Analizy

GPW / autor: Fratria
GPW / autor: Fratria

GPW silna na tle świata

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 11 stycznia 2024, 09:41

    Aktualizacja: 11 stycznia 2024, 09:50

  • 2
  • Powiększ tekst

Rynki europejskie rozpoczynały wtorkową sesję na plusach, ale bardzo szybko zostały one wymazane, a potem zaczęły się spadki. Wyjątkowo źle radził sobie Madryt –spółka farmaceutyczna Grifols traciła 25,91% po zarzutach Gotham City Research, że zawyżała zyski. IBEX stracił finalnie 1,46%, ale przecena na innych głównych parkietach okazała się znacznie bardziej umiarkowana – od 0,13% na FTSE100 do 0,53% na FTSE MiB. Po przecenie w godzinach przedpołudniowych trwało kilkugodzinne plateu, a następnie zobaczyliśmy lekkie odbicie przed startem handlu w USA.

WIG20 wzrósł o 0,37%, mWIG40 o 0,86%, a sWIG80 o 1,02%, co przy takim otoczeniu zewnętrznym jest doskonałym wynikiem. Wydaje się, że noworoczną wyprzedaż na GPW mamy już za sobą, a po redukcji grudniowego skrajnego wykupienia rynku możemy powrócić do dobrego relatywnego zachowania warszawskiej giełdy na tle świata. Wczoraj odbijało LPP (+2,67%), o 2,01% rosło Allegro, ale lekko spadały PZU (-0,90%) i część banków. W mWIG40 świetnie radziły sobie Budimex (+3,08%), ING (+2,39%) czy CCC (+4,28%). Absolutnymi gwiazdami sWIG40 były Agora (+11,48%) oraz Echo (+6,27%).

Amerykańska giełda zaczęła dzień z problemami, od dość wyraźnych spadków, ale finalnie S&P500 spadło o zaledwie 0,15%, a NASDAQ zyskał nawet 0,09%. Tematem dnia za oceanem nie był jednak rynek akcji, ale zdementowany przez SEC post na X (Twitterze), że agencja zaakceptowała ETF-y oparte o bitcoina. Regulator stwierdził, że dokonano włamania na konto, a pikanterii sprawie dodaje fakt, że jak się okazuje, wystarczyło do tego przejęcie powiązanego z nim numeru, bo nie podlegało ono nawet dwustopniowej weryfikacji. Bitcoin podrożał najpierw do 47,5 tys. USD, by następnie spaść do 45,5 tys. i ustabilizować się na poziomach z przedwczoraj (46 tys. USD).

Dzięki słabości jena w Azji ponownie dziś wyróżnia się Nikkei, które zyskało 2% przy spadającej większości pozostałych indeksów na kontynencie. Kontrakty futures na indeksy zagraniczne sugerują podczas dzisiejszego otwarcia brak wyraźnego kierunku, z lekkim wskazaniem na spadki. Niewiele wskazuje, by dzisiejsza sesja miała mieć duże znaczenie prognostyczne, na większe emocje będzie trzeba zapewne zaczekać do jutrzejszej publikacji amerykańskiej inflacji CPI.

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Komentarze