Informacje

Ukraina grozi Polsce. Co na to minister Siekierski?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 27 marca 2024, 13:43

    Aktualizacja: 27 marca 2024, 13:50

  • 2
  • Powiększ tekst

Polscy rolnicy apelują o konieczne ograniczenia w przywozie produktów z Ukrainy. To dla dobra Polaków i polskiej gospodarki. Z kolei Ukraińcy chcą utrzymać warunki liberalizacji handlu zaproponowane przez KE. Co więcej, 4 marca padło zobowiązanie wiceministra gospodarki Ukrainy Tarasa Kaczki, że jeżeli Polska spowoduje ograniczenie przywozu zbóż z Rosji (do UE), to oni będą w stanie ograniczyć przywóz swoich produktów do Polski i UE.

Strona ukraińska

Odbyło się wiele rozmów dwustronnych z Ukrainą. Były to trudne rozmowy (…) strona ukraińska bardzo chce utrzymać (…) warunki liberalizacji handlu, które zostały zaproponowane przez Komisję Europejską uważając, że jest to istotna pomoc dla Ukrainy, z czym się należy zgodzić. My w resorcie rolnictwa mówimy o potrzebie rozdzielenia pomocy humanitarnej, militarnej, czy od wsparcia gospodarczego w ujęciu całościowym od takiego podejścia sektorowego” - mówił Siekierski w środę podczas konferencji prasowej.

Strona polska

Minister tłumaczył, że „nie może być tak, że rolnicy, głównie krajów granicznych, są obciążeni zbyt dużymi kosztami w zakresie liberalizacji handlu”. Zaznaczył, że strona polska prowadzi rozmowy dotyczące m.in. licencjonowania, „by doprowadzić do pewnej równowagi, żeby były to warunki korzystne dla obu stron”.

Minister Siekierski po której stronie się opowiada?

Poinformował, że w środę w MRiRW kierownictwo resortu spotka się z ministrem i wiceministrem rolnictwa Ukrainy, z ich doradcami, będą też przedstawiciele stowarzyszeń producentów roślin. Ze strony polskiej będzie podobny skład.

Będziemy rozmawiać o relacjach dwustronnych, aby przygotować pewien wkład do dyskusji na jutro, na szczeblu wspólnego posiedzenia rządu ukraińskiego i rządu polskiego” - powiedział minister.

Siekierski zapytany, o rozmowy nt. licencjonowania przywozu produktów z Ukrainy wyjaśnił, że licencjonowanie jest formą wymiany handlowej, w przypadku której pozwolenia wydawane są przez stronę ukraińską.

Eksperckie analizy

Siekierski dodał, że analizy Instytutu Finansów Publicznych i Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarski Żywnościowej pokazują, że większy wpływ na sytuację rynkową w naszym kraju mają niskie ceny zbóż na rynkach światowych i agresywna polityka handlowa zbożem prowadzona przez Rosję czy np. wysokie zbiory zbóż.

Ukraina grozi Polsce

Bardzo ciężko rozmawiać z partnerami, którzy nie dotrzymują umów” - stwierdził wiceminister Michał Kołodziejczak, który uczestniczy w rozmowach ze stroną ukraińską. Wyjaśnił, że 4 marca padło zobowiązanie wiceministra gospodarki Ukrainy Tarasa Kaczki w wywiadzie dla Financial Times, gdzie powiedział, że jeżeli Polska spowoduje ograniczenie przywozu zbóż z Rosji (do UE), to oni będą w stanie ograniczyć przywóz swoich produktów do Polski i UE.

Głos Kołodziejczaka

Potrzebujemy ten tranzyt mocno ograniczyć, by uporządkować sytuację na swoim rynku, będziemy do tego skutecznie dążyć, do tego będą służyły kolejne rozmowy” - powiedział Kołodziejczak. Jak mówił, obecnie tranzyt jest zmniejszony, najbardziej chodzi nam o przywóz kukurydzy i pszenicy. Ocenił, że niskie ceny zbóż to efekt sprzedaży ziarna przez Rosję, ale także przez Ukrainę. Jego zdaniem, Polska jest w bardzo trudnej sytuacji. Zapewnił, że ministerstwo rolnictwa zrobi wszystko, by dotrzymać zobowiązań wobec polskich rolników.

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Nadchodzi głęboki kryzys. Ostrzega Eurointelligence

Zarząd NBP: to próba rozbijania podstaw państwa

Ranking lokat! Powiew wiosny w ofercie depozytów

pap, jb

Powiązane tematy

Komentarze