Informacje

zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

ING: Cel inflacyjny może zostać osiągnięty w 2026 r.

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 2 stycznia 2024, 13:50

  • 0
  • Powiększ tekst

Osiągnięcie celu inflacyjnego, czyli 2,5 proc. +/- 1 pkt proc., może nastąpić w 2026 r., jeśli w całym 2024 r. polityka pieniężna będzie restrykcyjna - prognozują ekonomiści ING Banku Śląskiego. W tym roku - jak oceniają - istnieje przestrzeń „do niewielkich obniżek stóp: 25pb”. Inflacja średniorocznie wyniesie 5,5 proc. w 2024 r. lub niżej.

W I poł. 2024 inflacja CPI spadnie poniżej 4 proc., a średnio wyniesie 5,5 proc. z ryzykiem w dół. Cel inflacyjny może zostać osiągnięty dopiero w 2026 i to przy założeniu utrzymywania restrykcyjnej polityki pieniężnej na przestrzeni 2024.” - czytamy w „Kurierze ekonomicznym ING: Prognozy na 2024 - nowe możliwości, stare wyzwania”.

Widzimy pole do niewielkich obniżek stóp NBP: 25pb w 2024 i 75pb w 2025. Istnieje wiele argumentów zarówno przeciw obniżkom, jak i podwyżkom stóp. Argumenty przeciw obniżkom to podwyższony poziom inflacji, ożywienie aktywności gospodarczej, ekspansywna polityka fiskalna oraz mocne odbicie popytu na kredyt w sektorze gospodarstw domowych (m.in. w wyniku programu bezpieczny kredyt). Z kolei decyzja o zaostrzeniu polityki pieniężnej byłaby trudna do zakomunikowania po jesiennych decyzjach RPP, zwłaszcza w warunkach umacniającego się kursu złotego, spadającej inflacji oraz dużych obniżek, jakich spodziewamy się ze strony innych banków centralnych: 150 pb w USA, 75 pb w Eurolandzie, 375 pb na Węgrzech, 300 pb w Czechach oraz 150 bp w Rumunii. W takich warunkach NBP będzie trudno utrzymać niezmienione stopy bez dużej aprecjacji złotego” - czytamy dalej.

Ekonomiści banku zakładają, że ceny energii będą zamrożone do końca czerwca, a 5-proc. VAT na żywność zostanie przywrócony od 1 kwietnia 2024 r.

Według nich, głównym czynnikiem ograniczającym spadek inflacji będzie wysoka dynamika płac, prowadząca do utrzymania inflacji usług powyżej 6 proc. w 2025 r. (waga w koszyku CPI to 25,4 proc.).

Umocnienie złotego oraz spadek cen surowców przyspiesza powrót inflacji do celu.

Osiągnięcie celu inflacyjnego wymaga albo korzystnego splotu czynników globalnych (spadek cen surowców, dalszy spadek inflacji towarów, korzystna sytuacji na rynku żywności), lub wyhamowania wzrostu wynagrodzeń. O ten drugi czynnik będzie trudno w 2024 roku z uwagi na ponowny wysoki wzrost płacy minimalnej (o 17,8 proc. od stycznia) i odbicie koniunktury. W efekcie oczekujemy, że wzrost płac będzie nadal dwucyfrowy” - czytamy w raporcie.

Bank zaznacza, że Polska prezentuje się odmiennie na tle regionu krajów regionu CEE4 (obejmującego - oprócz Polski -Czechy, Węgry i Rumunię).

Wyróżnia się jako kraj z potencjałem do silnego ożywienia PKB, dzięki poluzowaniu fiskalnemu, a także napływowi środków z UE, z wyraźnie umacniającą się walutą i niewielkimi obniżkami stóp NBP. Także spadek inflacji w Polsce to niekoniecznie zasługa krajowego policy mix, a raczej odwrócenia zewnętrznych szoków i mocnego PLN” - podsumowano.

ING BSK prognozuje na ten rok inflację konsumencką średniorocznie na poziomie 5,5 proc. (wobec 11,6 proc. w 2023 r.) i 4 proc. w 2025 r. W I kw. tego roku CPI wyniesie średnio 4,2 proc. r/r i następnie w II kw. 4,9 proc., w III kw. 6,4 proc. i w IV kw. 6,6 proc.

Według listopadowej projekcji inflacyjnej NBP, inflacja konsumencka wyniesie 11,4 proc. w 2023 r., 4,6 proc. w 2024 r. i 3,7 proc. w 2025 r. (w porównaniu do lipcowych prognoz, które wynosiły odpowiednio: 11,9 proc. dla 2023 r., 5,2 proc. w 2024 r. i 3,6 proc. w 2025 r.). Inflacja CPI powróci do przedziału odchyleń celu inflacyjnego NBP pod koniec horyzontu projekcji.

Czytaj także: Wykres wpłat do ZUS wygląda całkiem przyzwoicie

Czytaj także: Niewielka korekta grudniowego PMI polskiego przemysłu

Na podst. ISBnews

Powiązane tematy

Komentarze