcze niedawno bezpośrednio po ostatnim posiedzeniu FED-u.

Nerwowa atmosfera na amerykańskich rynkach akcji

Te nadzieje doprowadziły między innymi do przejściowego spadku rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. W ostatnich 3 dniach roboczych poprzedniego tygodnia okazało się, że tego typu nadzieje są na razie bezpodstawne, gdyż z wypowiedzi przedstawicieli amerykańskiego banku centralnego wynikało, że będą oni skłonni popierać stosunkowo dość ostrą politykę podnoszenia stóp procentowych. Szczególnie niepokojący przebieg miała sesja na giełdzie nowojorskiej w piątek 8 października, podczas której indeks S&P 500 spadł o 2,80 proc.

Myślę, że zdecydowanie warto będzie dalej obserwować sytuację na giełdach papierów wartościowych. Doświadczenie uczy bowiem, że rynek akcji jest barometrem przyszłej aktywności gospodarczej i podczas hossy na giełdach analitycy są raczej skłonni podwyższać prognozy wzrostu gospodarczego a podczas bessy wykazują oni zazwyczaj tendencję do obniżek tego typu prognoz.

Ujemna krzywa dochodowości amerykańskich papierów dłużnych

Oprócz bessy na rynku akcji mamy do czynienia a występowaniem w tym roku drugiej okoliczności, którą można potraktować jako sygnał zwiastujący nadejście ochłodzenia gospodarczego a być może nawet recesji. Przez okoliczność tą rozumiem stosunkowo długie utrzymywanie się tak zwanej ujemnej krzywej dochodowości papierów dłużnych w USA, co sprowadza się na przykład do tego, że rentowność 2-letnich obligacji skarbowych w Stanach Zjednoczonych jest wyższa od rentowności analogicznych obligacji 10-letnich.

Obniżenie prognoz PKB dla Polski w 2023 roku

Jednym z czynników ryzyka związanych z przyszłorocznym tempem wzrostu gospodarczego w naszym kraju jest wciąż trwająca wojna wywołana napaścią Rosji na Ukrainę. W związku z tym Bank Światowy obniżył prognozę realnego wzrostu PKB na rok 2023 z 3,6 proc. na 1,6 proc. Myślę, że utrwalanie się przekonania o tym, że trwająca wciąż wojna może wywrzeć istotny negatywny wpływ na przyszłą koniunkturę gospodarczą w naszym kraju powoduje, że słuszność podjęcia przez RPP decyzji o utrzymaniu stóp procentowych na ostatnim posiedzeniu staje się coraz bardziej wyrazista. Oczywiście może się zdarzyć, że rzeczywiste dane o przyszłorocznym wzroście gospodarczym będą korzystniejsze, niż zakłada ta prognoza, ale podejmując decyzje o poziomie stóp procentowych warto kierować się nie tylko danymi bieżącymi, lecz także danymi przewidywanymi.

Bessa na amerykańskich rynkach akcji wywiera presję na osłabienie złotego

Istotnym czynnikiem który mógłby przyspieszyć proces spadku inflacji byłoby zapewne umocnienie kursu złotego. To jednak w pewnym przynajmniej stopniu zależy od czynników zewnętrznych. Doświadczenie pokazuje na przykład, że silne fale osłabienia kursu złotego pojawiały się najczęściej wówczas, gdy na giełdzie nowojorskiej pojawiała się bessa. Działo się tak, gdy w takich trudnych czasach zmniejszała się skłonności do podejmowania ryzyka, w związku z czym uczestnicy globalnego rynku walutowego zmniejszali swój popyt na aktywa denominowane w walutach krajów wschodzących. Do tej grupy krajów wciąż zaliczana jest także i Polska.

Umocnienie kursu dolara pod wpływem bardzo restrykcyjnej polityki Fed

Z tego punktu widzenia nie jest niczym dziwnym, że w tym roku doszło do osłabienia kursów walut wschodzących w stosunku do dolara amerykańskiego. Dolar amerykański był w tym roku nadzwyczaj mocny także i z tego powodu, że FED prowadził bardzo restrykcyjną politykę stóp procentowych. W rezultacie wobec dolara amerykańskiego osłabiły się nie tylko waluty krajów wschodzących, lecz także na przykład funt brytyjski, jen japoński czy też dolar nowozelandzki oraz na przykład korona szwedzka. Kiedy więc w mediach pojawiają się informacje o tym, że kurs dolara amerykańskiego w złotych osiągnął wysoki poziom warto zawsze pamiętać o tym, że było to w dużym stopniu skutkiem procesów globalnych. Przy okazji warto także dodać, że osłabienie kursu złotego wpływa pozytywnie na rentowność eksportu a ponadto zwiększa szansę na to, że w 2022 roku pojawi się spory zysk z zarządzania rezerwami walutowymi.

Ciekawa wypowiedź ministra Artura Sobonia

Podwyższona inflacja ma swoje negatywne skutki, gdyż konsumenci mają świadomość, że za określoną kwotę pieniędzy mogą kupić dziś mniej towarów, niż jeszcze kilka miesięcy tego. Z drugiej strony spodziewając się tego, że ceny dalej będą rosły mogą przyspieszać swoje wydatki konsumpcyjne, co pozytywnie wpływa na sprzedaż detaliczną. Ponadto jak wskazał wiceminister finansów Artur Soboń ,,każdy punkt procentowy inflacji to jest 4,7 mld zł więcej dochodów w budżecie państwa”. W rezultacie państwo dysponuje większymi wpływami do budżetu państwa i może sfinansować niezbędne wydatki społeczne, takie jak 500+ oraz jeszcze inne.

Programy społeczne zmniejszają skłonność Polaków do emigracji

Występowanie tego typu programów społecznych jest bardzo ważne między innymi dlatego, że zmniejsza to skłonność naszych rodaków do emigracji. Kiedy w przeszłości takich programów społecznych nie było to pewna niemała część naszych rodaków wyrażała chęć do emigracji i poszukiwania miejsca pracy za granicą, gdyż spodziewali się tam nie tylko zdobyć pracę, lecz także uzyskać dostęp do programów społecznych, które oferowały tamte państwa. Piszę o tym dlatego, żeby podkreślić, że podstawy rozwoju społeczno-gospodarczego są obecnie na tyle solidne, że w długim okresie można być optymistą co do perspektyw rozwoju gospodarczego w naszym kraju w oparciu o koncepcje społecznej gospodarki rynkowej.

Powiązane tematy

Komentarze