Opinie

Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com

Sposób prowadzenia polskiej polityki pieniężnej przeniknięty jest duchem troski o realną sferę gospodarki

Eryk Łon

Eryk Łon

prof. nadzw katedry Finansów Publicznych, Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu oraz członek Rady Polityki Pieniężnej

  • Opublikowano: 8 listopada 2021, 10:46

    Aktualizacja: 8 listopada 2021, 10:49

  • 0
  • Powiększ tekst

Nadal mamy niskie stopy procentowe w ujęciu nominalnym, jak i realnym pomimo podwyżek stóp.

Polska polityka pieniężna z jednej strony znajduje się obecnie w fazie zaostrzania uwarunkowań monetarnych. Świadczy o tym fakt, że zarówno w październiku, jak również w listopadzie podwyższony został poziom stóp procentowych. Z drugiej strony aktualny poziom stóp jest na tle danych historycznych niski i to zarówno w ujęciu nominalnym, jak również realnym. Można więc powiedzieć, że podwyżki stóp zostały przeprowadzone w taki sposób, aby ich skala nie przeszkodziła szybkiemu wzrostowi gospodarczego.

Moment rozpoczęcia podwyżek stóp był odpowiedni

Toczy się obecnie dyskusja o tym, czy moment rozpoczęcia fazy zaostrzania polityki monetarnej nie był zbyt późny. To, że w debacie tej padają różne głosy jest naturalne i samo w sobie świadczy o zainteresowaniu polityką stóp procentowych prowadzoną przez RPP. Wedle mojego przekonania moment rozpoczęcia podwyżek stóp był odpowiedni.

Warto pamiętać, że wciąż nie został odwołany stan epidemii związany z pojawianiem się przypadków zarażeń koronawirusem w naszym kraju. Przez długi czas występowało ryzyko związane z tym, że można się było obawiać, że w okresie jesienno-zimowym 2021 roku w związku z pojawieniem się znacznej liczby zarażeń koronawirusem pojawi się konieczność powtórnego zamrożenia poszczególnych segmentów życia gospodarczego w Polsce.

Z tego powodu bezpiecznie było utrzymywać stopy procentowe na poziomie 0,1 %. Dopiero kiedy pojawiło się szereg czynników wskazujących na to, że nie będzie potrzeby ponownego wprowadzania drastycznych obostrzeń pojawiła się realna szansa na to, że nasza gospodarka wróci na ścieżkę szybkiego i co ważne trwałego wzrostu gospodarczego.

Ożywieniu gospodarczemu zazwyczaj towarzyszy wzrost presji inflacyjnej. Z tego powodu można się było spodziewać, że wcześniej czy później dojdzie do podwyżki stóp procentowych. Samo dokonanie pierwszej podwyżki to swoisty znak pokazujący, że polski bank centralny uznał, że mocne i trwałe ożywienie gospodarcze staje się faktem i w tej sytuacji można przejść do fazy walki z narastającymi tendencjami inflacyjnymi.

Realny scenariusz spadku inflacji w przyszłym roku

Warto mieć oczywiście świadomość, że podjęte przez RPP decyzje o podwyższeniu stóp procentowych doprowadzą do obniżenia się inflacji z pewnym przesunięciem czasowym. Z najnowszej projekcji inflacji oraz PKB wynika, że szczyt inflacji będzie miał miejsce na początku 2022 roku a potem inflacja zacznie powoli spadać. Uważam, że jest to scenariusz realny.

Wiele będzie zależało od przyszłego zachowania cen surowców, w tym zwłaszcza cen ropy naftowej. O ile hiperinflacja jest groźna dla gospodarki, o tyle inflacja o charakterze umiarkowanym jest dla gospodarki korzystna. Jeżeli konsumenci są przekonani, że ceny artykułów i usług konsumpcyjnych będą stopniowo rosnąć to wolą dokonać wydatków jak najszybciej, co mówiąc ogólnie nakręca aktywność gospodarczą.

Spadek stopy bezrobocia był możliwy dzięki łagodnej polityce pieniężnej NBP prowadzonej w tym i poprzednim roku

Warto w tym kontekście zauważyć, że poziom Barometru Nastrojów Konsumenckich Gfk ostatnio nieznacznie się wprawdzie obniżył, ale jeden z jego elementów składowych, którym jest miernik skłonności do wydatków dość znaczenie się zwiększył. Oznacza to właśnie, że konsumenci są gotowi zwiększać dynamikę wydatków na różnego typu artykuły i usługi, na czym korzystają producenci i usługodawcy, co napędza aktywność gospodarczą i tworzy warunki dla wzrostu zatrudnienia. Dzięki temu może spadać stopa bezrobocia.

Warto zauważyć, że o ile zarówno w styczniu, jak również w lutym tego roku stopa bezrobocia w Polsce ukształtowała się na poziomie 6,5 %, o tyle we wrześniu ukształtowała się ona na poziomie 5,6 %. Jest to dla mnie szczególnie ważne, gdyż uważam, że realizacja dochodzenia do celu inflacyjnego powinna się odbywać w taki sposób, aby było to jak najbardziej korzystne dla sytuacji panującej na rynku pracy.

Polska na pierwszym miejscu w Unii Europejskiej i drugim miejscu na świecie pod względem skali odbudowy rynku pracy

Szczególnie zadowolony jestem z tego, że także między innymi dzięki działaniom Narodowego Banku Polskiego udało się doprowadzić do tego, że z najnowszego raportu Międzynarodowej Organizacji Pracy wynika, że Polska znalazła się na pierwszym miejscu w Unii Europejskiej i drugim miejscu na świecie pod względem skali odbudowy rynku pracy w okresie pandemii koronawirusa.

Można więc zdecydowanie powiedzieć, że stanowi to kolejny dowód na rzecz tezy wskazującej na to, że Rada Polityki Pieniężnej obecnej kadencji w taki sposób prowadziła politykę stóp procentowych, aby odbywało się to z jak największym pożytkiem dla realnej sfery gospodarki, której sytuacja na rynku pracy jest bardzo ważnym elementem.

Teraz kiedy istnieją już mocne podstawy do twierdzenia, że polska gospodarka weszła na trwałą ścieżkę szybkiego wzrostu gospodarczego można bezpiecznie rozpocząć fazę podwyżek stóp procentowych. Tego, czy faza ta obejmie tylko 2 dotychczasowe podwyżki, tą z października i tą z listopada tego roku jeszcze nie wiemy.

Będę brał przy podejmowaniu decyzji o poziomie stóp wskaźniki nastrojów uczestników życia gospodarczego

Przygotowując się do podjęcia decyzji o poziomie stóp procentowych w grudniu będę bardzo uważnie obserwował zachowanie się wskaźników nastrojów uczestników życia gospodarczego, w tym na przykład wskaźnika PMI w przemyśle. Cieszy mnie to, że poziom opublikowanego na początku listopada wskaźnika PMI w przemyśle lekko się zwiększył i nadal przebywa on powyżej kluczowej granicy 50 punktów, co oznacza, że sektor przemysłu znajduje się w fazie rozwoju.

Szczególnie ważne jest to, że wzrost wskaźnika PMI w przemyśle miał miejsce w sytuacji, gdy byliśmy już po pierwszej podwyżce stóp procentowych a jak przewidywali analitycy podwyżka w listopadzie wydawała się bardzo prawdopodobna. Wynika z tego bowiem, że osoby kierujące przedsiębiorstwami przemysłowymi skłonne są oceniać polityką pieniężną NBP jako taką, która nadal będzie wspierać rozwój tych przedsiębiorstw. Wyrażam nadzieję, że również RPP przyszłej kadencji będzie prowadzić taką politykę, która sprzyjać będzie realnej sferze polskiej gospodarki.

Wiele banków centralnych wstrzymuje się z podwyżkami stóp

Obserwując politykę pieniężną w różnych krajach można zauważać, że w wielu z nich, w którymś momencie tego roku rozpoczął się proces zaostrzania polityki pieniężnej. Nie jest to jednak reguła bez wyjątków.

Są bowiem takie kraje jak USA, Kanada, Australia, Japonia, Szwajcaria, Szwecja, Wielka Brytania czy Izrael, Indie oraz np. Indonezja, gdzie stopy procentowe w tym roku nie uległy zmianie. Podwyżki stóp nie dokonano także w strefie euro. Nie dokonał jej także bank centralny w Chinach. To generalnie zupełnie dobre wiadomości. Trwający w tych krajach okres łagodnych stóp procentowych napędza globalną aktywność gospodarczą, co samo w sobie powoduje, że perspektywy wzrostu polskiego eksportu pozostają korzystne.

„Gołębie” nastawienie Banku Anglii

W szczególny sposób chciałbym zwrócić uwagę na ostatnią decyzję Banku Anglii. Bank ten utrzymał stopy procentowe na dotychczasowym poziomie, przy czym o ile analitycy przewidywali, że 6 członków gremium decydującego o poziomie stóp procentowych będzie głosować za ich utrzymaniem a 3 za ich podwyższeniem to w rzeczywistości okazało się, że 7 osób głosowało za tym, aby poziom stóp procentowych nie uległ zmianie a 2 osoby chciały ich podwyższenia. Wydźwięk głosowania był więc bardziej ,,gołębi” niż tego się spodziewano.

Można więc dojść do wniosku, że bankierzy centrali są podzieleni w ocenie tego, jaka być powinna obecnie optymalna polityka stóp procentowych. W przypadku większości krajów dominuje już w tej chwili przekonanie, że stopy już warto podwyższać, aczkolwiek istnieją też takie, w których bankierzy centralni przekonani są, że na zaostrzenie polityki pieniężnej jeszcze nie nadszedł czas.

Ta zróżnicowana postawa bankierów centralnych wynika zapewne w dużym stopniu z tego, że znajdujemy się obecnie w szczególnej sytuacji makroekonomicznej wywołanej czynnikiem, którego pojawienie się trudno było przewidywać mianowicie koronawirusem, czyli zjawiskiem o charakterze medycznym, które zmienia swój charakter, w tym sensie, że co pewien czas pojawiają się informacje o nowych jego wariantach.

Dalsza poprawa wyników finansowych banków komercyjnych

W ostatnich dniach pojawiły się komunikaty banków komercyjnych, w których zamieszczają one informacje o tym, o ile zwiększą się ich zyski netto w związku z podwyżką stóp procentowych. Z odwrotną sytuacją mieliśmy do czynienia wówczas, gdy RPP obniżała stopy procentowe. Wówczas banki komercyjne publikowały komunikaty, w których zamieszczały informacje o tym, w jakim stopniu pod wpływem wspomnianych obniżek stóp ich zyski netto się skurczą. Na tych przykładach możemy zauważyć, że polityka stóp procentowych wywiera wpływ na sytuację finansową sektora banków komercyjnych.

Warto przy okazji zauważyć, że na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy najlepszym indeksem branżowym na polskim rynku akcji był indeks WIG-Banki, który urósł aż o 169,0 %. Jak widać dyskontowanie rozpoczęcia fazy zaostrzania polityki pieniężnej przyniosło posiadaczom akcji banków sowite zyski.

Tak dobre zachowanie akcji banków mogło mieć generalnie rzecz biorąc swoje źródło w przekonaniu, iż w okresie wychodzenia z kryzysu wywołanego pojawieniem się dużej liczby zakażeń koronawirusem to właśnie sektor bankowy będzie tą gałęzią gospodarki, która wyraźnie poprawi wyniki finansowe.

Nagroda prezydenta RP Andrzeja Dudy dla prezesa NBP Adama Glapińskiego

Generalnie zresztą można powiedzieć, że w okresie ostatnich trudności makroekonomicznych dzięki między innymi działaniom Narodowego Banku Polskiego udało się zachować stabilność sektora bankowego, którego prawidłowe funkcjonowanie leży w interesie całej gospodarki. Warto zresztą w tym kontekście zauważyć, że prezes NBP prof. Adam Glapiński został uhonorowany przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudę specjalną Nagrodą Gospodarczą Prezydenta RP ,,za utrzymanie stabilności systemu bankowego w kryzysie spowodowanym pandemią wirusa SARS-CoV-2”. Co ciekawe charakteryzując osobę prezesa NBP wskazano na to, że jest ,,zwolennikiem prowadzenia przez Polskę niezależnej polityki pieniężnej”. To ogromnie ważne.

Dzięki przyznaniu tej nagrody jeszcze bardziej powszechna staje się wiedza o tym, że prof. Adam Glapiński opowiada się za tym, aby złoty istniał po wsze czasy. Dziś kiedy mówi się wiele o potrzebie obrony suwerenności Polski możemy być dumni z tego, że na czele NBP stoi osoba, która pragnie tej suwerenności bronić. Warto o tym przypomnieć szczególnie teraz, kilka dni przed Świętem Niepodległości.

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze