Czy to sądny weekend dla Iranu?
Pozornie wszystko wskazuje na to, że Amerykanie w weekend zaatakują. Czy w ramach reguły ciągłego zaskakiwania oznacza to, że akurat tego nie zrobią? Dane z Polski ciążą złotemu, a deficyt handlowy USA niepokojąco odbił w górę.
Rynki przygotowują się na atak
Wielu analityków wskazuje, że w ten weekend może dojść do ataku USA na Iran. Obserwatorzy nie są zgodni co do skali ewentualnego użycia siły, ale w miarę zgodni co do terminu. W piątek kończy się Olimpiada, a nieprowadzenie wojen w trakcie tego wydarzenia z jakiegoś powodu nadal bywa w niektórych regionach traktowane jako obowiązujący zwyczaj. Nawet Putin w 2022 roku poczekał z inwazją na Ukrainę do końca zimowych igrzysk w Pekinie. Za weekendową datą przemawia również fakt, że operacje tego typu administracja amerykańska przeprowadza przy zamkniętych rynkach. Dzięki temu inwestorzy mają trochę czasu na ochłonięcie, a ewentualna destabilizacja jest mniejsza. Tak samo było w przypadku operacji w Wenezueli na początku roku. Na stole jest oczywiście scenariusz, w którym reżim irański ugnie się pod presją. Pytanie tylko, czy władza – już pod silną presją wewnętrzną i tłumiąca protesty z ogromną brutalnością – wytrzyma takie ustępstwa. Wielu analityków obawia się, że rządzący zostali zepchnięci do narożnika i nie mają wyboru. Wraz ze wzrostem napięć, zgodnie z przewidywaniami, umacnia się dolar amerykański względem pozostałych walut.
Dane z Polski
Wczoraj poznaliśmy pakiet danych z naszego kraju. Były to nie tylko informacje o płacach, ale również o produkcji przemysłowej oraz budowlano-montażowej. Produkcja przemysłowa – zdaniem analityków – miała rosnąć o 2 proc. w skali roku. Niby niewiele, ale jednak w górę. Problem w tym, że spadła o 1,5 proc.. Również produkcja budowlano-montażowa nie zachwyciła. Tutaj spodziewano się spadku o 5 proc., a redukcja sięgnęła aż 12,8 proc.. Patrząc na te wyniki, trudno malować przyszłość w różowych barwach. Inwestorzy, widząc, że Polska ma duże szanse nie utrzymać obecnego wysokiego tempa wzrostu PKB, spojrzeli mniej przychylnie na złotego. Wczoraj kurs euro podskoczył po tych danych i za wspólną europejską walutę po raz pierwszy od początku lutego trzeba było płacić 4,2250.
Dane zza oceanu
Odczyty danych makroekonomicznych trochę toną w tle potencjalnego konfliktu. Warto jednak zwrócić uwagę, że deficyt handlowy USA znów wzrósł. Podczas gdy w październiku spadł do „zaledwie” 30 miliardów dolarów, w grudniu podskoczył już do 70 miliardów dolarów. To nadal około połowy rekordowego marca 2025 roku. Lepiej wypadły wnioski o zasiłek dla bezrobotnych, aczkolwiek część analityków wskazuje, że może to być związane ze zdecydowaną polityką antydeportacyjną obecnej administracji.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych:
14:30 – USA – PKB
14:30 – Kanada – sprzedaż detaliczna.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.