Analizy

Coraz większego znaczenia dla inwestorów nabiera rosnąca liczba nowych zachorowań na COVID-19 w Europie i w Stanach Zjednoczonych / autor: Pixabay
Coraz większego znaczenia dla inwestorów nabiera rosnąca liczba nowych zachorowań na COVID-19 w Europie i w Stanach Zjednoczonych / autor: Pixabay

Ograniczone pole do silniejszego spadku EUR/PLN

Mirosław Budzicki, Biuro Strategii Rynkowych PKO BP

  • Opublikowano: 16 listopada 2020, 09:12

  • 0
  • Powiększ tekst

Na krajowym rynku stopy procentowej ostatni tydzień przyniósł dawno niespotykaną wysoką zmienność notowań. Po początkowej fali przeceny obligacji, która w przypadku rentowności polskich 10-letnich papierów zatrzymała się dopiero w okolicach 1,30 proc., doszło do wyraźnego odreagowania. Przyczyną przeceny był globalny przepływ kapitału w kierunku aktywów bardziej ryzykownych po pojawieniu się informacji o opracowaniu potencjalnej szczepionki na COVID-19.

W dalszej części miesiąca oczekiwać można powrotu rentowności obligacji skarbowych w okolice historycznych minimów. Notowania 2-letnich papierów powinny konsolidować się w pobliżu zera, natomiast 5-letnich spaść do 0,3 proc., a 10-letnich do 1,10 proc.. Ten zdecydowany ruch w dół jest uzasadniony zarówno czynnikami lokalnymi jak i globalnymi. W kraju pozytywny wpływ na rynek długu powinna mieć niska wartość emisji papierów dłużnych na rynku pierwotnym, która utrzymywać się będzie przynajmniej do końca roku, a dodatkowo środowa aukcja odkupu organizowana przez NBP. Biorąc pod uwagę niechęć banku centralnego do obniżania stóp procentowych, wśród inwestorów mogą pojawić się oczekiwania na bardziej zdecydowane wykorzystanie programu skupu obligacji (od sierpnia na aukcjach skupione zostały papiery o wartości zaledwie 2,4 mld PLN). To jednak przy niskiej podaży powodowałoby wyraźniejsze wzrosty cen. Rynek długu wspierać też będzie w najbliższych dniach publikacja krajowych danych makroekonomicznych za październik. Nie można wykluczyć, że zaskoczą one inwestorów in minus zwiększając dodatkowo presję na bank centralny. Pogarszająca się sytuacja epidemiczna uderzać będzie przede wszystkim w wyniki sprzedaży detalicznej, która w ujęciu rocznym może spaść poniżej zera (PKO: -2,0 proc. yoy). Dane z rynku pracy z kolei powinny pozostać na relatywnie wysokich poziomach z poprzedniego miesiąca (będzie to jednak zasługą warunków koniecznych do spełnienia w przypadku wykorzystywania środków z tarczy antykryzysowej). Informacje napływające z przemysłu pokazują stabilną sytuację, chociaż oczekiwany jest jednocześnie jedynie symboliczny wzrost produkcji przemysłowej w zeszłym miesiącu o 0,5 proc. r/r. Nie można wykluczyć jednak negatywnego zaskoczenia. Informacja nt. inflacji bazowej powinna być neutralna dla rynku.

Z kolei na świecie entuzjazm po ogłoszeniu wstępnych informacji nt. wyniku wyborów w USA, a także komunikatu o opracowaniu potencjalnej szczepionki na COVID-19 nieco opada. Coraz większego znaczenia dla inwestorów nabiera rosnąca liczba nowych zachorowań na COVID-19 w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Napływające dane zmuszać będą rządy do wprowadzania coraz bardziej restrykcyjnych obostrzeń, które osłabiać będą globalną gospodarkę na przełomie 2020 i 2021 roku. Słabnąca koniunktura zmusi też banki centralne do zwiększania skali wsparcia (w przypadku EBC nastąpi to zapewne w grudniu), co ciągnąć powinno rentowności europejskich obligacji w dół. Poza oczekiwanym wsparciem ze strony banków centralnych, wysoką niepewność podtrzymywać będzie popyt na papiery skarbowe, zabezpieczając je przed potencjalną przeceną. W ostatnich miesiącach polski rynek był mocno skorelowany z europejskim, dlatego wspomniany prawdopodobny wzrost cen obligacji w strefie euro wzmocniłby też polskie papiery.

Mirosław Budzicki, Biuro Strategii Rynkowych PKO BP

Powiązane tematy

Komentarze