Informacje

Christopher Dembik, analityk Saxo Banku / autor: materiały prasowe
Christopher Dembik, analityk Saxo Banku / autor: materiały prasowe

GAZETA BANKOWA: Unia potrzebuje strategii

Gazeta Bankowa

Gazeta Bankowa

Najstarszy magazyn ekonomiczny w Polsce.

  • Opublikowano · 12 maja 2019, 09:54

  • 2
  • Tagi: 2019 Christopher Dembik finanse Gazeta Bankowa maj media polityka Saxo Bank UE Unia Europejska
  • Powiększ tekst

Fakt, że Unia Europejska jest uznaną potęgą gospodarczą z imponującym rynkiem konsumenckim nie oznacza, że będziemy w stanie dorównać bardziej pragmatycznym graczom, takim jak Stany Zjednoczone czy Chiny – twierdzi Christopher Dembik, analityk Saxo Banku w rozmowie z Piotrem Rosikiem w „Gazecie Bankowej”

Jakie są główne długoterminowe wyzwania dla Unii Europejskiej w sferze gospodarczej? Czy wiążą się one z zadłużeniem krajów południowoeuropejskich, z wypłacalnością niemieckich banków, czy też może z czymś zupełnie innym?

CHRISTOPHER DEMBIK: W nadchodzących latach UE będzie musiała zmierzyć się z licznymi wyzwaniami. Z procesem starzenia się społeczeństwa, co oznacza potencjalnie słabszy wzrost gospodarczy. Z wysokimi poziomami publicznego i prywatnego długu. Z brakiem jakiejkolwiek strategii wobec Chin. Z brakiem pragmatycznej polityki przemysłowej na szczeblu unijnym. Oraz, oczywiście, z obawami o niemiecki sektor bankowy i ryzyko finansowe związane z bankami „zbyt dużymi, by upaść”. Osobiście nie obawiam się o dług publiczny państw południowoeuropejskich i Irlandii, ani o dług publiczny Europy, ponieważ uważam, że Europejski Bank Centralny pełni rolę animatora europejskiego rynku obligacji skarbowych, ograniczając premię za ryzyko. Uważam jednak, że europejski sektor bankowy – w mniejszym stopniu, niż amerykański - jest w stanie stawić czoła nadchodzącemu kryzysowi, przede wszystkim ze względu na konsekwencje ujemnej stopy depozytowej i brak konsolidacji w niektórych państwach członkowskich. Bardzo pozytywnym krokiem była unia bankowa, jednak wszyscy dobrze wiemy, że może ona uratować zaledwie trzy-cztery niemieckie czy włoskie banki. Nie jest w stanie rozwiązać problemu banków z kategorii „too big to fail”. Będzie to naturalnie jednym z głównych problemów w nadchodzących latach.

(…)

Jakie są pańskie prognozy dotyczące rozwoju gospodarki europejskiej w nadchodzących latach w porównaniu z Chinami czy Stanami Zjednoczonymi?

Uważam, że istnieją dwa główne problemy natury ekonomicznej, o których należy mówić przy okazji wyborów do europarlamentu: jaką strategię powinniśmy przyjąć wobec chińskiego Nowego Jedwabnego Szlaku oraz jak możemy przekształcić europejską politykę konkurencji, aby przyczyniła się do wyłonienia liderów europejskich. Okoliczności niedawnej fuzji Siemensa i Alstomu powinny skłonić europejskich polityków do wdrożenia nowoczesnej i pragmatycznej europejskiej polityki konkurencji. Nie powinien na nią wpływać ani konsensus waszyngtoński, ani koncepcja ultraliberalizmu, ponieważ wywodzą się z lat 80. ubiegłego wieku. To nie jest właściwe podejście w dzisiejszych czasach. Ultraliberalizm się skończył, nadszedł czas na pragmatyzm i PPP. Jeśli chodzi o wzrost gospodarczy w UE, to w nadchodzących latach będzie znacznie poniżej wzrostu w Stanach Zjednoczonych czy w Chinach. Nie jesteśmy w stanie uciec od presji inflacyjnych związanych z demografią, nowymi technologiami i zadłużeniem, a potencjalne tempo wzrostu PKB powoli spada, wraz z niską produktywnością.

Nie obawia się pan triumfu populizmu w Europie?

Wielu inwestorów nadal uważa – z czym się nie zgadzam – że UE w perspektywie długoterminowej nie stanowi bezpiecznego obszaru do inwestycji ze względu na nieuchronną deprecjację euro i triumf populizmu. Niemniej jednak takie podejście oznacza mniejszy napływ kapitału do UE, w szczególności w okresie pogorszenia koniunktury, a także mniej zachęt do tworzenia i inwestowania w Unii Europejskiej. Fakt, że jesteśmy uznaną potęgą gospodarczą z imponującym rynkiem konsumenckim nie oznacza, że będziemy w stanie dorównać bardziej pragmatycznym graczom, takim jak Stany Zjednoczone czy Chiny.

W przypadku kolejnego kryzysu – a nastąpi on wcześniej, niż przewidujemy – UE będzie musiała zmierzyć się z ryzykiem spadku płynności ze względu na obawy o niemiecki sektor bankowy. Niestety, UE prowadzi zbyt ograniczoną politykę pieniężną i fiskalną, by poradzić sobie dobrze z kryzysem, biorąc pod uwagę wysoki poziom długu, niskie stopy procentowe i chaos polityczny.

Rozmawiał Piotr Rosik

Cały wywiad z Christopherem Dembikiem z Saxo Banku oraz więcej informacji i komentarzy o światowej i polskiej gospodarce i sektorze finansowym znajdziesz w bieżącym wydaniu „Gazety Bankowej” - do kupienia w kioskach i salonach prasowych

„Gazeta Bankowa” dostępna jest także jako e-wydanie, także na iOS i Android – szczegóły na http://www.gb.pl/e-wydanie-gb.html

Komentarze