Analizy
Makler koreańskiego Hana Bank na stanowisku pracy / autor: PAP/EPA/JEON HEON-KYUN
Makler koreańskiego Hana Bank na stanowisku pracy / autor: PAP/EPA/JEON HEON-KYUN

Bunt maszyn na rynkach kapitałowych

Daniel Kostecki

Daniel Kostecki

główny analityk rynkowy w polskim oddziale CMC Markets

  • Opublikowano: 11 lutego 2026, 13:21

  • Powiększ tekst

Obserwując zachowanie poszczególnych spółek oraz narracji wokół nich można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z punktem zwrotnym w postrzeganiu sztucznej inteligencji przez inwestorów. Dotychczasowa narracja o technologicznym boomie i nieskończonym potencjale wzrostu ustępuje miejsca obawom o destrukcyjny wpływ AI na tradycyjne modele biznesowe.

Wydaje się prawdopodobne, że rynki wchodzą w fazę weryfikacji, w której kapitał gwałtownie odpływa od podmiotów zagrożonych automatyzacją. Początek lutego przyniósł wstrząs w sektorze SaaS po doniesieniach o nowych narzędziach Anthropic, a obecnie panika przenosi się na kolejne branże, w tym na stabilny dotąd sektor zarządzania majątkiem czy firm księgowych, doradców oraz nawet porównywarki ubezpieczeń.

Sektor zarządzania majątkiem pod presją

Najnowsza odsłona rynkowego dramatu rozegrała się we wtorek i dotknęła branży usług finansowych, która dotychczas wydawała się relatywnie odporna na technologiczne zawirowania. Katalizatorem wyprzedaży stało się narzędzie do optymalizacji podatkowej o nazwie Hazel wprowadzone przez startup Altruist Corp. Reakcja inwestorów była natychmiastowa. Akcje gigantów takich jak Charles Schwab Corp., Raymond James Financial Inc. oraz LPL Financial Holdings Inc. zanotowały spadki rzędu 7 procent lub więcej. Jest to najgłębsza przecena walorów tych podmiotów od czasu kwietniowego załamania, co może wskazywać na fundamentalną zmianę w postrzeganiu ryzyka operacyjnego tych firm.

Jason Wenk, prezes Altruist stwierdził wprost, że architektura ich nowego rozwiązania może zastąpić całe zespoły doradców za ułamek dotychczasowych kosztów. Rynek zdaje się brać te słowa bardzo poważnie. Inwestorzy prawdopodobnie obawiają się scenariusza, w którym marże dużych graczy zostaną drastycznie ścięte przez tanią i efektywną konkurencję opartą na algorytmach AI. Można przypuszczać, że obecna wycena spółek finansowych nie uwzględniała tak szybkiego tempa wdrażania rozwiązań, które czynią tradycyjne doradztwo majątkowe usługą przestarzałą.

Efekt domina i ucieczka kapitału do bezpiecznych przystani

Obserwowana wyprzedaż nie ogranicza się wyłącznie do Stanów Zjednoczonych, ale rozlewa się również na rynki europejskie. W środowy poranek spadki dotknęły takie podmioty jak AJ Bell Plc, Julius Baer Group Ltd. oraz St James’s Place Plc. Sytuacja ta pokazuje, że kapitał nie szuka geograficznej dywersyfikacji, lecz ucieka z całych sektorów zagrożonych konkurencją ze strony sztucznej inteligencji. Warto odnotować również dramatyczną sytuację francuskiej spółki Dassault Systemes, której notowania obniżyły się o 20 procent po publikacji wyników finansowych. Analitycy JPMorgan określili te dane jako gorsze od najbardziej pesymistycznych prognoz, co może być sygnałem ostrzegawczym dla całego europejskiego sektora technologicznego, podała agencja Bloomberg.

Schemat działania inwestorów w ostatnich dniach opiera się na strategii szybkiej sprzedaży aktywów przy najmniejszym sygnale zagrożenia ze strony AI. Podobny mechanizm zadziałał w poniedziałek w przypadku brokerów ubezpieczeniowych, gdy rynek zareagował na nową aplikację Insurify wykorzystującą ChatGPT do porównywania stawek ubezpieczeń. Wydaje się, że psychologia tłumu dominuje obecnie nad chłodną kalkulacją, a strach przed posiadaniem w portfelu spółki, która może stać się kolejną ofiarą sztucznej inteligencji, jest silniejszy niż potencjalne dywidendy czy historyczna stabilność.

Wyceny w obliczu technologicznej rewolucji

Należy zwrócić uwagę na szerszy kontekst makroekonomiczny tej wyprzedaży. Przez ostatnie lata rynki rosły w oparciu o wiarę w produktywność napędzaną przez AI, co wywindowało wyceny wielu spółek do rekordowych poziomów. Obecnie jednak wydaje się możliwe, że inwestorzy zaczynają dostrzegać drugą stronę tego medalu. Wydaje się, że każda spółka niosąca ryzyko jest sprzedawana bez głębszej analizy. Jest to klasyczny przykład zachowania rynku w fazie niepewności, gdzie priorytetem staje się ochrona kapitału.

Wygląda na to, że odkrywanie kolejnych zastosowań AI prowadzi do rewolucji, której skutków nie sposób jeszcze w pełni przewidzieć. Przy tak wyśrubowanych wycenach nawet najmniejszy negatywny sygnał może wywołać lawinę zleceń sprzedaży. Można zakładać, że zmienność pozostanie na podwyższonym poziomie, dopóki rynek nie wypracuje nowego modelu wyceny ryzyka technologicznego. To, co obserwujemy, to prawdopodobnie bolesny proces dostosowawczy, w którym inwestorzy próbują oddzielić przyszłych zwycięzców ery AI od podmiotów, które ta technologia może zepchnąć na margines lub zmusić do całkowitego przemodelowania dotychczasowej działalności.

Daniel Kostecki, Analityk Rynków Finansowych CMC Markets Polska

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych