Opinie

Oddział Idea Banku w Warszawie / autor: Fratria / Andrzej Wiktor
Oddział Idea Banku w Warszawie / autor: Fratria / Andrzej Wiktor

TYLKO U NAS

Idea Bank – historyczny koniec

Prof. Małgorzata Zaleska

Prof. Małgorzata Zaleska

Członek korespondent PAN, Przewodnicząca Komitetu Nauk o Finansach PAN, Dyrektor Instytutu Bankowości SGH była członek zarządu Narodowego Banku Polskiego, była prezes zarządu Giełdy Papierów Wartościowych. Jest członkiem Rady Programowej "Gazety Bankowej"

  • Opublikowano: 2 lutego 2021, 10:00

  • 0
  • Powiększ tekst

Ostatni dzień ubiegłego roku był szczególny biorąc pod uwagę ogłoszoną decyzję o przymusowej restrukturyzacji (resolution) pierwszego banku w formie spółki akcyjnej w Polsce – Idea Banku – stwierdza na łamach „Gazety Bankowej prof. Małgorzata Zaleska, Dyrektor Instytutu Bankowości SGH, Przewodnicząca Komitetu Nauk o Finansach PAN

Wcześniej Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) zastosował procedurę resolution w stosunku do dwóch banków spółdzielczych, tj. Banku Spółdzielczego w Przemkowie oraz Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku (PBS w Sanoku). Wszystkie decyzje w zakresie zastosowania resolution podjęte zostały w 2020 r. Różne były przy tym rozmiary działalności banków spółdzielczych i Idea Banku oraz zastosowane formy przymusowej restrukturyzacji. Aktywa banków spółdzielczych kształtowały się na poziomie odpowiednio ponad 100 mln zł i blisko 3 mld zł, zaś suma bilansowa Idea Banku wynosiła ok. 15 mld zł. Ponadto, w przypadku PBS w Sanoku – utworzony został w procesie restrukturyzacji bank pomostowy (Bank Nowy BFG SA), w odniesieniu do drugiego – Banku Spółdzielczego w Przemkowie – nastąpiło przejęcie przez bank zrzeszający (SGB–Bank SA), a Idea Bank został z dniem 3 stycznia 2021 r. przejęty przez inny, dużo większy bank komercyjny – Bank Pekao SA.

Koncepcja przymusowej restrukturyzacji nie jest nowa w ujęciu międzynarodowym, a w prawodawstwie unijnym została wprowadzona w odpowiedzi na kryzys finansowy 2007+. Forma resolution zastosowana wobec Idea Banku jest przy tym podobna do tej stosowanej przez BFG wcześniej – w procesie udzielania pomocy na przejęcie banku będącego w stanie niebezpieczeństwa niewypłacalności, przy czym – co ważne – w procesie resolution umorzeniu ulegają akcje banku i obligacje podporządkowane, a zatem za problemy banku płacą w pierwszej kolejności przede wszystkim jego właściciele. Takie podejście jest fundamentalnym założeniem procesu resolution, zgodnym z hasłem, iż „podatnik nie powinien płacić za błędy bankowców”. Choć wspomniana idea jest godna podkreślenia, praktyka jest bardziej skomplikowana i z reguły wsparcie finansowe procesu przez podmioty trzecie jest konieczne. W omawianym przypadku BFG udzielił chociażby, z dniem przejęcia bankowi przejmującemu, gwarancji pokrycia strat wynikających z ryzyka związanego z przejmowanymi prawami majątkowymi lub przejmowanymi zobowiązaniami. Składki na BFG płacą zaś banki, które opłaty na Fundusz wkalkulowują w ceny produktów i usług bankowych. Tym samym klienci banków funkcjonujących w Polsce także zapłacą pośrednio za proces uporządkowanej likwidacji Idea Banku. Takie podejście, gdzie za kryzys w sektorze bankowym płacą właściciele danego banku i inne banki określane jest jako bail–in.

Wszczęcie procedury resolution może mieć miejsce po spełnieniu kilku przesłanek, w tym stwierdzenia zagrożenia upadłością banku oraz interesu publicznego. To, że Idea Bank boryka się z trudnościami finansowymi nie było informacją zaskakującą. Jako bank giełdowy wielokrotnie, w swoich raportach okresowych i rocznych, wskazywał na wysokość ponoszonych strat i brak spełnienia niektórych wymogów nadzorczych. W komunikacie BFG możemy ponadto przeczytać, że z oszacowania wartości aktywów i pasywów Idea Banku – przeprowadzonego przez PwC – wynika, że aktywa nie wystarczały na pokrycie jego zobowiązań, a jego kapitały własne wynosiły minus 482,8 mln zł. Lektura materiałów PwC wskazuje ponadto na rozbieżności oszacowań audytora z danymi publikowanymi przez bank – na niekorzyść banku. Na przykład według danych prezentowanych przez bank, kapitały własne były na dodatnim, a nie na ujemnym poziomie. Z jednej strony fakt rozbieżności może dziwić i wymagać dalszych wyjaśnień, m.in. z puntu widzenia odpowiedzialności, a z drugiej strony dość typowe jest stosowanie „kreatywności” w sprawozdawczości przez podmioty borykające się z problemami finansowymi.

