Tak wygląda "demokracja" w rządzie Donalda Tuska
W teorii każda osoba w demokratycznym społeczeństwie ma prawo głosu, wolność wyboru i możliwość kierowania się własnym sumieniem. Wygląda jednak na to, że w partii Donalda Tuska zasady te przestaną obowiązywać.
Podczas ostatniego spotkania rządowego premier jasno zakomunikował, że od kolejnego posiedzenia Sejmu ministrowie nie mogą mieć własnego zdania i zagłosować zgodnie ze swoim sumieniem, muszą podążać ślepo za tłumem.
Od najbliższego posiedzenia Sejmu żadna z pań i panów ministrów nie może głosować inaczej niż postanowiliśmy wspólnie jako rząd wobec projektów rządowych
– powiedział Tusk.
Donald Tusk grozi ministrom utratą stanowisk i pensji
Premier dodał, że osoby łamiące tę dyscyplinę mogą stracić stanowisko, wynagrodzenie i wpływ w rządzie.
Każdej z pań i panów, jeśli przyjdzie do głowy zagłosować inaczej, następnego dnia się pożegnamy - grozi Donald tusk słuchającym go ministrom.
Komentatorzy wskazują, że zamiast promować debatę i różnorodność opinii, premier wymusza konformizm, traktując ministrów jak wykonawców, a nie partnerów równych, czy lepszych od siebie.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Orlen więdnie pod zarządem „fachowców” Tuska
Rynek złota i srebra - cisza przed burzą
»»Europa wpada w zadyszkę, a w Warszawie nocna prohibicja – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
pap, jb
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.