Analizy

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com

Alphabet i Microsoft przerywają sielankę

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 26 października 2022, 12:00

  • 0
  • Powiększ tekst

Wtorkowa sesja była kolejną, która potoczyła się po myśli inwestorów

Po lekko dodatnich otwarciach główne indeksy europejskie przez dużą część dnia poruszały się w wąskim przedziale wahań, ale grawitując w stronę poziomów neutralnych lub poniżej ich. Wszystko zmieniło się, gdy seria słabych danych z USA stała się katalizatorem gwałtownego spadku rentowności amerykańskiego długu skarbowego, a w konsekwencji także globalnego. Wskazania cen na rynku nieruchomości (-1,3% m/m, najwięcej od marca 2009 r., co przełożyło się na spadek dynamiki rocznej z 16,0% r/r do 13,1% r/r), Richmond Manufacturing Index (-10 pkt. vs. konsensus -5 pkt.) oraz CB Consumer Confidence (102,5 pkt. vs. konsensus 105,9 pkt.) zgodnie wskazują na szybkie chłodzenie koniunktury za oceanem, wywierając presję na Fed, by podczas listopadowego posiedzenia złagodzić ton. Rentowności amerykańskich 2-latek zanurkowały z okolic 4,5% do 4,4%, w godzinach wieczornych i porannych wymazując jednak połowę ruchu. 10-latki, które rozpoczynały dzień niewiele poniżej 4,25% w godzinach porannych kwotowane są natomiast w okolicach 4,08%. Analogiczne ruchy miały miejsce w Europie, co wywołało falę popytu także na akcjach. Główne indeksy UE rosły od 0,94% (DAX) do 1,94% (CAC40). Wyraźnie odstawał Londyn, FTSE100 spadło o 0,01%, ale wynikało to z towarzyszącej powołaniu Rishi’ego Sunaka na premiera silnej aprecjacji funta, który umocnił się względem dolara o 1,68%. Deprecjacja amerykańskiej waluty miała znacznie szerszy charakter, 0,97% zyskało względem niej euro, a 1,40% złoty. Kurs USDPLN po raz pierwszy od września spadł poniżej 4,80.

WIG20 wzrósł o 0,75%, mWIG40 o 0,82%, a sWIG80 o 0,33%. Bardzo silnie drożały Allegro (+5,76%) oraz PGE (+6,56%), dużym wsparciem dla głównego indeksu był był także Orlen (+1,95%), ale po zakończeniu buybacku przeceniał się CD Projekt (-2,26%), taniało też 8 innych spółek. W drugim szeregu doskonale zachowywały się ING (+3,48%), Millenium (+5,22%) oraz Livechat (+4,87%), a także spółki energetyczne. Sesja w USA rozpoczęła się od ataku popytu, później indeksy przesuwały się w górę powoli, ale systematycznie, by zakończyć dzień wzrostami o 1,63% w przypadku S&P500 i o 2,25% w przypadku NASDAQ. Poza zachowaniem długu wpływ na sentyment miały solidne raporty Coca Coli (+2,40%) oraz General Motors (+3,61%).

Dzisiejszy dzień zapowiada się niestety znacznie gorzej z uwagi na mało satysfakcjonujące wyniki Microsoftu i Alphabetu. Gigant z Redmond pobił konsensusy przychodów i zysków, co przełożyło się na wzrost sprzedaży o 11% r/r. Na odbiorze liczb zaważyły jednak dwie czerwone flagi – dynamika rozwoju najuważniej śledzonego Azure spadła do 35% r/r, głównie za sprawą kursu dolara. Bardzo słabo wyglądała dynamika sprzedaży Windows (-15% r/r), potwierdzając gwałtowny spadek popytu na PC. Oba czynniki miały wpływ na rewizję prognoz na kolejne kwartały. W handlu posesyjnym spółka straciła 6,65%. O 6,58% taniał po zamknięciu Alphabet, który wydawał się mieć nawet mocniejsze podstawy do przeceny, publikując zyski i przychody o kilka procent poniżej oczekiwań. Inwestorzy znaleźli otuchę w dobrym wyniku segmentu usług w chmurze, ale niepokojąca jest m.in. presja na przychody z Youtube, dla którego coraz poważniejszym konkurentem jest TikTok.

Pomimo rozczarowania większość indeksów azjatyckich dziś rośnie, Hang Seng zyskuje w momencie pisania komentarza 1,2%. Kontrakty futures na amerykańskie indeksy sugerują jednak obecnie, że S&P500 wymaże połowę wczorajszego wzrostu, a NASDAQ zdecydowaną większość. W takim otoczeniu scenariuszem bazowym na europejskie otwarcie wydają się przynajmniej lekkie minusy. Sytuacja może nie ulec jednak eskalacji, z uwagi na wyczekiwanie na raport Apple dziś wieczorem. Dopiero rozczarowanie tą publikacją wyzwoliłoby zapewne naprawdę silną falę podaży. W kraju wciąż w centrum uwagi znajdują się rentowności obligacji skarbowych, które spadły na koniec dnia minimalnie poniżej 8%. Spodziewamy się ich dalszej korekty do okolic 7,50%, który to poziom uważamy obecnie za neutralny.

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Komentarze