Opinie
Rynek srebra jest mniej płynny, więc stosunkowo niewielkie przepływy kapitałowe mogą zachwiać jego notowaniami / autor: Pixabay
Rynek srebra jest mniej płynny, więc stosunkowo niewielkie przepływy kapitałowe mogą zachwiać jego notowaniami / autor: Pixabay

TYLKO U NAS

Dlaczego srebro jest bardziej zmienne niż złoto?

Stanisław Koczot

Stanisław Koczot

zastępca Redaktora Naczelnego "Gazety Bankowej" i wGospodarce.pl

  • Opublikowano: 9 lutego 2026, 14:30

  • Powiększ tekst

Notowania srebra są bardziej zmienne niż złota. Nic dziwnego, skoro natura obu kruszców mocno się różni. Złoto służy do przechowywania wartości, natomiast srebro to hybryda, w połowie zależne od potrzeb przemysłu, w połowie od inwestorów.

Rynek srebra jest mniej płynny, więc stosunkowo niewielkie przepływy kapitałowe mogą zachwiać jego notowaniami. Złoto ma przede wszystkim walor inwestycyjny, generowany przez banki centralne, fundusze i rynek jubilerski, natomiast popyt na srebro w około 50 proc. zależy od przemysłu, w którym wykorzystywany jest jako surowiec – ze względu na wysokie przewodnictwo elektryczne i cieplne oraz silne właściwości antybakteryjne - np. w fotowoltaice czy w samochodach elektrycznych, w podzespołach, w systemach zasilania sztucznej inteligencji, w sprzęcie medycznym.

Dekoniunktura z którejś z tych branż powoduje zmniejszenie popytu na srebro i tym samym obniżenie jego ceny.

Z kolei, gdy staje się ono zbyt drogie, przemysł szuka tańszego substytutu. Takie ryzyko istnieje także w przypadku srebra, o czym świadczy np. historia palladu, wykorzystywanego w katalizatorach samochodowych, który w latach 2019-2022 okazał się tak drogi, że zastąpiono go tańszą platyną.

»» O rynku srebra czytaj tutaj:

Wszyscy zostali zarażeni, nawet złoto

Srebro drożeje, inwestorzy coraz bardziej nerwowi

Srebro wyszło z cienia. Bije rekord za rekordem

Rynek złota jest zmienny, ale nie tak jak srebro

Szybki zysk

Jak na zmienność srebra patrzą rynki finansowe? Z samego faktu, że charakteryzuje się niższą płynnością niż złoto, wynika większe ryzyko inwestowania w ten metal.

Zmienność srebra dała się mocno we znaki rynkowi w ostatnich dniach i tygodniach, gdyż była niemal trzykrotnie wyższa niż w przypadku złota. Zmienność srebra, mierzona przez Cboe Silver ETF Volatility Index, wynosiła w czwartek i piątek około 95 pkt, podczas gdy zmienność złota w oparciu o Cboe Gold ETF Volatility Index oscylowała wokół 36 pkt. i spadła do niespełna 34 pkt w piątek. Wyższe poziomy wahań notowano dla złota tylko w pandemicznym roku 2020 – 42 pkt (indeks dla srebra wyniósł wówczas 85 pkt).

Zdecydowanie wyższe spadki cen srebra niż złota w ostatnim czasie (srebro straciło w ciągu dwóch sesji pod koniec stycznia ponad 30 proc., więcej niż złoto) wynikają – zdaniem analityków – z dużej liczby graczy krótkoterminowych obecnych na rynku „białego metalu”, nastawionych na szybki zysk. Natomiast na rynku złota ton nadają banki centralne i globalne instytucje finansowe, inwestujące długoterminowo.

W srebro zaangażowały się mocno fundusze hedgingowe i podmioty wykorzystujące dźwignię finansową. Działają one z bardzo wąskim marginesem błędu. Gdy ceny srebra zaczynają gwałtownie rosnąć lub spadać, ich pozycje wymagają błyskawicznego dostosowania z powodu dwóch mechanizmów: pierwszy to Margin Call, czyli wezwanie do uzupełnienia depozytu (ponieważ inwestor gra za pożyczone pieniądze, musi utrzymywać na koncie pewną kwotę zabezpieczenia), drugi to delewarowanie, czyli sprzedaż części aktywów aby obniżyć dźwignię i chronić kapitał. W każdym z tych przypadków, pozycje te wymagają błyskawicznego dostosowania, co wyolbrzymia ruchy cenowe.

Srebro zdrożało zbyt mocno

W przypadku złota, takie ryzyko jest znacznie mniejsze, gdyż zaangażowanie inwestorów długoterminowych „tłumi zmienność spadkową tego kruszcu”, jak twierdzi Aakash Doshi, dyrektor globalny ds. strategii złota i metali w State Street Investment Management, cytowany prze MarketWatch.

Srebro być może zdrożało zbyt mocno i zbyt szybko. Zdaniem Doshiego, jego cena prawdopodobnie wyprzedziła fundamenty, i dlatego poziom 70–80 dol. za uncję ma „więcej sensu” niż przedział 110–120 dol.

Stanisław Koczot, zastępca redaktora naczelnego wGospodarce.pl i „Gazety Bankowej”

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Dramat na rynku pracy, a rząd Tuska nie reaguje

Nawrocki zaproponował, Bruksela idzie tą samą ścieżką!

Oszuści obchodzą system kaucyjny

»»Wraca Tusk, wraca bezrobocie! – oglądaj w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych