Informacje

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

KAS zatrzymała 4 tys. litrów groźnej substancji

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 24 lutego 2020, 08:21

  • 2
  • Tagi: gospodarka heroina narkotyki Prawo
  • Powiększ tekst

KAS zatrzymała transport 4 tys. litrów bezwodnika octowego - tzw. prekursora, czyli substancji, która ma legalne zastosowanie, ale może też służyć do produkcji heroiny - poinformowała w poniedziałek Krajowa Administracja Skarbowa.

Funkcjonariusze pomorskiej oraz łódzkiej KAS zatrzymali transport 4 tys. litrów bezwodnika octowego na terenie powiatu zgierskiego w woj. łódzkim.

Zgodnie z dokumentami przewozowymi, zbiorniki miały zawierać „medyczny olej” przywieziony do Polski z Ukrainy. Brakowało wymaganego zgłoszenia przewozu w systemie monitorowania drogowego towarów SENT i precyzyjnego określenia rodzaju przewożonej cieczy. Badania laboratoryjne próbek wykazały, że jest to bezwodnik octowy, prekursor narkotykowy, którego posiadanie wymaga obowiązkowej rejestracji, zgodnie z przepisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii” - przekazała rzecznik szefa Krajowej Administracji Skarbowej Anita Wielanek.

Właściciel towaru, obywatel Ukrainy, nie przedstawił wymaganych dokumentów - towar zabezpieczono i wszczęto postępowanie w zakresie nielegalnego wprowadzenia do obrotu prekursora narkotykowego.

Wobec przewoźnika prowadzone jest postępowanie w związku z naruszeniem przepisów ustawy o monitorowaniu drogowego i kolejowego przewozu towarów.

Zgodnie z przepisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, m.in. nielegalny przywóz na terytorium Polski oraz posiadanie, przechowywanie lub wprowadzanie do obrotu prekursorów podlega grzywnie.

KAS poinformowała, że jeśli prowadzone postępowanie wykaże, że zatrzymany bezwodnik octowy miał być wykorzystany w celu niedozwolonego wytworzenia środka odurzającego, substancji psychotropowej lub nowej substancji psychoaktywnej, właścicielowi towaru może grozić kara pięciu lat więzienia.

PAP/ as/

Komentarze