Środek lata, a tu ostro rośnie cena pelletu
Wyraźny wzrost cen pelletu drzewnego w ostatnich tygodniach wynika głównie ze zwiększonego popytu w sytuacji ograniczonej podaży surowca do jego produkcji - poinformowała PAP wiceprezes Polskiej Rady Pelletu Agnieszka Kędziora-Urbanowicz. Organizacja ma omówić sytuację z resortem energii 15 lipca.
„Polska Rada Pelletu od kilku tygodni obserwuje wyraźny wzrost cen pelletu drzewnego, który pojawił się już w okresie letnim. Jest to zjawisko nietypowe, ponieważ dotychczas lato było okresem największej stabilizacji cen oraz momentem, w którym konsumenci mogli uzupełniać zapasy paliwa przed sezonem grzewczym” - przekazała PAP Kędziora-Urbanowicz.
Według informacji Rady, w porównaniu z czerwcem 2025 r. średnie ceny detaliczne certyfikowanego pelletu klasy jakości A1 wzrosły o 20–30 proc. W zależności od regionu, producenta oraz kanału sprzedaży wzrost ten może być jeszcze wyższy.
»» O sytuacji na rynku pelletu czytaj tutaj:
Polacy ruszyli po… węgiel i pellet. Szukają opału na zimę
Już 450 tys. gospodarstw ma kotły na pellet drzewny
Zdaniem wiceprezes sytuacja na rynku pelletu jest wynikiem jednoczesnego oddziaływania kilku czynników. Z jednej strony jest to wzrost popytu.
„Szacuje się, że liczba użytkowników kotłów na pellet zbliża się już do 450 tysięcy gospodarstw domowych, a więc zapotrzebowanie na pellet drzewny najwyższej klasy jakości dynamicznie wrasta. Aby zaspokoić aktywnych użytkowników potrzebujemy już teraz około 2 mln ton pelletu rocznie” - wskazała Kędziora-Urbanowicz.
»» O efektywności ogrzewania pelletem czytaj tutaj:
Ogrzewanie domu. Najdrożej wychodzi pelletem
Po co nam pellet, skoro mamy… łuski słonecznika
Decyzje resortu klimatu spowodowały, że branża nie ma dość surowca
Drugi czynnik to ograniczona dostępność surowca drzewnego. Pellet klasy jakości A1 produkowany jest przede wszystkim z trocin oraz innych pozostałości powstających podczas przerobu drewna w tartakach. Według Rady na ograniczenie podaży surowca wpłynęły m.in. decyzje dotyczące ograniczenia pozyskania drewna w lasach gospodarczych, w tym moratorium wprowadzone przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska w styczniu 2024 roku na wybranych obszarach leśnych. „Należy jednak podkreślić, że moratorium nie jest jedyną przyczyną obecnej sytuacji, lecz jednym z elementów wpływających na rynek – obok poziomu produkcji w przemyśle drzewnym, sytuacji gospodarczej sektora oraz rosnącego zapotrzebowania na biomasę” - zaznaczyła Kędziora-Urbanowic.
„Jednocześnie chcielibyśmy podkreślić, że obserwowany wzrost cen nie powinien być automatycznie utożsamiany z działaniami spekulacyjnymi producentów” - dodała.
Wiceminister energii Konrad Wojnarowski poinformował w środę, że resort spotka się w przyszłym tygodniu z Polską Radą Pelletu. Dodał, że ministerstwo wystąpiło też do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zbadanie sprawy wzrostu cen pelletu w ostatnim czasie.
»» O zimowym skoku cen pelletu czytaj tutaj:
Pellet jest, ale tylko z importu z… Niemiec. Przypadek?
Pellet po 4,5 tys. zł. Rolnicy: „Palić zbożem”, rząd odpowiada
Czy będą wnioski z ostatniej zimy?
Kędziora-Urbanowicz zwróciła uwagę, że Polska Rada Pelletu jest w kontakcie z administracją państwową, monitoruje sytuację rynkową i podejmuje działania na rzecz budowania transparentnego i stabilnego rynku odnawialnych źródeł energii. Odnosząc się do planowanego spotkania z resortem przekazała, że odbędzie się ono 15 lipca br. Wskazała też, że Rada od kilku miesięcy uczestniczy w rozmowach z przedstawicielami administracji rządowej po kryzysie związanym z dostępnością pelletu w sezonie grzewczym 2025–2026.
Polska Rada Pelletu planuje podczas spotkania przedstawić ministerstwu aktualną sytuację rynkową, „w tym obserwowane zmiany cen pelletu drzewnego, ich przyczyny oraz najważniejsze wyzwania stojące obecnie przed branżą” - podano. Omówione mają też zostać kwestie stabilności rynku, transparentności obrotu, a także działania, które mogą przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego odbiorców wykorzystujących pellet jako źródło ciepła - podała Rada.
„Szczególne znaczenie ma odpowiednie przygotowanie rynku do nadchodzącego sezonu grzewczego oraz zapewnienie równowagi pomiędzy potrzebami konsumentów, producentów i dystrybutorów. Polska Rada Pelletu zamierza również przedstawić propozycje działań, które mogłyby zwiększyć przewidywalność rynku i ograniczyć ryzyko podobnych zawirowań w kolejnych sezonach grzewczych” - podsumowała Kędziora-Urbanowicz.
Na początku 2026 r. media informowały o brakach pelletu drzewnego na składach opałowych, co skutkowało rosnącymi cenami tego rodzaju opału. Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu zapewniała wówczas, że pellet nie zniknął z rynku, a łańcuch dostaw funkcjonował mimo sezonowych wahań. Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało natomiast wtedy, że sprzedaż drewna z Lasów Państwowych od lat utrzymuje się na zbliżonym poziomie, a rozporządzenie o zakazie spalania pełnowartościowego drewna w energetyce zawodowej nie wpłynęło negatywnie na produkcję pelletu.
PAP, sek
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Minister finansów działa w interesie Rosjan
Chiński szok 2.0. Jak Pekin łupi Europę i Polskę
»»Spółdzielnie wracają na wieś – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.