Kolejny cios dla dolara?
Po wyjściu ponad poziom 1,18 w piątek, dzisiaj zwyżka EURUSD przyspieszyła. Amerykańska waluta traci na szerokim rynku pod wpływem spekulacji, co do ruchów chińskich instytucji na rynku długu.
To nie kwestia japońskich wyborów może być dzisiaj najważniejsza, chociaż mandat społeczny dla rządzącej koalicji LDP-JIP jest rzeczywiście imponujący - ponad 2/3 głosów daje możliwości w zasadzie dowolnego kształtowania polityki monetarnej, co może rodzić zakusy do powrotu tzw. abenomiki pod rządami Sanae Takaichi. Wydaje się jednak, że nawet japońscy oficjele mają świadomość, że obecna sytuacja jest inna, niż ta sprzed ponad dekady, a amerykańscy „przyjaciele” tym razem nie odpuszczą. To „pośrednie” naciski Scotta Bessenta najpewniej stały za tym, że ponad 2 tygodnie temu nowojorski oddział Fed przeprowadził procedurę rate-check (sprawdzenia kursu) USDJPY, która zazwyczaj poprzedza późniejszą interwencję walutową. Wtedy (23 stycznia) jen mocno zyskał… a dzisiaj? Na wyniki wyborów zareagowała japońska giełda, ale jen… finalnie nieco zyskuje. Czyżby rynki obawiały się „podażowej kontry” na USDJPY? A może to dolar ma dzisiaj swoje problemy?
Amerykańska waluta słabnie na szerokim rynku, choć zmiany nie są duże. Niektórzy wskazują tu na poprawę globalnego sentymentu po tym, jak Wall Street została w piątek „wyraźnie wyciągnięta” w górę, inni jednak dopatrują się tu spekulacji Bloomberga dotyczących „zaleceń” dla chińskich banków komercyjnych ze strony regulatora - ograniczajcie ekspozycję na amerykańskie obligacje rządowe. Do tej pory decydenci zazwyczaj zostawiali w tej kwestii „pewną swobodę”, więc ruch można odbierać jako geopolityczną presję na administrację USA ze strony Chin. Stan posiadania chińskich banków komercyjnych w kwestii amerykańskich obligacji nie jest dokładnie znany, ale jest to kilkaset miliardów dolarów. W ostatnich latach głośno było o ograniczaniu ekspozycji w zarządzaniu Ludowego Banku Chin, która spadła o blisko połowę względem ponad 1,3 bln USD sprzed dekady, ale ten ruch jest czymś nowym. Czy w ślad pójdą inni? Trudno ocenić, ale nie jest żadną tajemnicą poliszynela, że podejście do tzw. kryterium bezpieczeństwa w przypadku amerykańskich obligacji, znacząco się zmieniło za drugiej kadencji Donalda Trumpa.
W kalendarzu makro nie ma dzisiaj istotnych publikacji. Rynki będą pozycjonować się pod spóźnione dane Departamentu Pracy USA w środę, oraz piątkową inflację CPI. W tle dalej Iran, chociaż tu sytuacja wydaje się nie być aż tak napięta, jak można się tego obawiać.
EURUSD - powrót na 1,20?
Po wyjściu ponad poziom 1,18 w piątek, dzisiaj zwyżka EURUSD przyspieszyła. Amerykańska waluta traci na szerokim rynku pod wpływem spekulacji, co do ruchów chińskich instytucji na rynku długu, ale znaczenie ma też pozytywny sentyment na giełdach (choć pytanie, na ile silne odbicie na Wall Streetw piątek, nie było tylko korektą). Technicznie EURUSD może powracać teraz w poziomy 1,20+, które mieliśmy w końcu ubiegłego miesiąca. Dopiero ich wyraźne przebicie mogłoby zostać „zauważone” przez decydentów w Europejskim Banku Centralnym, którzy mogliby zacząć „delikatnie sugerować” bardziej „gołębie” podejście na stopach procentowych.
Wykres dzienny EURUSD
Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.