Analizy

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Sektor bankowy nadal ciąży GPW

źródło: ING Securities

  • Opublikowano: 16 kwietnia 2014, 10:51

  • 0
  • Powiększ tekst

Wszystkie krajowe indeksy podczas wtorkowej sesji wyraźnie straciły na wartości. Największym ciężarem dla rynku okazały duże spółki, w tym przede wszystkim pozostający od pewnego czasu w niełasce graczy sektor bankowy. Wczorajszy spadek oznacza jednocześnie ostateczne opuszczenie dołem przez WIG20 strefy ponad dwutygodniowej konsolidacji. Już teraz indeks zbliżył się do ważnego technicznego wsparcia przy 2.400 pkt.

Tym razem razimy słabością

Warszawski parkiet w dniu wczorajszym wykazał sporą nerwowość wywołaną rosnącym napięciem geopolitycznym na Ukrainie i niesprzyjającym otoczeniem zewnętrznym rynków rozwiniętych. Wprawdzie w pierwszej połowie sesji strona popytowa podjęła kolejną próbę obrony dolnego ograniczenia ponad dwutygodniowej konsolidacji 2.430-2.450 pkt., jednak w końcowych godzinach notowań GPW zaprezentowała się fatalnie. Rosnącą niedyspozycję potwierdził sektor bankowy. Już dwa dni termu wskazywaliśmy na negatywne wskazania płynące z wykresu kursu BZ WBK (przełamana linia trendu wzrostowego i strefa 400-405 zł). Wczoraj niekorzystnie wypadły notowania największych krajowych instytucji finansowych. Kurs PKO BP przełamał wsparcie na poziomie 42,0 zł i znalazł się poniżej maksimum z połowy listopada ub. r. W przypadku Pekao S.A. mamy wybicie dołem z kilkudniowej konsolidacji i spadek poniżej maksimum z lutego (195,0 zł). Tego typu wskazania z analizy technicznej mogą zwiastować większe kłopoty warszawskiego rynku w średnim terminie. Warto ponadto zwrócić uwagę na to, co działo się wczoraj na rynku surowcowym. Kurs miedzi wysłał sygnał zakończenia miesięcznej korekty odreagowującej w górę i stracił 1,5%. Jako powód podaje się słabnącą akcję kredytową w Chinach sygnalizującą dalsze spowolnienie w gospodarcze Państwa Środka. Na te fluktuacje zareagował kurs KGHM, tracąc 1,75%. W sumie indeks WIG20 wczorajszym wyraźnym ruchem w dół oddalił perspektywy kontynuacji wiosennego ruchu wzrostowego. Teraz bykom przyjdzie bronić wspomnianego wsparcia przy 2.400 pkt. Sytuacja staje się napięta i jednym pewnikiem pozostają oczekiwania, iż w dalszym ciągu czeka nas spora zmienność nastrojów.

DAX wyraźnie odpuszcza

Pewnym usprawiedliwieniem słabej postawy warszawskiego rynku podczas wtorkowej sesji jest przez dłuższy już czas niesprzyjające otoczenie zewnętrzne. Indeks niemieckiej giełdy znajduje się w spadkowej fazie strasząc realizacją czteromiesięcznej formacji potrójnego szczytu. Powodem wczorajszej przeceny był m.in. odczyt kwietniowego indeksu ZEW, którego wartość obniżyła się do 43,2 pkt. z 46,6 pkt. (szacowano 45,0 pkt.).

Jest szansa na uspokojenie nastrojów przed Świętami

Od spadku rozpoczęli wtorkowe notowania również inwestorzy na Wall Street. Jednak w drugiej połowie sesji, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, indeks Dow Jones dynamicznie odbił się od ważnej strefy wsparcia przy 16 tys. pkt. Podobnie zachował się Nasdaq powtórnie pozytywnie reagując na poziom 4 tys. pkt. Lepszym porannym nastrojom wtóruje rosnąca giełda w Tokio (Nikkei +2,5%), po publikacji zgodnych z oczekiwaniami danych makro z Chin (sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa). Dzisiaj w USA na inwestorów czekać będą kolejne wyniki finansowe spółek m.in. Bank of America (przed sesją), Google i IBM (po sesji).

Powiązane tematy

Komentarze