Koszmar KO. Zmiana legalizacji pobytu dla cudzoziemców i kara do 50 tys. zł
Nadeszły duże zmiany w sposobie legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce oraz nowe obowiązki związane z systemem cyfrowym. Według rzeczywistych danych, koszmar dla cudzoziemców dopiero się zaczyna. Oto najważniejsze rzeczy, które się zmieniają.
Od końca kwietnia 2026 roku cały proces składania wniosków o pobyt w Polsce został przeniesiony do internetu. Zamiast papierowych dokumentów wszystko trzeba teraz robić przez system MOS 2.0.
Oznacza to, że cudzoziemiec musi mieć konto, profil zaufany i podpis elektroniczny. W wielu przypadkach nie działa to jednak w pełni samodzielnie – do procesu włącza się też pracodawca albo szkoła, które muszą uzupełnić dane i podpisać dokumenty.
Jaki koszmar przygotowały rządy Donalda Tuska dla cudzoziemców
Jak wynika z wywiadu z ekspertką ds. legalizacji zatrudnienia cudzoziemców z Grupy Progres, Julią Nowickąmedia.bepr.plnowa fala cyfryzacji została wprowadzona w sposób tak dynamiczny, że zarówno administracja, jak i zainteresowane strony nie otrzymały wystarczająco dużo czasu na przygotowanie się do zmian ani na zabezpieczenie się przed potencjalnymi awariami systemu, co w praktyce pozostawiło cudzoziemców w najtrudniejszej sytuacji. Każdy błąd może sprawić, że wniosek nie zostanie przyjęty, więc procedura stała się bardziej „koszmarna”. W praktyce trzeba działać bardzo precyzyjnie i w określonych terminach, bo inaczej cały proces może się zatrzymać.
Zmienia się też podejście do czasu składania wniosków – choć formalnie można to zrobić nawet na ostatnią chwilę, w rzeczywistości jest to bardzo ryzykowne. Proces jest złożony i zależy od wielu stron, więc rzeczywistość wygląda tak, że trzeba zacząć go dużo wcześniej, nawet kilka miesięcy przed końcem legalnego pobytu.
Rządy Donalda Tuska i konsekwencje działań
Jeśli ktoś nie zdąży złożyć wniosku na czas, może automatycznie znaleźć się w nielegalnym pobycie, co wiąże się z poważnymi konsekwencjami, m.in. utratą prawa do pracy i karami dla pracodawcy.
Widzę realne ryzyko, że część cudzoziemców wbrew swojej woli trafi na szarej strefy, a ich pobyt zostanie uznany za nielegalny – nie z powodu naruszenia przepisów, ale z powodu niewiedzy i braku możliwości przejścia przez procedurę – Julia Nowicka, ekspertka ds. legalizacji zatrudnienia cudzoziemców w Grupie Progres.
Cały system działa już teraz pod dużym obciążeniem – urzędy mają ogromne zaległości i długie kolejki spraw, czasem liczone w latach. Wprowadzenie pełnej cyfryzacji w takim momencie jeszcze bardziej zwiększa ryzyko opóźnień i problemów organizacyjnych.
Na to wszystko nakłada się jeszcze duża liczba cudzoziemców w Polsce oraz nowy etap – uruchomienie wniosków o kartę CUKR dla osób objętych ochroną czasową. Może to oznaczać setki tysięcy dodatkowych spraw, co jeszcze bardziej obciąży system.
Na podstawie wywiadu z Julią Nowicką, ekspertką ds. legalizacji zatrudnienia cudzoziemców z Grupy Progres, jb
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Sprzedają kostkę masła za 88 groszy! „To chore”
Na kłopoty… butelkomaty mobilne: kurierzy z e-sklepów
Inflacja odjechała! Wszystko drożeje na potęgę
»»Rekordowe ceny paliw na majówkę! – oglądaj „Piątkę wGospodarce” telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.