Informacje

wiceminister finansów Artur Soboń / autor: Fratria
wiceminister finansów Artur Soboń / autor: Fratria

Soboń: efekt KPO odczuwalny będzie w latach 2024, 2025

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 24 listopada 2022, 12:20

  • 0
  • Powiększ tekst

Efekt wpływu środków z KPO odczuwalny będzie w gospodarce i budzicie państwa w latach 2024, 2025 - powiedział w czwartek wiceminister finansów Artur Soboń. Dodał, że rząd czeka na powrót tzw. protokołu ustaleń operacyjnych z KE, by przygotowywać pierwszy wniosek o płatność

Wiceminister finansów Artur Soboń pytany był w Radiu Plus, kiedy Polska otrzyma pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).

Czekamy na powrót tzw. protokołu ustaleń operacyjnych, czyli szczegółów dotyczących wydatkowania tych środków z Komisji Europejskiej i będziemy przygotowywać pierwszy wniosek o płatność - poinformował Soboń.

Stwierdził, że spodziewa się, że to będzie okres dwóch miesięcy od złożenia wniosku o płatność, kiedy pierwsze środki wpłyną do Polski.

Zaznaczył jednak, że „jeśli mówimy o prawdziwych pieniądzach, które istotnie podniosą poziom inwestycji publicznych w Polsce i odczujemy je także budżetowo, no, bo to jest przede wszystkim program inwestycyjny plan odbudowy, to są lata 2024, 2025 oczywiście, a nie rok 2023”

Terminy wpływu pieniędzy z KPO zależą też od drugiej strony - przyznał Soboń i dodał, że „chciałbym, aby druga strona była w tym zakresie bardziej precyzyjna i otwarta”.

Dodał również „mamy przed sobą miesiące, kiedy ceny energii mogą powodować presję inflacyjną. „Nie powiedziałem, że będzie tylko lepiej. Z całą pewnością rok 2023 to będzie rok niższej inflacji niż rok 2022”.

Na początku czerwca KE zaakceptowała polski KPO, co było krokiem w kierunku wypłaty przez UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy, jednak pieniądze nie zostały wypłacone. KE zaznaczyła, że polski KPO „zawiera kamienie milowe związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa, które mają szczególne znaczenie dla poprawy klimatu inwestycyjnego i stworzenia warunków dla skutecznej realizacji” i że „Polska musi wykazać, że te kamienie milowe zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy”.

Pod koniec lipca szefowa KE Ursula von der Leyen mówiła „DGP”, że aby otrzymać środki z KPO, Polska musi wywiązać się ze zobowiązań podjętych w celu zreformowania systemu środków dyscyplinarnych w sądownictwie. Przyznała, że przyjęta przez Sejm ustawa likwidująca Izbę Dyscyplinarną SN jest ważnym krokiem, jednak „nowelizacja ustawy o SN nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej”. Von der Leyen podkreślała, że Polska musi również w pełni zastosować się do postanowienia TSUE, co jeszcze nie nastąpiło, a w szczególności „nie przywrócono do orzekania zawieszonych sędziów i nadal obowiązuje dzienna kara finansowa”.

TSUE latem 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. W związku z niewykonaniem tego postanowienia w końcu października zeszłego roku TSUE zobowiązał Polskę do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej kary w wysokości 1 mln euro dziennie.

Czytaj też: Prezes PiS: w negocjacjach z Brukselą stosujemy zasadę elastyczności

PAP/KG

Powiązane tematy

Komentarze