Niezależnie od podejścia do oszacowania aktywów i pasywów Idea Banku, można stwierdzić, że w jego przypadku spełnionych zostało wiele symptomów wczesnego ostrzegania o istotnych problemach finansowych: występowanie strat, poziomy funduszy własnych i łącznego współczynnika kapitałowego poniżej wymaganego minimum (niedokapitalizowanie), częściowe (50–procentowe) i czasowe (na trzy lata) zwolnienie z obowiązku odprowadzania rezerwy obowiązkowej oraz spadek zobowiązań wobec banków i innych instytucji finansowych. Podmioty te wycofywały swoje depozyty, bowiem zdawały sobie sprawę z sytuacji finansowej banku, a dodatkowo ich środki nie są objęte gwarancjami BFG. Ponadto bank wielokrotnie oferował ponadprzeciętne oprocentowanie depozytów, bowiem chciał pozyskać środki z rynku. Działania te nie zapobiegły przy tym spadkowi zobowiązań od podmiotów niefinansowych. Ponadto warto odnotować, że w 2018 r. Idea Bank skorzystał z kredytu refinansowego z NBP na wsparcie płynności finansowej i został wpisany na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego w związku z podejrzeniem prowadzenia działalności w zakresie obrotu instrumentami finansowymi bez wymaganego zezwolenia.

Podkreślić należy także wyraźnie, że kłopoty finansowe Idea Banku zaczęły się kilka lat temu, a nasiliły w 2018 r. i nie mają bezpośredniego związku ze skutkami pandemii COVID–19. Działania wobec Idea Banku potwierdzają dotychczasowe obserwacje, zgodnie z którymi od momentu powstania problemów finansowych w banku do czasu podjęcia ewentualnej decyzji o upadłości bądź zastosowaniu resolution mija kilka lat. Najpierw wdrażany jest plan naprawy, następnie w Idea Banku wprowadzony został kurator w postaci BFG i dopiero w finalnej, ostatecznej decyzji podejmowana jest decyzja o zaprzestaniu funkcjonowania banku. Ważny jest też moment zastosowania ewentualnych działań i z tego powodu koniec roku jest jedną z lepszych dat na wdrożenie procesu resolution, m.in. ze względu na przerwę noworoczną i zamknięcie roku sprawozdawczego. Ponadto w odniesieniu do Idea Banku istotne było zapewne także to, że do 10 grudnia 2020 r. zostały wykupione obligacje podporządkowane sprzedane wcześniej klientom indywidualnym na ponad 300 mln zł.

Niezależnie od kwestii finansowych, resolution jest złożonym procesem z punktu widzenia prawnego, wiążącym się z licznymi sporami prawnymi i kosztami z tym związanymi, które dla innych, w tym kancelarii prawnych będą dodatkowym zarobkiem. Już dziś wiadomo, że spraw sądowych odniesionych do wdrożenia resolution w Idea Banku będzie wiele. Nie jest to zaskakujące m.in. biorąc pod uwagę doświadczenia innych krajów. Na przykład sprzedaż hiszpańskiego Banco Popular Español do Santander Banku, za symboliczne 1 euro w 2017 r., skutkowało wytoczeniem ponad 50 procesów tylko wobec instytucji unijnych w ciągu niecałych trzech miesięcy od wdrożenia resolution (liczba „poszkodowanych” dochodzących swoich praw w sądach sięgała zaś dziesiątek tysięcy w ciągu roku od zdarzenia). Działania prawne mogą być przy tym podejmowane nie tylko z inicjatywy dotychczasowych właścicieli, rady i klientów banku wobec organu resolution czy władz nadzorczych (np. za niewłaściwe działania w ramach nadzoru ostrożnościowego), ale także wobec samego banku, audytorów czy osób go reprezentujących, biorąc pod uwagę m.in. rzetelność prowadzonych działań oraz jakość dostarczanych dotychczas danych. W przypadku Idea Banku ciekawym wątkiem są też sprawy związane z GetBack, bowiem – co oczywiste – Bank Pekao nie przejął roszczeń związanych ze sprzedażą obligacji GetBack. Tym samym o Idea Banku szybko nie zapomnimy, bowiem temat ten będzie wracał m.in. w przestrzeni prawnej i medialnej. Stanowić on będzie także wyzwanie dla organów wymiaru sprawiedliwości m.in. z uwagi na brak dotychczasowych doświadczeń w procedowaniu sporów wokół resolution. Istnieje zatem możliwość materializacji ryzyka kompetencji i reputacji. Jest to zresztą wyzwanie szersze, polegające na potrzebie ciągłego zwiększania wiedzy ekonomicznej, w tym finansowej wśród nie tylko ogółu społeczeństwa, ale także przedstawicieli zawodów prawniczych. Wiąże się to także z potrzebą dokonania zmian w podstawach kształcenia prawników w Polsce. Ponadto w trakcie procesu resolution i prowadzenia spraw sądowych zidentyfikowane zostaną z pewnością luki prawne i niedoprecyzowania czy niejasności w już funkcjonujących przepisach odniesionych do resolution. Skutkować to będzie z pewnością zmianami w ustawie o BFG w przyszłości.

Prof. Małgorzata Zaleska

Więcej informacji i komentarzy ze świata finansów i gospodarki czytaj w bieżącym wydaniu „Gazety Bankowej” (nr 02/2021), dostępnym także jako e-wydanie, także na iOS i Android

Szczegóły, jak zamówić e-wydanie „Gazety Bankowej”, kliknij tutaj

Okładka Gazety Bankowej / autor: Fratria
Okładka Gazety Bankowej / autor: Fratria

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze