Linie lotnicze naciągają rodziców?
Brytyjski urząd zajmujący się ochroną konkurencji wszczął dochodzenie przeciwko irlandzkiej linii lotniczej Ryanair. Ma ono ustalić, czy dodatkowe opłaty pobierane przez przewoźnika od rodziców podróżujących z dziećmi są zgodne z prawem.
Rodziny coraz częściej są źródłem łatwego łupu. Ktoś, kto ma dzieci i chce wybrać się z nimi na wakacje, nie może oszczędzać na ich bezpieczeństwie czy komforcie. Wiele firm, m.in. hoteli i przewoźników, bezlitośnie to wykorzystuje i żąda dopłat ekstra do swoich usług.
Na celowniku brytyjskich władz znalazła się ostatnio irlandzka linia niskokosztowa Ryanair. Zgodnie z regulaminem przewoźnika dzieci poniżej 12. roku życia muszą siedzieć obok rodzica. Musi on jednak zapłacić za rezerwację takiego miejsca, zazwyczaj ok. 11 dol. za lot. Zdaniem brytyjskiego urzędu takie reguły mogą być nieuczciwe dla klientów. Z jednej strony wymaga się bowiem od nich, aby siedzieli obok swojego dziecka, a z drugiej każe im się za to dodatkowo płacić. Urząd zwraca też uwagę, że Ryanair jest jedynym dużym przewoźnikiem działającym w Wielkiej Brytanii, który pobiera takie opłaty. Co więcej, Ryanair przegrał w zeszłym roku spór w bardzo podobnej sprawie, który toczył z włoskim rządem.
Cały artykuł dostępny dla subskrybentów tygodnika „Sieci”: Rodzice muszą zapłacić. „Wymaga się od nich, aby siedzieli obok swojego dziecka i każe im się za to dodatkowo płacić”
Konrad Kołodziejski, tygodnik „Sieci”
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.