Informacje

Farmy wiatrowe / autor: fot. Fratria
Farmy wiatrowe / autor: fot. Fratria

Ustawa wiatrakowa uderzy w finanse Polaków!

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 1 grudnia 2023, 07:04

    Aktualizacja: 1 grudnia 2023, 08:06

  • 5
  • Powiększ tekst

Tzw. ustawa wiatrakowa zawiera niezwykle groźny element w postaci przymusu handlu na giełdzie energii; elementy spekulacji to wydatek dodatkowych miliardów złotych, które tak czy inaczej uderzą w kieszenie obywateli - powiedział przewodniczący Sejmowej Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych Marek Suski.

Grupa posłów Polska 2050-TD i KO wniosła do Sejmu projekt nowelizacji ustawy dot. wsparcia odbiorców energii, który proponuje m.in. przywrócenie obliga giełdowego, a także liberalizację zasad budowy lądowych elektrowni wiatrowych, w których - jak podano w uzasadnieniu - rozwój został zablokowany wprowadzeniem tzw. reguły 10 H, niewystarczająco zmienionej w marcu 2023 r.

Wstępna ocena już budzi niepokój

Przewodniczący Sejmowej Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych Marek Suski w czwartek w rozmowie z PAP powiedział, że skierował ten projekt do zespołu ekspertów, którzy mają go przeanalizować. Jak dodał, już wstępna ocena pokazuje, że „zmiana która nadchodzi jest bardzo groźna, bo nieprzestrzegane będą prawa obywateli do ochrony ich przed negatywnymi skutkami zbliżenia wiatraków do ich domostw”.

CZYTAJ TEŻ:

Unijny Joker czyli atak Tuska na Glapińskiego się zemści

Ekonomiści: to atak na niezależność banku centralnego

W projekcie jest też niezwykle groźna rzecz dotycząca przymusu handlu na giełdzie energii. Kiedy znieśliśmy to na początku wojny, spowodowało to znaczy spadek cen energii, bo pojawiały się elementy spekulacji i jeżeli to wróci to oznacza to wydatek dodatkowych miliardów złotych, które tak czy inaczej uderzą w kieszenie obywateli” - ocenił.

Wsparcie dla… zagranicznych firm!

Suski zaznaczył, że firmy pośredniczące w handlu energii na giełdzie w „większości nie pochodzą z Polski” i „trudno zweryfikować ich pochodzenie, gdy są zarejestrowane w rajach podatkowych”. „Były stwierdzenia, że stoją za nimi rosyjscy oligarchowie a to, że ekipa Donalda Tuska zaczyna od uderzenia w kieszenie Polaków, jest bardzo niebezpieczne” - dodał.

W uzasadnieniu do projektu posłów KO i Polski 2050-TD napisano, że „proponuje się, by miejsce budowy elektrowni wiatrowej uzależnić od mocy hałasu, jaki emitują”. „W przypadku nowocześniejszych urządzeń o niskim natężeniu hałasu ich lokalizacja będzie mogła nastąpić w bliższym otoczeniu zabudowy mieszkaniowej. Wiatraki cichsze będą mogły stanąć bliżej, natomiast te głośniejsze powinny być lokowane znacznie dalej od zabudowań, tak aby nie powodować uciążliwości” - wyjaśniono. W uzasadnieniu czytamy również m.in., że w projekcie przyjęto „graniczną minimalną odległość lokalizowania nowych elektrowni wiatrowych od obszarów podlegających ochronie akustycznej o wartości 300 m nawet w przypadku turbin wiatrowych cichszych niż 100 dBA z uwagi na wielkość tych konstrukcji”.

KO stawia na Niemcy?

Projekt autorstwa posłów KO i Polski 2050-TD zakłada też zamrożenie cen prądu, gazu i ciepła dla gospodarstw domowych i podmiotów wrażliwych do końca czerwca 2024 r. Zakładane jest utrzymanie proporcjonalnych obecnych limitów zużycia i utrzymanie grup objętych ochroną. Jak czytamy w uzasadnieniu, „środki przeznaczone na finansowanie wsparcia odbiorców uprawnionych (…) będą pochodziły z Funduszu COVID-19, który będzie zasilany z gazowej składki na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny za 2022 r. oraz innymi środkami w sposób przewidziany stosownymi przepisami”. Według portalu WysokieNapiecie.pl „cała operacja zostanie sfinansowana na koszt Orlenu”.

Do projektu posłów KO i Polski 2050-TD krytycznie odnoszą się politycy PiS. „Tuskowa Koalicja Oszustów ewidentnie spłaca dług wobec Niemców. Chcą wyprowadzić 15 mld zł z Orlenu, wstrzymując budowę elektrowni jądrowych SMR, po to, aby Niemcy mogli budować w Polsce wiatraki, gdzie popadnie. Czy w ten sposób Platforma spłaca dług wobec swoich patronów? Afera wiatrakowa to dowód na to, czyje interesy w rzeczywistości reprezentuje Koalicja Oszustów” - ocenił na platformie X rzecznik PiS Rafał Bochenek.

Michał Dworczyk (PiS) napisał, że „projekt ustawy wiatrakowej autorstwa Polski 2050 zakłada m.in. przymusowe wywłaszczenia pod budowę farm wiatrowych, a przy tym dopuszcza możliwość stawiania wiatraków w odległości nawet 300 metrów od prywatnych posesji!”. „Fatalne, szkodliwe dla Polaków zapisy. Dobre zapewne dla biznesu, przede wszystkim tego z zagranicy” - zaznaczył.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Komentarze