Informacje

Raport: PKB wzrośnie w tym roku o 3,4 proc.

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 4 lutego 2020, 13:30

  • 1
  • Tagi: biznes finanse gospodarka PKB
  • Powiększ tekst

PKB wzrośnie w 2020 r. o 3,4 proc., a w przyszłym roku dynamika wzrostu gospodarczego spadnie do 3,2 proc. - prognozuje w kwartalnym raporcie o koniunkturze gospodarczej w Polsce Instytut Prognoz i Analiz Gospodarczych.

Instytut Prognoz i Analiz Gospodarczych (IPAG) spodziewa się obniżenia dynamiki wzrostu produktu krajowego brutto w 2020-2021. Zaznaczono, że w pierwszej połowie 2020 roku tempo wzrostu gospodarczego będzie niższe niż w drugiej.

W pierwszym kwartale 2020 roku tempo wzrostu wyniesie 3,1 proc., a w drugim 2,9 proc. W kolejnych dwóch kwartałach tempo wzrośnie odpowiednio do 3,5 i 3,8 proc. Roczne tempo wzrostu w 2020 roku wyniesie 3,4 proc., a w 2021 roku obniży się jeszcze o 0,2 punktu procentowego” - napisano w opublikowanym we wtorek raporcie.

Jak tłumaczy IPAG, wolniejszy wzrost gospodarczy będzie wynikać przede wszystkim z niedostatecznej dynamiki nakładów inwestycyjnych w poprzednich latach oraz czynników zewnętrznych - osłabienia popytu na rynkach eksportowych, a także z obniżenia dynamiki konsumpcji na rynku krajowym.

Zgodnie z prognozą w 2020 r. popyt krajowy zwiększy się o 3,5 proc., a w następnym o 3,4 proc.

Instytut przypomina, że w zeszłym roku wydatki inwestycyjne wzrosły o 7,8 proc., a w okresie od października do grudnia o 7,2 proc. Według IPAG mimo znaczącego wzrostu dynamiki w porównaniu z poprzednim kwartałem, tempo to w dalszym ciągu trzeba uważać za niezadowalające, zwłaszcza biorąc pod uwagę niską stopę inwestycji w gospodarce. Wskaźnik ten, definiowany jako relacja nakładów brutto na środki trwałe do produktu krajowego brutto, w 2019 roku wyniósł 18,8 proc. wobec 18,2 proc. rok wcześniej.

Niska stopa inwestycji, obserwowana już od wielu kwartałów, jest jednym z głównych czynników obserwowanego obecnie spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego i stanowi istotne zagrożenie dla możliwości kontynuacji szybkiego wzrostu gospodarczego w nadchodzącym czasie. Na stosunkowo niską, w porównaniu z potrzebami rozwojowymi gospodarki, dynamikę inwestycji w dużej mierze wpływają problemy przedsiębiorstw z pozyskiwaniem nowych pracowników - tłumaczy IPAG.

Zdaniem instytutu dotkliwy niedobór wykwalifikowanych pracowników na rynku pracy jest barierą dla rozbudowy potencjału produkcyjnego, kluczowej dla wzrostu gospodarczego w przyszłych latach. Istotne znaczenie mają też bariery związane z niejasnymi, niespójnymi i niestabilnymi przepisami prawnymi oraz niepewność ogólnej sytuacji gospodarczej, co wynika z badań GUS.

Negatywnie na dynamikę inwestycji wpływają dodatkowo niepewne przewidywania dotyczące popytu importowego ze strony głównych partnerów handlowych Polski. Czynniki te łagodzone są i będą popytem inwestycyjnym ze strony gospodarstw domowych, realizujących wydatki na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych oraz uruchamianiem kolejnych inwestycji infrastrukturalnych, współfinansowanych z budżetu Unii Europejskiej, czyli w głównej mierze inwestycji publicznych - rządowych i samorządowych.

W efekcie analitycy IPAG przewidują, że tempo wzrostu inwestycji w latach 2020-2021 będzie niższe niż w 2019 r. i wyniesie odpowiednio 4,9 oraz 3,9 proc. „Jako że tempa te przewyższą tempo wzrostu PKB, zwiększy się stopa inwestycji w gospodarce narodowej, nadal jednak będą one zbyt niskie dla utrzymania dynamicznego wzrostu gospodarczego w dłuższym okresie” - zaznaczono.

W ocenie IPAG w kolejnych kwartałach 2020 r. spożycie ogółem będzie się stabilnie utrzymywać na nieco niższym niż w zeszłym roku (w 2019 r. było to 4 proc.) poziomie, w granicach 3,3-3,7 proc. W całym 2020 roku wzrost w tej kategorii wyniesie 3,5 proc., a w roku kolejnym zmniejszy się do 3,4 proc. Na spadek dynamiki spożycia ogółem wpłynie przede wszystkim obniżenie tempa wzrostu spożycia w sektorze gospodarstw domowych, czyli konsumpcji.

IPAG przewiduje, że w latach 2020-2021 tempo wzrostu w budownictwie przyspieszy w porównaniu z rokiem 2019. Jak napisano, produkcja sprzedana budownictwa (w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej dziewięciu osób) wzrośnie odpowiednio o 7,3 oraz o 7,8 proc. w latach 2020-2021. Budownictwo odzyska tym samym pozycję najszybciej rozwijającego się sektora gospodarki.

Instytut prognozuje, że produkcja sprzedana przemysłu zwiększy się w latach 2020-2021 odpowiednio o 3,5 oraz 3,2 proc. Jednocześnie w latach 2020-2021 obserwować będziemy stabilną przewagę tempa wzrostu importu nad tempem wzrostu eksportu.

Import wzrastał będzie w tym czasie odpowiednio o 3,9 i 4,0 proc., a eksport o 3,8 oraz 3,9 proc. Na pogorszenie salda handlowego wpływać będzie przede wszystkim nieco słabsza koniunktura w państwach Unii Europejskiej, w tym głównie w Niemczech” - zauważa IPAG. Według instytutu sytuacja, w której dynamika importu jest wyższa niż dynamika eksportu, jest naturalna dla gospodarek rozwijających się w szybszym tempie niż gospodarki najważniejszych partnerów handlowych.

Na handel zagraniczny wpływać będzie ponadto stabilny, z tendencją do powolnej aprecjacji, kurs złotego względem euro oraz wobec dolara amerykańskiego. W 2021 roku kurs złotego wobec dolara może nieznacznie się osłabić. Według prognoz IPAG średni kurs euro w 2020 i 2021 roku wyniesie 4,2 złotego. Średni kurs dolara amerykańskiego w 2020 roku wyniesie natomiast 3,8 złotego oraz 3,9 w roku następnym.

Zdaniem IPAG coraz niższa będzie stopa bezrobocia rejestrowanego - na koniec 2020 roku wyniesie 5,3 proc., a w 2021 r. zwiększy się do 5,4 proc. W latach 2020-2021 tempo wzrostu zatrudnienia obniży się odpowiednio do 1,2 oraz 1,0 proc. (z 2,3 proc. w 2019 r.).

W 2020 roku nieco wolniej niż w 2019 r., chociaż nadal stosunkowo szybko, wzrastały będą przeciętne realne wynagrodzenia brutto. (…) W 2020 roku tempo to obniży się do 4,1 proc., a w 2021 roku do 3,5 proc.” - czytamy w raporcie.

Ponadto, jak zauważa IPAG, w 2020 r. średni poziom inflacji będzie wynosić 3,1 proc., a jej poziom w grudniu wyniesie 2,1 proc. Z kolei w 2021 roku inflacja średnioroczna wyniesie 2,5 proc., tyle samo grudniowa.

SzSz (PAP)

Komentarze