Analizy

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Obraz pandemii coraz bardziej niepewny

Kamil Cisowski Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 25 stycznia 2021, 10:00

  • 0
  • Powiększ tekst

Piątkowa sesja przyniosła w Europie kontynuację niepewności, związanej ze wzrostem obaw o wydłużenie restrykcji w wielu państwach do 2Q2021 w związku z wciąż poważną sytuacją pandemiczną i niewystarczającym tempem szczepień.

Boris Johnson stwierdził, że w Wielkiej Brytanii ograniczenia mogą trwać aż do lata, a Angela Merkel zasugerowała, że szczepienia dla wszystkich chętnych nie będą możliwe w Niemczech przed jesienią. Dane PMI były w dużej mierze neutralne – wskaźnik dla przemysłu w strefie euro spadł z 55,2 pkt. do 54,7 pkt., a dla usług z 46,4 pkt. do 45,0 pkt. Skala osłabienia była więc mniej więcej taka, jak spodziewana. Mimo to dzień kończył się spadkami od 0,2% (DAX) do 1,5% (FTSE MiB). Trochę gruntu po dużej nerwowości w ostatnich dniach odzyskała natomiast Warszawa. WIG20 skorygował się o symboliczne 0,04%, mWIG40 wzrósł o 0,9%, a sWIG80 o 0,3%. Dynamika dyskusji o restrykcjach w kraju jest trochę inna niż w UE, w obliczu narastających protestów i poprawy danych COVID-owych narasta nadzieja na to, że rząd z początkiem lutego istotnie poluzuje ograniczenia. Sesję ratowali beneficjenci takiej sytuacji, wyróżniało się m.in. LPP (+5,4%), najsłabiej wyglądał w WIG20 KGHM, spadający o 2,5%.

W USA o 0,3% spadło S&P500, 0,1% nad kreską zamknął się NASDAQ. Sesja miała zerową wartość prognostyczną. Rynki azjatyckie zachowują się dziś bardzo pozytywnie, na co wpływ miał m.in. raport, że Chiny wyprzedziły USA w 2020 r. na czele listy państw, będących beneficjentem największych bezpośrednich inwestycji zagranicznych (163 mld USD). Wprawdzie kontrakty futures ewidentnie sugerują w Europie odbicie po otwarciu, ale w ubiegłym tygodniu widzieliśmy sesje, gdy sentyment szybko się pogarszał po otwarciu rynku kasowego. Ryzykami pozostają m.in. możliwa rezygnacja G. Conte’go (chęć utworzenia nowego rządu w szerszej koalicji) i ewentualny napływ dalszych negatywnych informacji o szczepionkach (opóźnienia Pfizera i AstraZeneca w ich dostarczaniu wywołały w weekend falę oburzenia wśród polityków w UE). Dla odbioru całego tygodnia kluczowa i tak będzie środa, gdy rynek oceni raporty Apple, Facebooka i Tesli. W średnim terminie na zagadnienie numer jeden zaczyna wyrastać temat tego, w jakim tempie nowe, bardziej agresywne mutacje COVID rozprzestrzenią się na świecie, przede wszystkim w USA, gdzie wzrost tempa zachorowań może wywołać zupełnie inną reakcję niż za prezydentury Trumpa.

Kamil Cisowski

Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Komentarze