Informacje

rzecznik rządu Piotr Müller / autor: Fratria
rzecznik rządu Piotr Müller / autor: Fratria

"Nie wiem, co KE przeszkadza" - Müller o komisji ds. wpływów

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 30 sierpnia 2023, 10:36

  • 0
  • Powiększ tekst

Liczę, że w środowym porządku obrad Sejmu znajdzie się wybór członków komisji ds. rosyjskich wpływów – powiedział w środę w Polsat News rzecznik rządu Piotr Müller

Dodał, że ukonstytuowanie komisji zajmie kilka tygodni, bo nie ma priorytetu, by zaczęła działać przed wyborami.

Sejm w środę wieczorem wznowi przerwane w połowie sierpnia obrady.

Do wtorku do godz. 20.00 kluby sejmowe mogły zgłaszać kandydatów do komisji ws. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022. PiS zgłosiło 9 kandydatów. Kluby KO, PSL i Lewicy, tak jak deklarowały wcześniej, nie zaproponowały swoich kandydatów do komisji.

W środowym wywiadzie rzecznik rządu stwierdził, że „komisja nie powinna chyba już u nikogo budzić wątpliwości, bo nie ma kompetencji, które by w jakikolwiek wyimaginowany sposób zagrażały komukolwiek”.

Dzisiaj zaplanowane jest posiedzenie Sejmu. Kandydatury do wczoraj były zgłaszane. Liczę, że w porządku obrad dzisiaj się to znajdzie (wybór członków komisji – PAP) – powiedział Müller.

Ocenił, że ukonstytuowanie komisji i wybór przewodniczącego zajmie kilka tygodni. Pytany, czy komisja zbierze się i zacznie działać jeszcze przed wyborami, rzecznik rządu, odpowiedział: „nie wiem i nie ma takiego priorytetu, sama komisja będzie o tym decydowała”.

Na uwagę, że rzecznik KE Christian Wiegand zapowiedział kroki prawne, jeśli komisja ds. rosyjskich wpływów podejmie działania w kontekście zbliżających się wyborów, Müller stwierdził, że Komisja Europejska kolejny raz wtrąca się w wybory w Polsce.

Ta komisja ma na celu zbadanie potencjalnych rosyjskich wpływów w ostatnich latach. Nie wiem, co KE w tym zakresie przeszkadza. Wszelkie prawne wątpliwości, które mogły budzić wątpliwości, zostały z ustawy usunięte – zaznaczył.

31 maja weszła w życie – powstała z inicjatywy PiS – ustawa o powołaniu komisji ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022, którą prezydent podpisał kilka dni wcześniej, zapowiadając jednocześnie skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego. Następnie – 2 czerwca – Andrzej Duda złożył w Sejmie projekt nowelizacji tej ustawy. Sejm uchwalił ją 16 czerwca. 28 czerwca posłowie odrzucili sprzeciw Senatu do tej noweli. Prezydent podpisał nowelizację 31 lipca. W sierpniu weszła ona w życie.

Zgodnie z prezydencką nowelą w komisji ds. badania wpływów rosyjskich nie będą mogli zasiadać parlamentarzyści, zniesione zostały środki zaradcze zapisane wcześniej w ustawie (to m.in. zakaz pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi na okres do 10 lat), a głównym przedmiotem stwierdzenia komisji będzie uznanie, że dana osoba nie daje rękojmi należytego wykonywania czynności w interesie publicznym; odwołanie od decyzji komisji ma być kierowane do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

Zgodnie z ustawą w skład komisji wchodzi 9 członków w randze sekretarza stanu powoływanych i odwoływanych przez Sejm. Prawo zgłaszania marszałkowi Sejmu kandydatów na członków komisji w liczbie nie większej niż 9 przysługuje każdemu klubowi poselskiemu lub parlamentarnemu, w terminie wskazanym przez marszałka.

Kandydaci do komisji

Kandydatami PiS do komisji – według źródeł PAP w PiS – są: dyrektor Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz, doradca prezydenta prof. Andrzej Zybertowicz, przewodniczący Rady ds. Bezpieczeństwa i Obronności przy prezydencie RP prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski oraz Łukasz Cięgotura, Michał Wojnowski, Marek Czeszkiewicz, Marek Szymaniak, Arkadiusz Puławski i Andrzej Kowalski.

Czytaj też: Tak źle nie było. Gazprom na potężnym minusie

PAP/KG

Powiązane tematy

Komentarze