Informacje

Ruch deweloperów. "O 27 proc. mniej mieszkań"

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 24 kwietnia 2026, 12:21

  • Powiększ tekst

Wzrost cen paliw i energii, do którego doprowadziła sytuacja w Zatoce Perskiej, a także związane z tym wyższe koszty i ograniczenie dostępności materiałów budowlanych oraz ostrożność inwestorów doprowadzi do zmniejszenia podaży i wzrostu cen mieszkań - wynika z raportu JLL.

W I kwartale 2026 roku polski rynek mieszkaniowy zanotował wyraźny wzrost sprzedaży. Na siedmiu największych rynkach sprzedano łącznie 12,9 tys. mieszkań, co oznacza wzrost o 11,1 proc. kwartał do kwartału i 35,2 proc. rok do roku.

Warto zauważyć, że sprzedaż wzrosła mimo długiej przerwy urlopowej w styczniu i lutym, a dodatkowo w ostatnich tygodniach marca na nastroje nabywców wpływała wojna w Zatoce Perskiej

  • wskazała Aleksandra Gawrońska, ekspertka JLL.

Największy wzrost sprzedaży kwartał do kwartału zanotowano w Katowicach - 51 proc., jednak jak zauważyła Gawrońska, przekłada się to tylko na ok. 170 transakcji więcej. W Warszawie oraz Łodzi sprzedaż wzrosła odpowiednio o 16,7 oraz 17,5 proc., a na kolejnych miejscach pod względem wzrostu popytu uplasowały się w Kraków i Poznań. Przewagę sprzedaży nad nową podażą obserwowano w sześciu z siedmiu metropolii. Jedynie w Krakowie wprowadzono na rynek o 13 proc. więcej mieszkań niż w poprzednim kwartale.

Wpływ wojny na cenę nieruchomości

Ekspertka JLL zwróciła uwagę, że napięcie w Zatoce Perskiej będzie jednak czynnikiem kształtującym sytuację na polskim rynku mieszkaniowym w najbliższej przyszłości. Jak zauważyła, przerwany został cykl obniżek stóp procentowych NBP, co będzie miało wpływ na dostępność i koszt kredytów. Wzrosną też koszty budowy, zarówno ze względu na podwyższone koszty transportu jak i eksploatacji sprzętu budowlanego. W górę pójdą również energochłonnych materiałów, pojawią się również zakłócenia w łańcuchach dostaw, a co za tym idzie, problemy z dostępnością niektórych produktów.

Zmiany korzystne dla deweloperów?

„Paradoksalnie, w krótkim okresie może to być korzystne dla deweloperów, bo klienci szybko zrozumieją, że gotowe lub prawie gotowe mieszkania warto kupić teraz, kiedy cena i termin dostarczenia są znane” - wskazała Gawrońska.

Jak zauważyła, przyszłość nowych inwestycji pozostaje niejasna. W ocenie Gawrońskiej firmy budowlane, a także deweloperzy samodzielnie zarządzający budowami, będą musieli uwzględniać w cenach ryzyko wzrostu kosztów.

jakiekolwiek prognozy dotyczące wzrostu tych cen mają kruche i niepewne podstawy. Ceny nowo wprowadzanych na rynek mieszkań muszą więc wzrosnąć, a ich liczba zapewne zacznie maleć

  • zaznaczyła Gawrońska.

Zmniejszanie oferty zakupu mieszkań

Dodała, że w przypadku Warszawy przełoży się to na szybkie zmniejszanie się oferty i wejście w okres niedoboru podaży, natomiast w innych miastach – szybsze lub wolniejsze zmniejszanie nadwyżki podażowej. W dłuższej perspektywie można się też spodziewać ostrożnego podejścia do inwestycji ze strony graczy średniej wielkości, a także zmiennej polityki największych firm giełdowych, które wykorzystują podobne kryzysy do zwiększenia udziału w kurczącym się rynku.

Jak wynika z raportu, spadek podaży widać było już w pierwszym kwartale tego roku. Łącznie do sprzedaży wprowadzono 10,3 tys. nowych mieszkań, czyli o 27 proc. mniej niż w czwartym kwartale ubiegłego roku. Stabilizacja podaży widoczna jest głównie we Wrocławiu i Poznaniu, natomiast w pozostałych miastach - poza Krakowem - odnotowano wyraźne wyhamowanie, co - jak zauważyli autorzy raportu - jest typowe dla początku roku.

Ile wolnych mieszkań?

Oferta dostępnych mieszkań w większości miast nieznacznie spadła lub pozostała bez zmian. Na koniec marca na siedmiu największych rynkach nabywcy mogli wybierać spośród 69 tys. mieszkań (wśród których uwzględniono też 6,4 tys. lokali zarezerwowanych ale niesprzedanych) – co było liczbą blisko rekordowej.

Tyle zapłacimy za m2

W I kwartale wciąż też widać było różnice między poszczególnymi rynkami zarówno w dynamice cen, jak i w relacji popytu i podaży.

„Średnia cena mieszkań będących w ofercie na koniec marca kształtowała się pod wpływem wprowadzonych na rynek nowych, często droższych inwestycji – zwłaszcza w Warszawie, gdzie w ujęciu kwartalnym mieszkania zdrożały średnio o 6,2 proc. do poziomu 19,9 tys. zł/m kw. Podobny wzrost - 2,4 proc. zanotowano w Poznaniu, gdzie średnia cena osiągnęła 14,1 tys. zł/ m kw., natomiast w pozostałych miastach zmiana nie przekroczyła 0,6 proc. W skali roku wzrosty średniej ceny oferty przewyższające inflację widoczne są tylko w Warszawie i Poznaniu, natomiast wyraźny spadek wystąpił we Wrocławiu” - wyliczyła Gawrońska.

Różne tendencje miast

Miasta różnicują się także coraz bardziej pod względem relacji popytu i podaży. Warszawa weszła już w fazę przewagi popytu i lekkiego niedoboru mieszkań. Trójmiasto pozostaje rynkiem bliskim równowagi, a Wrocław dynamicznie zbliża się do tego poziomu. Natomiast w Krakowie i Poznaniu podaż wciąż przekracza popyt, choć różnica ta wyraźnie się zmniejsza. Najdłuższy teoretyczny czas wyprzedaży oferty notowany jest w Łodzi - ponad 2 lata oraz Katowicach - powyżej 3 lat.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Klamka zapadła: stacja TVN ma nowego właściciela!

Przełomowy wyrok TSUE: banki nie mogą naliczać odsetek od ubezpieczeń i opłat

Polska za Tuska. „Statek bez steru, który we mgle płynie na górę lodową”

»»Latanie będzie droższe – oglądaj „Piątkę wGospodarce” telewizji wPolsce24

pap, jb

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych