Informacje

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Joachim Brudziński: Walka o pieniądze z UE dla Polski jest ważniejsza niż walka polityczna

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 25 października 2012
  • 09:51
  • 0
  • Tagi: budżet Donald Tusk gospodarka Kaczyński Jarosław ludzie Parlament Europejski - błąd Piotr Gliński UE
  • Powiększ tekst

Najprawdopodobniej na czas negocjacji budżetu unijnego na lata 2014-2020, PiS nie będzie podejmować żadnych działań, które mogłyby być odebrane - w ocenie opinii międzynarodowej - jako próba osłabienia pozycji premiera Donalda Tuska - zadeklarował w dziś poseł PiS Joachim Brudziński.

Brudziński odpowiedział w ten sposób w radiu RMF FM na pytanie, kiedy Prawo i Sprawiedliwość złoży wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Tuska. Według wcześniejszych zapowiedzi, PiS miał złożyć taki wniosek w połowie listopada - w piątą rocznicę powołania obecnego gabinetu.

"Jeśli dzisiaj złożylibyśmy taki wniosek, to absolutnie nie wykluczam sytuacji, że premier Tusk powie: "oto ja twardo negocjuję pieniądze dla Polski, a w Polsce osłabiają moją pozycję" - mówił Brudziński.

Jak dodał, najprawdopodobniej na czas negocjacji budżetu unijnego, PiS nie będzie więc podejmować żadnych działań, które mogłyby być odebrane, w ocenie opinii międzynarodowej, jako próba osłabienia pozycji Tuska. "Uważamy, że Polsce te pieniądze się należą i to nawet nie w tej wysokości o jakiej mówi Tusk" - podkreślił polityk PiS.

Zadeklarował jednocześnie, że PiS na pewno złoży wniosek o odwołanie premiera Donalda Tuska i powołanie rządu technicznego z prof. Piotrem Glińskim na czele.

Brudziński stwierdził, że "obecnie toczy się bój w Unii Europejskiej o przyszły budżet (unijny) na lata 2014-2020", a "Tusk próbuje przerzucić ewentualne niepowodzenie na opozycję". "My mówimy Tusku musisz te pieniądze dla Polski załatwić" - powiedział polityk PiS.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wezwał w sobotę premiera, aby ten "jasno i głośno" zapowiedział, że jeżeli Polska nie otrzyma w budżecie UE na lata 2014-2020 zapowiadanych 300 mld zł, to rząd zawetuje unijny budżet. "Nie wyrazimy zgody na nic niekorzystnego dla Polski, ale nie będę unosił się romantycznie, ryzykując przyszłość Polski, bo tak chce szef PiS - tak szef rządu skomentował apel Kaczyńskiego o weto do budżetu UE, jeśli Polska nie dostanie 300 mld zł.

W negocjacjach w sprawie budżetu UE na lata 2014-2020 Polska konsekwentnie występuje przeciwko cięciom w polityce spójności, której jest największym beneficjentem w UE. Zabiega, by zachować jak najwięcej z propozycji KE z czerwca ub. roku, z której wynikało, że Polska mogłaby zyskać dostęp nawet do ok. 80 mld euro. KE wyznaczyła limit dostępu do funduszy spójności na 2,5 proc. PKB kraju w ciągu siedmiu lat. (PAP)

mrr/ mok/ jbr/

Komentarze