Informacje

Resort energii: realizujemy unijne przepisy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 8 marca 2018, 18:23

  • 0
  • Powiększ tekst

Komisja Europejska rozpoczęła wobec Polski procedury o naruszenie prawa UE w czterech obszarach, m.in. w kwestii ustawy o zapasach gazu. Ministerstwo Energii obecny system ocenia pozytywnie oraz prowadzi analizy, wymagane unijnymi przepisami.

Komisja Europejska poinformowała w czwartek, że rozpoczęła wobec Polski procedurę o naruszenie prawa UE w czterech obszarach: energia, środowisko, transport i podatki w związku z będącymi w sprzeczności niektórych przepisów prawa polskiego z nowymi aktami prawnymi, które weszły w życie w 2017 r.

Jak poinformowało Ministerstwo Energii, rozpoczęte przez Komisję postępowanie stanowi element rutynowego analizowania przez nią zgodności obowiązujących przepisów krajowych z nowo wprowadzonymi regulacjami prawa UE w różnych sektorach. Polska wypada w tych analizach coraz korzystniej - Komisja w czwartkowej decyzji zdecydowała się również na zamknięcie szeregu prowadzonych postępowań wyjaśniających - podkreśliło ME.

Ministerstwo przypomniało, że zapasy obowiązkowe gazu ziemnego funkcjonują w Polsce na mocy ustawy z 2007 r., a ich kształt był wielokrotnie modyfikowany i dostosowywany do przepisów UE. Ostatnie zmiany z 2016 i 2017 r. zapewniały zgodność ustawy z ówcześnie obowiązującym prawodawstwem UE. Komisja Europejska nie zakwestionowała dotychczas zgodności przepisów dotyczących bezpieczeństwa dostaw gazu z poprzednio obowiązującym prawem UE - podkreśliło ME.

Przyjęta w lipcu ubiegłego roku przez Sejm ustawa przewiduje, że od 1 października 2017 r. importerzy gazu, którzy jego obowiązkowe zapasy utrzymują poza granicami kraju, muszą - w celu zapewnienia zdolności ich przesyłu do Polski w razie kryzysu energetycznego - zarezerwować tzw. ciągłe zdolności przesyłowe na połączeniach transgranicznych (interkonektorach). Za nieprzestrzeganie tych przepisów grożą sankcje sięgające do 15 proc. rocznego przychodu.

Komisja uważa, że obecna ustawa jest niezgodna z regulacjami tzw. rozporządzenia SoS z listopada 2017 r. Polska ma teraz dwa miesiące na ustosunkowanie się do zastrzeżeń zgłoszonych przez KE. W przypadku braku reakcji, Komisja może podjąć decyzję o przesłaniu uzasadnionej opinii, czyli przejść do kolejnego etapu procedury, mogącej się skończyć skierowaniem sprawy do Trybunału Sprawiedliwości.

Nieoficjalne źródło zbliżone do rządu podkreśliło w rozmowie z PAP, że w połowie zeszłego roku Komisja Europejska zapowiedziała szeroką akcję, mającą na celu likwidację odstępstw od regulacji wspólnotowych we wszystkich państwach członkowskich i stąd może wynikać szybkość działania wobec Polski. Wszystkie wnioski Komisji Europejskiej dotyczą aktów prawnych UE, które weszły w życie w 2017 r.

Według ME, ocena obecnego systemu jest pozytywna.

Ostatnie jego zmiany wpłynęły pozytywnie na poziom bezpieczeństwa energetycznego. Zgromadzone przed tegorocznym okresem zimowym zapasy umożliwiły funkcjonowanie systemu gazowego bez zakłóceń nawet w sytuacji rekordowego zapotrzebowania dobowego na gaz ziemny w polskiej gospodarce oraz bez obaw, że dostawy do odbiorców domowych zostaną wstrzymane. Jest to tym bardziej istotne w obliczu ostatnich wydarzeń na regionalnym rynku gazu - zakłóceniem dostaw przez gazociąg jamalski w związku z zawodnieniem gazu, czy sytuacją w ukraińskim sektorze gazowym - napisało ministerstwo.

Jednocześnie poinformowało, że trwają analizy wykonania przepisów rozporządzenia SoS. Zgodnie z jego wytycznymi m.in. opracowywana jest wspólna ocena czynników ryzyka istotnych dla bezpieczeństwa dostaw gazu ziemnego w regionie - tzw. wspólna ocena ryzyka, jak również krajowa ocena ryzyka. Opracowanie tych dokumentów, jak również krajowych dokumentów kryzysowych wymaganych przez rozporządzenie unijne, pozwoli na ocenę adekwatności obecnie funkcjonującego systemu bezpieczeństwa i jego ewentualne dostosowanie do potrzeb rynkowych.

Ministerstwo zaznaczyło, że podejmowane obecnie wysiłki inwestycyjne mają na celu dywersyfikację źródeł dostaw gazu do Polski oraz zagwarantowanie bezpieczeństwa energetycznego. Działania te pozwolą w konsekwencji na urynkowienie systemu bezpieczeństwa dostaw gazu - podkreśliło.

Pod adresem Polski skierowano też w czwartek wezwania do usunięcia uchybienia w dwóch innych obszarach. Chodzi o nieprawidłowe wdrożenie dyrektywy odpadowej. KE nie przedstawiła szczegółów, ale podkreśliła, że prawo unijne precyzyjnie opisuje cele, jeśli chodzi o ponowne użycie i recykling odpadów z budowy i rozbiórki oraz wymogi dotyczące odpadów niebezpiecznych. Ostatnią sprawą jest kwestia akcyzy na produkty energetyczne. Chodzi o obowiązujące w Polsce zwolnienie gazu i węgla z podatku akcyzowego. Na podstawie przepisów unijnych przedsiębiorstwa korzystające z takich zwolnień ze względu na to, że przyczyniają się do poprawy stanu środowiska lub podwyższenia efektywności energetycznej, mają obowiązek wprowadzać ulepszenia „idące dalej niż wymagają tego unijne instrumenty takie jak EU ETS. Polskie przepisy nie wymagają jednak takiego poziomu efektywności energetycznej. Zdaniem Komisji powoduje to zakłócenia konkurencji na rynku wewnętrznym.

Komisja przedstawiła w czwartek uzasadnioną opinię - czyli zarzuty - Polsce, Niemcom i Słowenii w związku z niewdrożeniem przez Polskę dyrektywy transportowej. Chodzi o maksymalne obciążenia i wymiary określonych pojazdów drogowych, zawartych w unijnych przepisach. W regulacjach wprowadzono m.in. odstępstwa dla pojazdów ciężarowych o „lepszych własnościach aerodynamicznych” lub zasilanych paliwami alternatywnymi.

Siedem innych postępowań tego typu wobec Polski zostało natomiast zamkniętych, co oznacza rozwiązanie sporów.

Czytaj także: Komisja Europejska znowu nas atakuje. Chodzi o gaz

Na podst. PAP

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze