Informacje

W ubiegłym roku fotoradary „błyskały” 985 tys. razy / autor: Fratria / KK
W ubiegłym roku fotoradary „błyskały” 985 tys. razy / autor: Fratria / KK

Niemal milion kierowców "trafionych-zatopionych"

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 9 kwietnia 2024, 19:00

  • Powiększ tekst

Liczba wykroczeń zarejestrowana przez fotoradary na polskich drogach wyniosła w 2023 roku 985 tys. – jest to nieco mniej niż rok wcześniej, kiedy to wykryto w ten sposób 1 mln przypadków przekroczenia prędkości. Choć klasyczne fotoradary stacjonarne ciągle wiodą prym - w 2023 roku „strzeliły” ponad 600 tys. razy - to coraz większe żniwo zbiera system odcinkowych pomiarów prędkości. W ubiegłym roku wykrył ponad 320 tys. przypadków przekroczenia prędkości, z czego prawie połowa w jednym miejscu: na autostradzie A4 pod Wrocławiem.

Multiporównywarka rankomat.pl sprawdziła, jak często fotoradary wykrywają przypadki przekroczenia prędkości lub inne naruszenia przepisów drogowych przez kierowców.

W 2023 roku na polskich drogach funkcjonowało w ramach systemu CANARD 586 urządzeń monitorujących ruch – względem poprzedniego roku przybyło ich 62. Jak wynika z danych Głównego Inspektoraty Transportu Drogowego (GITD), które przeanalizowali eksperci ,rankomat.pl mimo wzrostu liczby urządzeń łącznie wykryły one mniejszą liczbę przypadków przekroczenia przepisów, niż miało to miejsce rok wcześniej.

W ubiegłym roku fotoradary „błyskały” 985 tys. razy, co przełożyło się na 445 tys. mandatów. Rok wcześniej było to 1 mln przypadków naruszenia przepisów oraz pół miliona mandatów.

Liczba naruszeń przepisów wykryta przez fotoradary / autor: materiały prasowe rankomat.pl
Liczba naruszeń przepisów wykryta przez fotoradary / autor: materiały prasowe rankomat.pl

Kierowcy przyzwyczaili się do klasycznych fotoradarów

Nieznaczny spadek wykrytych naruszeń przepisów drogowych cieszy, bo przekłada się na większe bezpieczeństwo na drogach. Liczba klasycznych fotoradarów w 2023 roku była taka sama jak rok wcześniej: 470 urządzeń. Jednak w ubiegłym roku wykryły one 600 tys. przypadków przekroczenia prędkości, czyli o 174 tys. przypadków mniej niż w 2022 roku. Ta różnica może z jednej strony dowodzić, że polscy kierowcy jeżdżą coraz ostrożniej. Chociaż patrząc na skuteczność innych metod kontroli prędkości, można dojść do wniosku, że kierowcy przyzwyczaili się do klasycznych fotoradarów i cześć z nich może po prostu zdejmować nogę z gazu tuż przed urządzeniem, które od lat znajduje się w tym samym miejscu.

Odcinkowy pomiar prędkości zbiera żniwa

Rośnie natomiast efektywność systemu odcinkowego pomiaru prędkości. W ubiegłym roku ta metoda kontroli prędkości była stosowana w 72 miejscach w Polsce – to prawie dwa razy więcej niż na koniec 2022 roku, kiedy ten system kontrolował prędkość w 34 miejscach w kraju. Dwukrotny wzrost liczby urządzeń przełożył się na podobny wzrost liczby wykrytych naruszeń przepisów. W 2023 roku odcinkowe pomiary prędkości wykryły ponad 320 tys. przypadków przekroczenia prędkości wobec blisko 160 tys. takich zdarzeń rok wcześniej.

900 przekroczeń prędkości dziennie

Rekordzistą w skali całego kraju był w 2023 roku odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A4 między węzłami Kostomłoty i Kąty Wrocławskie niedaleko Wrocławia. W ciągu zaledwie sześciu miesięcy (fotoradar został uruchomiony w lipcu 2023 roku) system zarejestrował w tym miejscu ponad 152 tys. przypadków przekroczenie prędkości, czyli średnio prawie 900 przypadków dziennie. Na tym ośmiokilometrowym odcinku obowiązuje niższe niż standardowo na autostradach ograniczenie prędkości (do 110 km/h), co może powodować, że część kierowców „zapomina” zdjąć nogę z gazu.

