Informacje

Sztabki złota / autor: Fot. Pixabay
Sztabki złota / autor: Fot. Pixabay

Zimbabwe ma walutę opartą na złocie

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 5 kwietnia 2024, 21:50

    Aktualizacja: 5 kwietnia 2024, 21:51

  • Powiększ tekst

Zimbabwe Gold to nowa waluta, oparta na złocie, którą zastąpiono lokalnego dolara. Mieszkańcy mają teraz 21 dni na wymianę starych banknotów na nowe.

Nowa waluta została wprowadzona decyzją zarządzającego Bankiem Rezerw Zimbabwe Johna Mushayavanhu.

Możliwe podwyżki cen

Wcześniej w narodowym skarbcu wizytę złożył prezydent Emmerson Mnangagwy i dowiedział się, że Zimbabwe ma tu zdeponowane 1,1 tony złota. Kolejne 1,5 tony złota przechowywane jest za granicą, a na bankowych rachunkach rząd ma jeszcze 300 mln dolarów amerykańskich.

Po tej inspekcji Mnangagwa powiedział, że Zimbabwe ma wystarczająco dużo złota, aby wesprzeć nową walutę. Dodał też, że na złoto zamieniane mają być pozostałe obecne i przyszłe aktywa na przykład pozyskiwane ze sprzedaży diamentów.

Analitycy kwestionują jednak te założenia. Rezerwy walutowe Zimbabwe są znacznie poniżej poziomu wielu gospodarek afrykańskich i odpowiadają zaledwie jednomiesięcznemu pokryciu importu.

Prezes banku rezerw ogłosił, że mieszkańcy Zimbabwe mają teraz 21 dni na wymianę starych banknotów na nowe, uprzedził również o możliwych podwyżkach cen towarów i usług.

Kryzys, susza, głód

Zimbabwe wprowadza nową walutę w obliczu kryzysu gospodarczego i żywnościowego. Słaby lokalny dolar od początku roku napędzał galopujący wzrost cen. Oficjalnie roczna inflacja przekroczyła w marcu 50 proc. choć amerykański ekonomista Steve Hanke z Uniwersytetu Johna Hopkinsa powiedział w styczniu, że w ciągu jednego roku waluta Zimbabwe straciła 92 proc. w stosunku do dolara amerykańskiego, co oznacza, że kraj ten ma najsłabszą walutę i najwyższą stopę inflacji na świecie.

Na domiar złego w kraju panuje susza. W środę prezydent, idąc śladem sąsiednich Zambii i Malawi, ogłosił stan klęski, mówiąc, że wywołany nią głód może dotknąć 2,7 mln osób.

Z Monrowii Tadeusz Brzozowski (PAP)/bz

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Odpowiedź Morawieckiego. Nokaut Hołowni

Wyższe ceny o 60 proc. dla 90 proc. Polaków

Potężna manipulacja na giełdzie! Interweniuje KNF

Masz garaż? Zobacz jak wysoki podatek zapłacisz

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych