Informacje

 Polska nie może zakazać przywozu odpadów do odzysku / autor: Pixabay
Polska nie może zakazać przywozu odpadów do odzysku / autor: Pixabay

Skandal! Lawinowo rośnie import odpadów

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 26 lutego 2020
  • 18:27
  • 8
  • Tagi: biznes gospodarka odpady przemysł smieci
  • Powiększ tekst

Polska nie może zakazać przywozu do Polski odpadów przeznaczonych do odzysku i wymienionych na tzw. zielonej liście odpadów; odpady komunalne nie są przywożone do Polski - zapewnia Ministerstwo Klimatu w odpowiedzi na zarzuty posła Dariusza Jońskiego (KO).

We wtorek Joński przedstawił uzyskane po interpelacji poselskiej dane, z których wynika, że w latach 2015-2019 import odpadów do Polski systematycznie rośnie - ze 154 tys. ton w 2015 roku, do 434 tys. ton w 2018 roku i 405 tys. ton w 2019 roku.

Zarzucił też rządowi, że nie zrobił prawie nic, aby zatrzymać import śmieci z całego świata. Jak dodał, w dużej mierze śmieci docierają do nas z Niemiec, z Włoch, ale również z Afryki, z Azji.

W przekazanym w środę PAP stanowisku Ministerstwo Klimatu podkreśla, że „Polska nie może zakazać przywozu do Polski odpadów przeznaczonych do odzysku i wymienionych na tzw. zielonej liście odpadów (np. złom, makulatura)”.

Import/eksport tych odpadów odbywa się w obrębie UE na zasadach swobodnego przepływu towarów i ewentualny zakaz musiałby dotyczyć całej Unii. Oznacza to, że Polska również nie mogłaby wtedy eksportować odpadów za granicę. Blokowane transportów odpadów byłoby niezgodne z prawem UE i ugruntowanym orzecznictwem TSUE - poinformowano.

Według resortu „transgraniczne przemieszczanie odpadów jest powszechnym zjawiskiem w całej Europie, a Polska w rzeczywistości uczestniczy w nim w niewielkim stopniu”.

Masa odpadów przywożona z zagranicy stanowi margines w skali całego kraju, przykładowo: masa odpadów przywiezionych w 2017 r. to 0,33 proc. ogólnej masy odpadów wytworzonych w Polsce w tym roku. W 2016 r. (najświeższe dane EUROSTAT) na podstawie zezwoleń swoich urzędów, Niemcy przyjęły z innych krajów prawie 6,5 miliona ton odpadów, w tym z Polski ponad 2 mln ton. Odpady przeznaczone do odzysku i wymienione na tzw. zielonej liście odpadów (np. złom, makulatura) to nie +śmieci+ a surowce przetwarzane w nowoczesnych instalacjach, spełniających wymagania środowiskowe - poinformowano.

Ministerstwo podkreśla, że Główny Inspektorat Ochrony Środowiska „nie wydał nigdy zezwolenia na przywóz do Polski odpadów komunalnych, tzw. śmieci”.

Jeżeli przywóz odpadów wymaga zezwolenia, GIOŚ może zgłaszać sprzeciw wobec takiego przemieszczenia wyłącznie na podstawie z przesłanek z rozporządzenia nr 1013/2006, zachodzących w danej indywidualnej sprawie” - wyjaśniono. Według resortu „odpady przywożone z zagranicy do Polski na podstawie decyzji ww. organu nie są kierowane na składowiska odpadów, ani do instalacji naruszających przepisy z zakresu ochrony środowiska”.

Ministerstwo Klimatu przypomina, że w 2018 r. wprowadzony został „całkowity zakaz przywozu do Polski wszystkich rodzajów odpadów przeznaczonych do unieszkodliwiania oraz odpadów komunalnych i odpadów powstających z przetwarzania odpadów komunalnych, z wyłączeniem odpadów zebranych selektywnie przeznaczonych do recyklingu”.

Każdy przywóz odpadów tego rodzaju do Polski jest nielegalny. Powtarzające się w mediach, doniesienia o zezwoleniach na przywóz do Polski +śmieci+, czy też zezwoleniach na przywóz odpadów z zagranicy +na wysypiska+ w Polsce, są błędem wynikającym z niewiedzy lub celową manipulacją. Nie ma w obrocie prawnym zezwoleń na przywóz do Polski odpadów komunalnych, ani komunalno-podobnych, ani też na przywóz odpadów przeznaczonych do składowania (+na wysypiska+). Każdy przywóz odpadów tego rodzaju to działanie przestępcze” - zauważył resort klimatu.

Odnosząc się do użytego przez posła Jońskiego sformułowania „śmietnik Europy”, przedstawiciele resortu stwierdzili, że „całkowicie mija się z prawdą, nie znajduje odzwierciedlenia w stanie faktycznym, jest wynikiem nieznajomości lub nierozumienia przepisów polskiego i unijnego prawa, albo po prostu jest czystym kłamstwem i manipulacją”.

Przekazane we wtorek informacje przez posłów Koalicji Obywatelskiej o „śmietniku Europy” zdementował także wiceminister klimatu Jacek Ozdoba.

W powszechnej opinii pojęcie +śmieci+ kojarzone jest z odpadami komunalnymi, a takie do Polski nie są przywożone - zaznaczył Ozdoba.

Departament Edukacji i Komunikacji Ministerstwa Klimatu poinformował PAP, że wiceminister Ozdoba „zaprasza posłów, biorących udział w konferencji i nie tylko, na spotkanie w celu wyjaśnienia zagadnień z zakresu gospodarki odpadami, w szczególności dotyczących międzynarodowego przemieszczania odpadów, doprecyzowania czym są odpady komunalne oraz kwestii ich importu i eksportu”.

SzSz (PAP)

Komentarze