Rekordowe fotoradary w 2023 r. / autor: materiały prasowe rankomat.pl
Rekordowe fotoradary w 2023 r. / autor: materiały prasowe rankomat.pl

Dwa kolejne rekordowe odcinkowe pomiary prędkości znajdują się na drodze ekspresowej S7. Pierwszym z nich jest fotoradar w tunelu między Skomielną Białą i Naprawą niedaleko Rabki-Zdrój. W ubiegłym roku system pomiary prędkości wykrył w tym miejscu ponad 27,4 tys. przypadków naruszenia przepisów. Drugim zaś jest odcinkowy pomiar prędkości na obwodnicy Białobrzegów w woj. mazowieckim, gdzie w ubiegłym roku zarejestrowano 25,5 tys. przypadków przekroczenia prędkości. Dla porównania miejsce, w którym w 2023 roku klasyczny, stacjonarny fotoradar najczęściej wykrywał naruszenie przepisów, znajduje się w Gliwicach nieopodal skrzyżowania autostrady A1 i A4. W ubiegłym roku urządzenie „strzeliło” ponad 11 tys. razy.

Radary kontrolują nie tylko prędkość

GITD pokazują także w swoich statystykach efekty pracy innych urządzeń, automatycznie sprawdzających, czy kierowcy przestrzegają przepisów drogowych. W ubiegłym roku już 40 urządzeń rejestrowało na skrzyżowaniach przejazdy na czerwonym świetle. To dwa razy więcej niż rok wcześniej. Liczba kierowców, którzy zostali przyłapani na tym występku, wzrosła z 38 tys. w 2022 r. do niemal 45 tys. w 2023 r. Najwięcej przypadków przejazdów na czerwony świetle - aż 12,5 tys.– zarejestrowało urządzenie we Wrocławiu na skrzyżowaniu ulic Na Ostatnim Groszu i Bystrzyckiej.

Inną nowością na polskich drogach są także rejestratory na przejazdach kolejowych. W minionym roku zostały zainstalowane cztery takie urządzenia, które zarejestrowały 2 tys. przypadków łamania przepisów drogowych podczas przejazdu przez kolejowe torowisko.

Niechlubni rekordziści

W 2022 r. kierowca samochodu marki Honda, przekroczył prędkość o 118 km/h (na liczniku 168 km/h) – wykroczenie to zarejestrował fotoradar w Podgórskiej Woli (powiat tarnowski). Został ukarany mandatem w kwocie 2 500 zł oraz 15 punktami karnymi. W 2023 rekord należał do kierowcy samochodu marki BMW, który w terenie zabudowanym przekroczył prędkość o 106 km/h (na liczniku 156 km/h). Wymiar kary był taki sam jak w przypadku rekordzisty z 2022 r.

Fotoradary, choć nielubiane przez kierowców, realnie wpływają na bezpieczeństwo na drogach. Według statystyk Polskiej Policji w 2023 roku 19 tys. wypadków spowodowali kierowcy, z czego niedostosowanie prędkości do warunków jazdy było przyczyną 4,2 tys. wypadków. To nadal zatrważające liczby – kierowcy zapominają o przestrzeganiu przepisów kosztem swojego bezpieczeństwa, a czasem nawet życia. Urządzenia monitorujące prędkość są narzędziem, które mają im o tym przypominać – komentuje Katarzyna Gaweł, ekspert motoryzacyjny rankomat.pl.

Źródło: materiały prasowe, oprac. Sek

»» Więcej o motoryzacji czytaj tutaj:

Oto polskie auto marzeń

Kiedy skonfiskują Twoje auto? Ekspert wyjaśnia!

Na Zachodzie pozbywają się aut. I te jadą do nas

Rynek aut używanych przeżywa wiosenne ożywienie

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych