Informacje

Zamiast miliona będzie 300 tys. elektryków

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 1 sierpnia 2019, 15:06

  • 2
  • Powiększ tekst

Milion pojazdów elektrycznych w Polsce w 2025 r. nie jest realne, może być najwyżej 300 tys., ale z uwzględnieniem transportu publicznego - wskazuje Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych. Według stowarzyszenia do urealnionego celu, brakuje jeszcze 296 tys.

Według Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM), elektromobilność ma szansę w Polsce, ale na większą skalę jedynie w transporcie publicznym.

Potwierdza to zaprezentowany niedawno raport +Analiza stanu rozwoju oraz aktualnych trendów rozwojowych w obszarze elektromobilności w Polsce+ opublikowany przez resort przedsiębiorczości i technologii, który określa proces elektryfikacji transportu drogowego jako znajdujący się +na wstępnym etapie rozwoju+ - wskazuje SDCM.

Jak zauważa prezes SDCM Alfred Franke, barier do pokonania jest w naszej ocenie zbyt dużo, byśmy w najbliższym czasie mogli mówić nie o milionie, ale o 300 tys. elektryków”.

Na razie mamy ich niecałe 4 tys. a doliczając hybrydy typu plug-in, trochę powyżej 6 tys. - wskazuje.

Dodaje, że licznik tyka, do miliona daleko i to nie tylko w perspektywie 2025 roku, a patrząc na tempo wzrostu liczby pojazdów elektrycznych w Polsce nie ma co liczyć, że liczba ta zostanie osiągnięta. Tym samym z zapowiadanego miliona elektryków robi się już powoli 300 tys., a i to jest wariant bardzo optymistyczny.

Zatem według urealnionego licznika w Polsce brakuje 296 tys. pojazdów elektrycznych - podkreśla Franke.

W opinii ekspertów SDCM, „nie ma w tym nic dziwnego”. Wskazują, że cena takich pojazdów zaczyna się od około 120 tys. zł. i to w segmencie zwykłych miejskich pojazdów kompaktowych.

Przeciętnego Kowalskiego nie stać na pojazd elektryczny i nawet, gdyby Polacy chcieli sobie taki pojazd kupić, to po uwzględnieniu rządowej dopłaty w maksymalnej wysokości 37,5 tys. zł, i tak w najbardziej optymistycznym przypadku muszą dopłacić do elektryka dalsze 70 proc. wartości czyli ok. 90 tys. zł - podają.

Uważają, że dodatkowym problemem w rozwoju elektromobilności w Polsce infrastruktura, której „w zasadzie brak”. Wskazują przy tym, że stacji ładowania jest w Polsce zaledwie 700.

Stowarzyszenie zwraca również uwagę, że nie tylko elektromobilność, ale też inne technologie (np. napędy wodorowe czy LNG/CNG) odegrają rolę w walce o klimat, choć - jak podkreślono - „z pewnością wymagają one jeszcze wielu prac nad ich ulepszaniem”.

SzSz (PAP)

Powiązane tematy

Komentarze