Informacje

europoseł Patryk Jaki / autor: Facebook
europoseł Patryk Jaki / autor: Facebook

Jaki: Ceny energii to teraz w 67 proc. narzut klimatyczny UE

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 21 grudnia 2021, 12:39

    Aktualizacja: 21 grudnia 2021, 12:42

  • 9
  • Powiększ tekst

Jeśli ktoś z Państwa się zastanawia skąd bierze się drożyzna, to odpowiadam. To szalona polityka UE. Już 59 proc. ceny energii to ideologiczny sztuczny podatek ETS. Ceny energii „ciągną” inflację co przekłada się na ceny wszystkiego – pisze europoseł Patryk Jaki w mediach społecznościowych

Patryk Jaki wskazuje we wpisie na portalu społecznościowym, że szybko rosnące w ostatnich tygodniach ceny są skutkiem szalonej polityki Unii Europejskiej. Już 59 proc. ceny energii to ideologiczny sztuczny podatek ETS – zaznacza europoseł. Ceny energii napędzają wzrost cen większości kolejnych produktów i usług.

Europoseł przedstawił diagram, w którym widzimy, że w obecne ceny energii w aż 59 proc. wliczają się ceny uprawnień do emisji CO2. Kolejne 8 proc. natomiast to koszty OZE i efektywności energetycznej wynikające z polityki klimatycznej UE – co łącznie stanowi 67 proc. Koszty związane z produkcją energii to jedynie około 25 proc. jej obecnej ceny.

koszty składowe ceny energii / autor: Patryk Jaki/Facebook
koszty składowe ceny energii / autor: Patryk Jaki/Facebook

Jednym głosem z premierem

Podobne stanowisko zajął ostatnio premier Mateusz Morawiecki, nazywając obecną politykę unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 – irracjonalną – i napędzającą szybki wzrost cen. Według premiera prowadzi ona do destabilizacji gospodarczej w krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

W wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zietung” premier Morawiecki podkreślał, że system handlu certyfikatami CO2 w obecnej postaci nie jest uzasadniony społecznie i jako taki nie jest społecznie akceptowalny. Certyfikaty CO2 szybko jednak stały się instrumentami finansowymi w rękach zamożnych inwestorów. Obecna koncepcja systemu EU ETS jest podatna na mechanizmy spekulacyjne i jest wykorzystywana do sztucznego zawyżania cen w handlu uprawnieniami do emisji – napisał premier.

facebook.com/PAP/mt

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze