Informacje

Fot.Youtube.com
Fot.Youtube.com

Chwedoruk: Rząd Tuska ma sukcesy i jest nim OFE oraz reforma emerytalna

Polska Agencja Prasowa

  • Opublikowano: 12 września 2014, 07:07

    Aktualizacja: 12 września 2014, 07:08

  • 8
  • Powiększ tekst

Największe osiągnięcia odchodzącego rządu to rozwiązanie sprawy OFE oraz reforma emerytalna, najgorzej ekipa premiera Donalda Tuska wypadła w resortach zdrowia i edukacji - uważa politolog UW Rafał Chwedoruk. Według niego ustępujący rząd prowadził politykę "ciepłej wody w kranie".

W czwartek prezydent Bronisław Komorowski przyjął dymisję rządu Donalda Tuska, który w grudniu obejmie stanowisko szefa Rady Europejskiej.

Chwedoruk podkreślił w rozmowie z PAP, że trudno ocenić "zero-jedynkowo" odchodzący gabinet, szczególnie, że zmiana władzy zachodzi w bardzo trudnym dla Polski czasie - konfliktu rosyjsko-ukraińskiego oraz szalejącego kryzysu gospodarczego. Jak zauważył, dopiero następne lata pokażą, czy podjęta przez niego polityka da dobre efekty.

Jednak - zdaniem politologa - z pewnością na plus można zapisać rozwiązanie sprawy OFE oraz reformę emerytalną wydłużającą wiek emerytalny kobiet i mężczyzn do 67 lat.

"To były posunięcia wymagające dużej odwagi politycznej, bo kosztujące wizerunek rządu i konfliktujące go z pewnymi grupami społecznymi" -

ocenił Chwedoruk.

Zaznaczył, że w przypadku reformy OFE rządowi udało się przeciwstawić lobby, które chciało zarobić na funduszach emerytalnych. Zdaniem Chwedoruka przykład Chile, które utrzymało OFE w niezmienionym stanie, pokazuje, że taka polityka prowadzi nieomalże do finansowego bankructwa.

Kolejnym plusem ekipy Tuska było wprowadzenie "swego rodzaju stabilności politycznej, czyli jasnego zdefiniowania koalicji i opozycji, bez nagłych wolt, jak w poprzednich rządach" - podkreślił.

Nie wyszło za to ustępującemu rządowi - zadaniem Chwedoruka - zarządzanie resortami, które są "tradycyjnie trudne dla neoliberałów" - czyli ministerstwami zdrowia, edukacji i szkolnictwa wyższego.

"Resort zdrowia to jeden wielki wyrzut sumienia dla rządu, wyciekają tam pieniądze, ale nikt nie wie na co, panuje tam chaos i brakuje dostępu do wielu świadczeń" -

uważa Chwedoruk.

Z kolei w resorcie edukacji - według politologa - "ciągle przekonuje się o celowości gimnazjów", mimo niechęci nauczycieli i rodziców.

Jako wadę rządu wskazał też "lawinowo" zwiększające się zadłużenie państwa.

"Choć i tu nie do końca wiadomo, na co te środki są przeznaczane" -

zaznacza politolog.

Wytknął też odchodzącej Radzie Ministrów nieumiejętność prowadzenia dialogu społecznego - zarówno z pracownikami jak i pracodawcami.

Według niego razem z rządem Donalda Tuska mija czas "polityki ciepłej wody w kranie" - czyli ostrożnego reagowania na zaistniałe problemy, bez głębokich reform czy nerwowych ruchów.

"Ta strategia co prawda sprawdziła się w kryzysie, bo Polska nie ucierpiała tak, jak m.in. inne państwa nadbałtyckie, ale chyba nie można jej dłużej ciągnąć" -

przekonywał politolog.

Jego zdaniem przyszła premier Ewa Kopacz ma - jako podstawowe zadanie - nie zrazić wyborców PO, nie popełnić żadnego dużego błędu, który kosztowałby PO przegrane wybory. "To rząd przetrwania" - mówił Chwedoruk.

Dodał jednocześnie, że jeśli Kopacz ma większe ambicje polityczne, to musi przejąć inicjatywę, "zacząć kreować wydarzenia zamiast jedynie reagować na zaistniałe już sytuacje". Zdaniem politologa klęskę tego typu postępowania pokazuje polityka wschodnia, która "zaowocowała wyjątkowo złymi stosunkami z Litwą, Białorusią i zupełnym nieprzygotowaniem do konfliktu rosyjsko-ukraińskiego".

"Kończy się czas doraźnego administrowania. Jak widać za jego pomocą nie sposób rozwiązać najbardziej palących problemów jak choćby emigracja młodych Polaków. Jeśli Kopacz chce stać się prawdziwym przywódcą, musi zacząć myśleć strategicznie i działać według planu, wizji" -

podsumował Chwedoruk.

(PAP)

Powiązane tematy

Komentarze