Rynek złotego 20 stycznia - inwestorzy nie chcą dolarów
Amerykańska waluta zaczyna mocniej tracić na szerokim rynku po tym, jak inwestorzy zaczynają obawiać się eskalacji napięć związanych z wojną handlową pomiędzy USA, a Unią Europejską, której pretekstem jest Grenlandia. Działania prezydenta USA są oceniane, jako coraz bardziej „irracjonalne” o czym mogą chociażby świadczyć groźby Trumpa o nałożeniu 200 proc. cła na import francuskiego wina do USA w odpowiedzi na odrzucenie przez Macrona zaproszenia do Rady Pokoju formowanej obecnie przez prezydenta USA. Obecnie kluczowe daty są dwie - dzisiaj po południu (godz. 16-17) możliwe jest opublikowanie wyroku ws. prawnej legitymizacji polityki celnej prowadzonej w ostatnich miesiącach przez Donalda Trumpa, oraz zaplanowane na jutro (po godz. 14:30) wystąpienie prezydenta USA na Forum Ekonomicznym w Davos. Teoretycznie sędziowe mogą „powstrzymać” Trumpa, a prezydent USA po spotkaniu z przedstawicielami globalnej finansjery może nieco „przystopować” w swoich groźbach, co może przynieść jakiś krótkoterminowy zwrot na rynkach. Na razie dominuje tryb risk-off w którym mocno traci też dolar - inwestorzy podobnie jak na wiosnę ub.r. uważają, że polityka Trumpa podważa wiarygodność USA. Taka sytuacja paradoksalnie pomaga złotemu - USDPLN cofa się w dół, a EURPLN pozostaje względnie stabilny pozostając nieco powyżej 4,22. Dzisiaj inwestorzy będą uważnie przyglądać się zachowaniu EURUSD, który we wtorek rano naruszał rejon 1,17.
Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.