Rodziny odczują ETS2 podwójnie – w ogrzewaniu i w transporcie
W orędziu wygłoszonym 16 września br. przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała dalsze prowadzenie polityki klimatycznej. Narzędziami tej ostatniej jest zaś w szczególności system ETS. Unijny system handlu uprawnieniami do emisji wchodzi w etap znacznie bardziej odczuwalny dla przeciętnego gospodarstwa niż dotychczasowy.
Obecny EU ETS obejmuje głównie energetykę, przemysł, lotnictwo i transport morski – konsument płaci pośrednio, np. przez cenę prądu. Od 2028 r. ETS2 obejmie natomiast emisje CO2 ze spalania paliw w budynkach i transporcie drogowym. Działa na zasadzie „cap and trade”: limit uprawnień z czasem maleje. Formalnie kupują je dostawcy paliw, nie konsumenci, ale ekonomicznie koszt może zostać przeniesiony na ceny benzyny, diesla, gazu i innych paliw kopalnych.
Dla Polski ma to szczególne znaczenie. Według GUS w 2024 r. 30,6 proc. gospodarstw ogrzewało pomieszczenia paliwami stałymi (węgiel, drewno), a ok. 19,8 proc. – kotłami gazowymi.
Cały artykuł dostępny dla subskrybentów tygodnika „Sieci”: ETS2 uderzy nas po kieszeni. „Rodziny odczują koszt emisji podwójnie – w ogrzewaniu i w transporcie”
Marta Kaczyńska-Zielińska, tygodnik „Sieci”
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.