Informacje

autor: www.sxc.hu
autor: www.sxc.hu

Wskaźnik Rynku Pracy znowu wzrósł

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 30 września 2019, 10:21

  • 0
  • Tagi: bezrobocie bieda dane gospodarka praca pracodawca pracownik
  • Powiększ tekst

Wskaźnik Rynku Pracy, informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia, we wrześniu ponownie wzrósł; to piąty miesiąc wzrostu jego wartości - podało w piątek Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.

Sezonowy wzrost bezrobocia lub wyhamowanie jego tempa spadku, występuje zwykle o tej porze roku, jednak obecnie w gospodarce pojawiły się czynniki, które mogą zapowiadać odwrócenie dotychczasowych tendencji” - zwrócili uwagę eksperci Biura.

Jak wyjaśnili chodzi o głównie dwa czynniki. Pierwszy to - rekordowo niski poziom stopy bezrobocia, który powoduje, że spadki o tej samej relatywnej wartości w ujęciu bezwzględnym muszą być coraz mniejsze. Drugą przyczyną jest „wydrenowany rynek zasobów pracy”, szczególnie jeśli chodzi o pracowników wykwalifikowanych. „Ich długotrwały brak powoduje, że część pracodawców sięgnie po mechanizację i automatyzację, ci zaś, którzy nie będą w stanie ponosić tego typu nakładów - ograniczą rozwój swej działalności, co przejawi się ograniczeniem tworzenia nowych miejsc pacy” - wskazano.

Trzecim czynnikiem, który zdaniem BIEC będzie miał wpływ na rynek pracy, to możliwe osłabienie koniunktury gospodarczej w naszym najbliższym otoczeniu, co - jak podkreślono - już jest odczuwalne wśród polskich przedsiębiorstw.

Aktualnie, podobnie jak przed miesiącem, trzy składowe wskaźnika oddziałują w kierunku spadku jego wartości, a tym samym prognozują możliwość spadku stopy bezrobocia. Z kolei, wpływ pięciu zmiennych zapowiada pogorszenie sytuacji na rynku pracy i możliwy jego wzrost” - wyjaśniono.

BIEC wskazało, że szczególną uwagę należy zwrócić na badania koniunktury GUS. Ogólny wskaźnik syntetyczny koniunktury nie zmienił wprawdzie swej wartości w ujęciu miesięcznym, ale kształtuje się na nieco niższym poziomie niż przed rokiem. „Przedsiębiorcy wyrażają niezwykle stonowane opinie na temat ogólnego stanu koniunktury gospodarczej czemu towarzyszy pogarszające się z miesiąca na miesiąc saldo przedsiębiorstw planujących wzrost zatrudnienia w porównaniu do tych, które zapowiadają redukcję liczby pracowników. W sierpniu, po raz pierwszy od sierpnia 2016 roku, przeważyły negatywne prognozy dotyczące zmiany wielkości zatrudnienia” - przypomniano.

Biuro przyznało, że przewaga odsetka firm zapowiadających spadki, nad tymi planującymi nowe przyjęcia do pracy była na razie niewielka, ale może to być zapowiedzią zmiany polityki kadrowej w przedsiębiorstwach. „Dla porównania, przed rokiem przewaga firm deklarujących wzrost zatrudnienia przekraczała 4 punkty procentowe. W przekroju wielkości firm widać pewne zróżnicowanie, średnie i duże firmy nadal deklarują chęć zwiększenia zatrudnienia w najbliższej przyszłości, choć istotnie mniejszą niż przed rokiem, z kolei wśród małych przedsiębiorstw dominują plany redukcji ilości pracowników. W ujęciu branżowym największe redukcje zatrudnienia zapowiadają już od dłuższego czasu producenci odzieży. Największe wzrosty liczby pracowników planowane są przez producentów pozostałego sprzętu transportowego” - wyjaśniono.

Eksperci podkreślili jednocześnie, że optymistyczne symptomy płyną ze zmiany liczby bezrobotnych, którzy znaleźli pracę. Liczba osób wyrejestrowanych z PUP z tytułu podjęcia zatrudnienia wzrosła drugi miesiąc z rzędu. W sierpniu, w porównaniu do lipca, pracę znalazło o blisko 4,5 tys. więcej bezrobotnych.

Z drugiej strony, należy podkreślić, iż odpływ z bezrobocia do zatrudnienia kształtuje się na rekordowo niskim poziomie, jeśli weźmiemy pod uwagę dane historyczne, co świadczy o wyczerpaniu zasobów bezrobotnych, którzy mają kwalifikacje i chęci podjęcia zatrudnienia” - zauważono.

BIEC dodało, że drugim podstawowym strumieniem rynku pracy, to liczba osób, które rejestrują się jako bezrobotne w urzędach pracy. W przypadku tego przepływu nie odnotowano zmian w ujęciu miesięcznym, ale podobnie jak odpływ z bezrobocia, napływ do bezrobocia kształtuje się na rekordowo niskim poziomie w ujęciu historycznym. W porównaniu do sierpnia 2018 roku, w sierpniu 2019 roku w PUP zrejestrowało się o nieco ponad 11 tys. mniej bezrobotnych. Spadek napływu do bezrobocia nie jest, wbrew pozorom, sytuacją jednoznacznie pozytywną. Nowo zatrudnieni najczęściej rekrutują się z napływu do bezrobocia a nie wśród długotrwale bezrobotnych. Sytuacja taka może odzwierciedlać niewystarczającą podaż pracy.

Po niezwykle wysokiej podaży nowych ofert pracy dostępnych w urzędach pracy odnotowanej w okresie 2016-2018, w 2019 obserwujemy spadek napływu nowych ofert zatrudnienia dostępnych w urzędach pracy. W sierpniu bieżącego roku, w porównaniu do sierpnia 2018 roku, podaż nowych ofert pracy była mniejsza o około 17 proc. Z kolei, w ujęciu miesięcznym (w porównaniu do lipca 2019 roku) podaż nowych ogłoszeń o pracy skurczyła się o blisko 10 proc.” - czytamy w analizie.

BIEC dodało, że z pozostałych podstawowych danych o rynku pracy warto odnotować, iż w ujęciu miesięcznym wzrosła liczba osób bezrobotnych zwolnionych z przyczyn leżących po stronie zakładu pracy (o 2 proc.). W poprzedzających trzech miesiącach nie odnotowano zmian tej liczby osób bezrobotnych. Niewielki spadek odnotowano wśród osób bezrobotnych będących w szczególnej sytuacji na rynku pracy, w szczególności: osób powyżej 50 roku życia oraz długotrwale bezrobotnych. Wzrosła natomiast liczba bezrobotnych młodych. Z kolei, według najnowszych danych (za lipiec br.) zmalała (o nieco ponad 1 proc.) wysokość wypłaconych świadczeń dla bezrobotnych - wskazali eksperci BIEC.

PAP/ as/

Komentarze