Informacje

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Radio nadaje z zakażonej strefy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 28 lutego 2020, 08:45

  • 0
  • Tagi: choroba gospodarka koronawirus Włochy
  • Powiększ tekst

W miasteczku Codogno w prowincji Lodi, które jest jedną z tzw. czerwonych stref wyznaczonych w miejscach szerzenia się koronawirusa, działa radio niosące pomoc mieszkańcom. Przekazuje im wiele informacji na temat życia w odciętej od świata miejscowości.

Radio czerwona strefa” - tak nazwano cykle specjalnych audycji, które sami prowadzący nazywają „głosem oporu”.

Na antenie przekazywane są oficjalne komunikaty władz lokalnych dla 14 tys. mieszkających tam osób, które nie mogą opuszczać pilnowanych przez policję i żołnierzy granic Codogno, gdzie 20 lutego potwierdzono pierwszy przypadek zarażenia wirusem na terytorium Włoch. Od 38-latka, który zgłosił się na tamtejsze pogotowie, zaraziło się też kilka innych osób, wśród nich opiekujący się nim lekarze. Dlatego Codogno uznano za jedno z ognisk wirusa. Pod groźbą kar finansowych, na mocy decyzji rządu do tej miejscowości i dziewięciu innych w Lombardii oraz jednej w Wenecji Euganejskiej nie wolno wjechać ani jej opuścić.

Audycje pomagają mieszkańcom przetrwać czas w przymusowej izolacji. Nadawane są kilka razy dziennie na częstotliwościach parafialnego Radia Codogno, założonego tam w 1983 roku. Programy czasów kwarantanny stały się szybko najważniejszym źródłem informacji i porad , zwłaszcza dla osób zmuszonych do pozostania w domu. Podawane są wszystkie niezbędne numery alarmowe, także dla tych, którzy stwierdzą u siebie niepokojące objawy, godziny otwarcia sklepów, inne ważne ogłoszenia.

Audycje pozwalają też, zauważa się, przezwyciężyć stres i strach wynikające z sytuacji, w jakiej niespodziewanie znaleźli się ludzie, którzy nie mogą nigdzie pojechać ani pracować, odwiedzić rodziny w okolicy i muszą codziennie rezygnować ze swoich przyzwyczajeń i normalnego życia.

Mediolański dziennik „Il Giorno” wyjaśnił, że programy, nadawane z piwnicy ośrodka młodzieży, są rezultatem współpracy między władzami gminy, obroną cywilną i parafią. Ustalono, że będą emitowane do końca obecnego kryzysu. Prowadzący siedzą przed mikrofonami w ochronnych maseczkach.

Obywatele potrzebują sprawdzonych informacji, ale także po prostu kontaktu, przyjaznego głosu” - powiedział cytowany przez gazetę realizator.

Do radia dzwonią ludzie z konkretnymi prośbami o pomoc.

Reporter radia wychodzi też na główne place miasteczka, które są punktem spotkań i życia towarzyskiego odizolowanych od reszty Włoch mieszkańców ; rozmawia z nimi, a wywiady zamieszcza w mediach społecznościowych.

Czujemy się trochę jak na wojnie, otoczeni ze wszystkich stron” - powiedział reporterowi jeden z młodych mieszkańców Codogno. „Będziemy po tej próbie silniejsi niż wcześniej”- zapewnił.

PAP/ as/

Komentarze