Informacje

Santander Bank Polska drugi raz nie zgłosił naruszenia danych osobowych / autor: Fot. Andrzej Wiktor/Fratria
Santander Bank Polska drugi raz nie zgłosił naruszenia danych osobowych / autor: Fot. Andrzej Wiktor/Fratria

AKTUALIZACJA

Ochrona danych to nie żarty: olbrzymia kara dla banku

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 2 kwietnia 2024, 11:51

    Aktualizacja: 2 kwietnia 2024, 13:07

  • Powiększ tekst

Prezes UODO Mirosław Wróblewski nałożył 1,44 mln zł kary na Santander Bank Polska za brak zgłoszenia naruszenia ochrony danych, a Toyota Bank Polska za tę samo przewinienie musi zapłacić 78 tys. zł.

„Prezes UODO Mirosław Wróblewski nałożył administracyjną karę pieniężną w wysokości 1 mln zł 440 tys. zł na Santander Bank Polska S.A. za brak zgłoszenia naruszenia ochrony danych” – poinformował Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) na swoich stronach internetowych.

Bank nie zgadza się z decyzją UODO, zostanie wniesiona skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego – poinformował Inspektor Ochrony Danych w Santander Bank Polska Jarosław Dobosz.

Bank recydywista

Jak podkreślono w komunikacie, prezes UODO o naruszeniu ochrony danych osobowych w Santander Bank Polska dowiedział się z mediów. Dokumenty bankowe wysłano za pośrednictwem firmy kurierskiej. Przesyła została skradziona i porzucona na jednym z osiedli.

„W przesyłce były m. in. takie dane jak: imiona i nazwiska, daty urodzenia, numery rachunków bankowych, dane adresowe i kontaktowe, numery PESEL, nazwy użytkowników i hasła do banku, czy dane o zarobkach, seria i numery dowodu osobistego, informacje o produktach bankowych. Administrator danych tłumaczył, że nie zgłosił tego naruszenia, gdyż przesyłka została odnaleziona przez jedną zidentyfikowaną osobę w krótkim czasie, po jej utracie przez kuriera. Ponadto ustalono, że nie brakowało w niej żadnych dokumentów, a osoba, która znalazła dokumenty, zaniosła je bezpośrednio na posterunek policji i oświadczyła, że nie kopiowała znalezionych dokumentów” – czytamy w komunikacie.

Przy ustalaniu wysokości kary prezes UODO wziął też pod uwagę, że bank postępuje w taki sposób już drugi raz. Poprzednio na Santander Bank Polska S.A. nałożona została administracyjna kara pieniężna w wysokości 545 tys. zł.

Zamiast 72 godzin półtora roku

„Prezes UODO ukarał także Toyota Bank Polska S.A. W tym przypadku kara wyniosła 78 tys. zł i została nałożona za niezgłoszenie Prezesowi UODO naruszenia ochrony danych osobowych bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie 72 godzin po stwierdzeniu naruszenia. Administrator zgłosił naruszenie ochrony danych półtora roku po jego wystąpieniu, w momencie gdy zwrócił się do niego organ nadzorczy po otrzymaniu skargi od osoby poszkodowanej tym naruszeniem” – wskazano w komunikacie.

Wyjaśniono, że naruszenie polegało na wysłaniu przez bank danych osoby do nieuprawnionego odbiorcy.

Marek Siudaj (PAP)/bz

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

ZUS wypłaci 620 zł miesięcznie. Trzeba spełnić warunki

Zwolnienie z podatku Belki? Nie dla każdego

Nord Stream. Wyciekły nowe dane z Morza Bałtyckiego

Ta polska gra to prawdziwy hit - kwota zysku oszałamia!

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych