Za rządów PiS pieniądze były. "Teraz...sytuacja jest dramatyczna"
Sytuacja polskich finansów publicznych jest dramatyczna - ocenił szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Jak dodał, w tak dramatycznej sytuacji rząd powinien szukać alternatywnych źródeł finansowania, a nie zadłużać Polskę na kolejne miliardy, tym razem w euro. „Chodzi o SAFE 3 proc. Nie wolno się na to godzić” - mówił.
Największy w historii deficyt Polski
W poniedziałek Ministerstwo Finansów poinformowało, że deficyt budżetu państwa w okresie styczeń – luty 2026 r. wyniósł 48,5 mld zł. W okresie tym dochody budżetu państwa wyniosły 78,3 mld zł, zaś wydatki 126,8 mld zł.
To jest dramat - tak te dane ocenił Błaszczak na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie.
Co premier Tusk potrafi?
Jego zdaniem premier Donald Tusk „nie potrafi i nie chce” dobrze zarządzać polskimi finansami publicznymi.
Dlaczego? Dlatego, że (premier) próbuje uzależnić Polskę od decyzji podejmowanych poza granicami naszego kraju - zaznaczył szef klubu PiS.
Tusk chce kolejny raz zadłużać Polskę
Ocenił, że w „tak dramatycznej sytuacji” rozsądny rząd powinien szukać alternatywnych źródeł finansowania, „a nie zadłużać Polskę na kolejne miliardy, tym razem w euro”.
A co robi Donald Tusk? Próbuje wcisnąć na siłę pożyczkę, można by powiedzieć, że to jest brukselski szwindel, albo niemiecka chwilówka. Chodzi o SAFE 3 proc. Nie wolno się na to godzić - oświadczył.
Cel SAFE został wcześniej przemyślany i opracowany
Były szef MON wyraził przekonanie, że uczestnictwo Polski w unijnym programie finansowania obronności SAFE jest „pomysłem politycznym” obecnego rządu, który ma na celu „pozbawić państwo polskie kontroli nad finansami publicznymi” oraz „wepchnąć Polskę do strefy euro”.
Euro i złoto NBP. Niemcy już się wypowiadają
Jak dodał, udział w SAFE uzależnia Polskę od decyzji podejmowanych poza granicami kraju, a otrzymanie całości środków z pożyczek powiązane będzie z realizacją m.in. unijnej polityki klimatycznej, „religii klimatycznej”, oraz „wprowadzeniem ideologii tęczowej w naszym kraju”.
Stawiają nasz kraj przed takim oto wyborem: albo lichwa brukselska, niemiecka chwilówka, albo pieniędzy nie będzie. To jest błąd zasadniczy, to jest działanie na szkodę naszego kraju. Trzeba realizować projekt, który został złożony przez prezydenta Karola Nawrockiego - podkreślił przewodniczący klubu PiS.
Szalone tempo wzrostu deficytu budżetu państwa
Poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk przypomniał, że deficyt budżetu państwa w 2025 r. wyniósł 275,6 mld zł, a w 2024 r. - 210,9 mld zł.
Do tej pory nie było takiego tempa wzrostu długu publicznego. Ta kula śniegowa narasta - zaznaczył poseł.
Polska zadłuży się ponad możliwości?
Konsekwencją tej sytuacji jest to, że minister finansów (Andrzej Domański) rozpaczliwie poszukuje pieniędzy na zewnątrz, żeby zapewnić płynność budżetowi - dodał.
Przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych Janusz Cichoń (KO) w rozmowie z PAP podkreślił, że pewnie byłoby lepiej, gdyby nie było deficytu budżetu państwa, ale „żyjemy w czasach i sytuacji, w których nie sposób go uniknąć”.
Unia Europejska nie liczy się z decyzją Polaków i prezydenta Polski
W czwartek prezydent Karol Nawrocki poinformował w orędziu, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE. Stwierdził, że nigdy nie podpisze ustawy, która „uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne”. Uzasadniając decyzję, wskazał, że SAFE to kredyt zaciągany na 45 lat, a koszt jego odsetek może wynieść nawet 180 mld zł.
Kto na tym zarobi?
W ocenie prezydenta
Polacy będą musieli więc zwrócić drugie tyle, co wartość udzielonego kredytu, a zarobią na tym zachodnie banki i instytucje finansowe.
Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy rząd i tak chce obejsć konstytucję i przyjąć uchwałę, która ma pozwolić - mimo weta - na wykorzystanie unijnych pieniędzy z programu.
pap, jb
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.