Informacje

autor: www.sxc.hu
autor: www.sxc.hu

Produkcja trumien napędza handel drewnem

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 31 października 2017
  • 08:01
  • 0
  • Tagi: Biznes drewno gospodarka
  • Powiększ tekst

Ok. 70 tys. m sześc. drewna rocznie wędruje na produkcję trumien w Polsce - dowiedziano się w Polskim Stowarzyszeniu Pogrzebowym. Polacy chowają najbliższych głównie w trumnach sosnowych, rzadziej w dębowych.

W Polsce, jak i w Europie, najczęściej chowamy zmarłych w trumnach drewnianych. W Stanach Zjednoczonych np. dominują pochówki w trumnach metalowych, które są dwa razy droższe niż drewniane” - powiedział prezes Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego Krzysztof Wolicki.

Z analizy Stowarzyszenia wynika, że rocznie w Polsce ok. 70 tys. (plus/minus 10 proc.) m sześc. drewna wędruje na produkcję trumien. Najpopularniejszym tworzywem jest drewno sosnowe - ok. 80 proc. trumien. Z 1 m sześc. tego drewna, w zależności od modelu trumny, może powstać średnio 6 trumien. Natomiast 1 m sześc. drewna dębowego może posłużyć na budowę średnio 4 trumien.

Rocznie ok. 304 tys. zmarłych jest chowanych w trumnach sosnowych, wykonanych z ok. 50 tys. m sześc., i 76 tys. zmarłych w trumnach dębowych wykonanych z ok. 19 tys. m sześc. dębu.

Drewno dębowe jest droższe. „Dlatego trumny dębowe odchodzą do lamusa w związku z obniżeniem zasiłku pogrzebowego (od 2011 r. 4 tys. zł, a wcześniej prawie 6,4 tys. zł - PAP) oraz zmianą świadomości” - zauważył Wolicki i wyjaśnił: „Mam wrażenie, że kiedyś ludzie bardziej przywiązywali wagę do rodzaju drewna, wybierali dębowe bojąc się krytycznych uwag rodziny i najbliższych. Dzisiaj mniej osób przejmuje się opinią innych, a także mniej osób rozróżnia rodzaje drewna, stąd większość decyduje się na sosnowe”.

Jak dodał, część klientów zakładów pogrzebowych decyduje się na trumny z okleiną - np. trumna z drewna sosnowego jest oklejana materiałem dębowym. „Żeby rozróżnić rodzaj drewna, trzeba być znawcą” - ocenił prezes.

Sporadycznie Polacy chowają najbliższych w trumnach z olchy, topoli albo metalowych. Niewiele osób decyduje się na urny. „Rzadkie rodzaje drewna na ogół zależą od gustu klienta. Jeśli chodzi o trumny metalowe, to w Polsce nierzadko decydują się na nie bogaci Romowie” - powiedział Wolicki.

Większość trumien w Polsce jest wykonanych z rodzimego drewna, ale producenci kupują też znacznie lepszej jakości drewno z Czech. Wykorzystuje się też materiały z innych krajów, np. z Niemiec, krajów skandynawskich.

Modele trumien nie ulegają znacznym zmianom. Są to na ogół proste konstrukcje, z krzyżem na wierzchu, udekorowane często w zależności od regionu. Kiedyś wierzch trumny przyozdabiano materiałem, np. koronkowym, ale zwyczaj ten zanika.

Średni koszt trumny waha się pomiędzy 800 a 1700 zł. Jednak koszty mogą być nieograniczone, wszystko zależy od życzenia i zamożności klienta. „Niektórzy życzą sobie np. by trumnę bliskiego przyozdobić drogocennymi kamienia albo oryginalnymi rzeźbieniami” - wyliczał prezes Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego.

Jego zdaniem ceny usług pogrzebowych, tak jak inne usługi i ceny produktów, będą rosły; wyższe ceny są także w dużych miastach. „Na pewno koszty będą rosły, przy czym firmy będą konkurować ze sobą. Dziś za dużo jest pseudoproducentów, którzy na lewo kupują drewno i obniżają ceny” - powiedział i ocenił: „Obsługa pogrzebowa, by spełniała wysokie standardy, musi być droższa. Taniość nie idzie w parze z jakością”.

Jak dodał, w Polsce działa ok. 2,5 tys. przedsiębiorstw pogrzebowych, ale tych „z prawdziwego zdarzenia” jest od 40 do 50 proc. Profesjonalny zakład pogrzebowy - wyliczał Wolicki - dysponuje własnym miejscem do przygotowania ciała do pochówku, chłodnią, pełnoetatowymi, przeszkolonymi i - podkreślił prezes - odpowiednio zaszczepionymi pracownikami.

PAP/ as/

Komentarze