Rating Polski wciąż z negatywną perspektywą, a Domański zachwycony
Agencja Fitch Ratings potwierdziła w piątek wieczorem długoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie „A-” z perspektywą negatywną - podała agencja w komunikacie. Negatywna perspektywa odzwierciedla w ocenie agencji m.in. brak wiarygodnego planu konsolidacji fiskalnej. Decyzję Fitch skomentował we wpisie na platformie X szef resortu finansów Andrzej Domański. Ocenił on, że utrzymanie dotychczasowego ratingu to „bardzo dobra wiadomość”.
„Rating A- Polski wspiera zróżnicowana i odporna gospodarka, ramy polityki wspierane przez członkostwo w UE, dotychczasowa wiarygodna polityka pieniężna i kursowa oraz solidnej sytuacja finansów zewnętrznych w porównaniu z krajami o z koszyka ratingowego „A”. Czynnikom tym przeciwstawiane są wysokie deficyty fiskalne, szybko rosnący dług publiczny oraz niższy poziom dochodów i wskaźniki governance w porównaniu z krajami o podobnym ratingu” - podano w komunikacie Fitch.
Negatywna perspektywa ratingu od niemal roku
„Negatywna perspektywa odzwierciedla brak wiarygodnego planu konsolidacji fiskalnej, wyzwania polityczne w kraju oraz ryzyka przedwyborczego luzowania fiskalnego co osłabiło zaufanie agencji Fitch do zdolności władz do wdrożenia dodatkowych środków fiskalnych i ograniczenia wysokich deficytów” – napisano.
Negatywne działania względem ratingu w ocenie Fitch mogą wywołać:
► w finansach publicznych - niepowodzenie w redukcji deficytów fiskalnych, np. z uwagi na brak działań konsolidacyjnych, przedwyborcze luzowanie fiskalne, niższy wzrost gospodarczy lub znaczny wzrost kosztów finansowania dla rządu;
► w obszarze makro - perspektywy znacznie niższego wzrostu gospodarczego w średnim terminie, np. z uwagi na erozję konkurencyjności lub słabsze otoczenie zewnętrzne.
Problemy z deficytem i zadłużeniem
Fitch przewiduje, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych Polski utrzyma się w 2026 r. na wysokim poziomie 6,9 proc. PKB, czyli ponad dwukrotnie więcej od obecnej mediany dla krajów porównywalnych, wynoszącej 3 proc.
Na 2027 r. agencja zrewidowała prognozę deficytu gg do 6,7 proc. PKB z 6,2 proc., przy dodatkowych ryzykach wyższych wydatków fiskalnych przed wyborami parlamentarnymi.
„Zamrożenie progów podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) (w 2026 r. - PAP), wyższy podatek dochodowy od osób prawnych (CIT) dla banków oraz napływ środków z funduszy unijnych powinny pomóc zrównoważyć spadek wpływów z podatku VAT, na które negatywnie wpłynęły działania związane z cenami paliw. Prognozuje się (w 2026 r. - PAP) wzrost wydatków budżetowych w związku z wyższymi nakładami inwestycyjnymi, kosztami obsługi długu oraz wydatkami na programy socjalne i wynagrodzenia w sektorze publicznym” - napisano w komunikacie Fitch.
Zdaniem agencji Fitch, dochody budżetu od 2027 r. będą ograniczone przez słabszy wzrost gospodarczy i niższą stawkę CIT dla banków, podczas gdy możliwości wprowadzenia dodatkowych środków kompensacyjnych dla budżetu pozostają ograniczone ze względu na ryzyko prezydenckiego weta. Wyższe wydatki na opiekę zdrowotną, obronność i odsetki będą także ograniczać redukcję deficytu.
„Krajowe zasady budżetowe, w szczególności (konstytucyjny - PAP) limit zadłużenia, stanowią obecnie słabą kotwicę stabilności i prawdopodobnie nie będą wiązały rządu przed 2029 r., podczas gdy Polska od 2024 r. podlega unijnej procedurze nadmiernego deficytu. Wobec braku jasnej strategii konsolidacji budżetowej oraz prawdopodobnego trudnego otoczenia politycznego po wyborach prognozujemy, że deficyt sektora gg wyniesie 6,1 proc. w 2028 r.” - napisano.
Agencja prognozuje, że dług publiczny brutto Polski wzrośnie do 72,7 proc. PKB w 2028 r. z 59,7 proc. w 2025 r., podczas gdy mediana dla krajów z ratingiem „A” to 58,1 proc. Wynika to z utrzymujących się deficytów pierwotnych oraz zaciągania pożyczek na pokrycie wydatków pozabudżetowych.
„Relacja długu publicznego do PKB będzie prawdopodobnie nadal rosła, choć w wolniejszym tempie. Jednak wskaźnik zadłużenia do dochodów budżetu, wynoszący 136,9 proc. w 2025 r., był nieznacznie niższy od mediany dla krajów porównywalnych, wynoszącej 138,2 proc. Prognozujemy, że w 2028 r. koszty obsługi długu wzrosną do 6,8 proc. dochodów (mediana dla krajów z ratingiem „A”: 5 proc.)” - wskazano w raporcie Fitch.
Negatywna perspektywa od roku
Agencja Fitch obniżyła perspektywę ratingu Polski do negatywnej ze stabilnej we wrześniu 2025 r.
Spośród trzech największych agencji ratingowych wiarygodność kredytową Polski najwyżej ocenia Moody’s - na poziomie „A2” - z perspektywą negatywną. Rating Polski według Fitch i S&P to „A-„, jeden poziom niżej. Perspektywa ratingu Polski wg S&P jest stabilna, a wg Fitch negatywna.
Na jesieni agencja Moody’s zaplanowała przegląd ratingu Polski na 18 września, a S&P Global Ratings na 6 listopada.
Domański zrzuca odpowiedzialność za ryzyka na prezydenta
-
Decyzję Fitch skomentował we wpisie na platformie X szef resortu finansów Andrzej Domański. Ocenił on, że utrzymanie dotychczasowego ratingu to „bardzo dobra wiadomość”, a polska gospodarka w ocenie agencji „pozostaje silna, odporna i dobrze zdywersyfikowana”.
Jednocześnie minister finansów zwrócił uwagę, że agencje ratingowe sygnalizują ryzyka dla finansów państwa. „W dzisiejszym raporcie Fitch wprost pisze, że rekordowa liczba wet prezydenta ogranicza możliwość wdrażania efektywnej polityki gospodarczej” - podkreślił Domański.
Jak poinformowało Ministerstwo Finansów, Fitch utrzymała ocenę ratingową Polski na poziomie A-/F1 odpowiednio dla długo- i krótkoterminowych zobowiązań w walucie zagranicznej oraz A-/F1 odpowiednio dla długo- i krótkoterminowych zobowiązań w walucie krajowej. Jednocześnie perspektywa ratingu pozostała negatywna.
„Negatywna perspektywa odzwierciedla brak wiarygodnego planu konsolidacji fiskalnej, krajowe wyzwania polityczne i ryzyko przedwyborczego łagodzenia polityki fiskalnej, co zmniejszyło zaufanie Fitch do zdolności władz do wprowadzenia dodatkowych środków fiskalnych i ograniczania wysokich deficytów fiskalnych” - wskazało MF w komunikacie.
Resort finansów wyjaśnił, że podwyższenie oceny lub perspektywy ratingu możliwe jest w przypadku wolniejszego wzrostu długu publicznego w stosunku do PKB, zaś obniżenie ratingu może nastąpić w przypadku niepowodzenia w redukcji deficytów fiskalnych lub przez znacznie niższe średnioterminowe perspektywy wzrostu.
Kuźmiuk: minister od sumy deficytów 1 biliona złotych
Minister Domański w swoim wpisie komentującym rating agencji Fitch, próbuje obciążyć prezydenta Nawrockiego odpowiedzialnością za stan finansów publicznych. Człowiek,który przyniósł do Sejmu trzy budżety z deficytami odpowiednio 240 mld zł,289 mld zł, 272 mld zł i szykuje kolejny z deficytem na podobnym poziomie, co oznacza, że w ciągu 4 lat suma samych deficytów przekroczy 1 bilion zł. A przecież na realizację zadań publicznych pożyczał także poza budżetem, więc w konsekwencji przez 4 lata dług publiczny wzrośnie o blisko 1,5 mld zł. To prawie tyle ile pożyczyły wszystkie rządy w latach 1989-2023. Tym wpisem minister Domański kompromituje się podobnie jak minister od promocji . Ona podała się do dymisji… -
PAP Biznes, sek
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Domański zbije ceny akcji na GPW
Oni naprawdę zarabiają miliony
Dla BigTech energia dla AI ważniejsza niż emisje CO2
»»Drogie paliwo, więcej elektryków – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.