Informacje

GUS: Przyrost zatrudnienia w czerwcu / autor: Pixabay
GUS: Przyrost zatrudnienia w czerwcu / autor: Pixabay

Pekao: pozytywnie zaskakujący przyrost zatrudnienia w Polsce

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 17 lipca 2020, 15:50

  • 1
  • Powiększ tekst

Czerwiec przyniósł pozytywnie zaskakujący przyrost zatrudnienia - uważa ekonomista z banku Pekao Kamil Łuczkowski. Zwraca uwagę na wyraźnie odbicie dynamiki płac - efekt wydłużenia czasu pracy, stopniowego powrotu do pracy po przestojach, korzystnego układu dni roboczych.

GUS podał w piątek, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w czerwcu wyniosło 5 tys. 286,00 zł, co oznacza wzrost o 3,6 proc. Natomiast zatrudnienie w tym sektorze spadło o 3,3 proc. rdr po spadku o 3,2 proc. w maju br.

Według urzędu w czerwcu zaobserwowano odbicie dynamiki płac pracowników sprzed wybuchu pandemii i wznawianie przyjęć. W efekcie odnotowano niewielki wzrost przeciętnego zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw o 0,2 proc. w porównaniu z majem.

Ekonomista z Pekao Kamil Łuczkowski uważa, że czerwiec przyniósł pozytywnie zaskakujący przyrost zatrudnienia. Poinformował, że w sektorze przedsiębiorstw wzrosło ono o 12 tys. mdm wobec spadku w maju o 85 tys. mdm. Jak zauważył, jest to pierwszy miesięczny przyrost zatrudnionych od lutego, czyli jeszcze z okresu sprzed pandemii koronawirusa.

Czerwcowe dane o zatrudnieniu pozytywnie zaskoczyły ekonomistów, jednak w głównej mierze jest to prawdopodobnie efekt wydłużania wcześniej skróconego czasu pracy i przeliczenia tych godzin na pełne etaty. Liczba pracujących zapewne w dalszym stopniu spadała” - komentuje ekonomista.

Jego zdaniem prawdopodobny stopniowy powrót do pełnego wymiaru czasu pracy będzie w najbliższej przyszłości dalej pozytywnie wpływał na dane o zatrudnieniu, łagodząc jego tendencję spadkową, która będzie jednakże kontynuowana w miarę kończenia się dłuższych okresów wypowiedzenia. Według Łuczkowskiego, licząc od marca, czerwiec był pierwszym miesiącem, w którym mogły się pojawić zwolnienia zatrudnionych z dłuższym okresem wypowiedzenia (3-miesięczne).

Ekonomista zwrócił uwagę na wyraźnie odbicie dynamiki płac w czerwcu - do 3,6 proc. rdr z 1,2 proc. rdr w maju, znacznie powyżej konsensusu prognoz (1,5 proc. rdr).

Wydłużenie czasu pracy zwiększyło przeciętne miesięczne wynagrodzenie pracowników zatrudnionych na stawce godzinowej. Wsparciem dla dynamiki płac był stopniowy powrót do pracy po przestojach ze względu na odblokowywanie gospodarki i tym samym powrót do wyższych pensji po okresie wypłat wynagrodzenia postojowego” - tłumaczy Łuczkowski.

Według niego na dynamikę płac pozytywnie w czerwcu wpłynął również wyjątkowo korzystny układ dni roboczych (2 dni więcej w porównaniu do czerwca ubiegłego roku).

Jednocześnie wielu pracowników doświadcza trwałych cięć wynagrodzeń oraz braku perspektyw podwyżek przez dłuższy okres, co sprawia, że w drugiej połowie roku oczekujemy powolnego tempa wzrostu płac ok. 2 proc. rdr. Na początku przyszłego roku dynamika płac może przejściowo spaść do poziomów bliskich zeru, kiedy ustanie dodatni efekt wysokiej podwyżki płacy minimalnej w 2020 r., której jakikolwiek wzrost w 2021 r. stoi pod dużym znakiem zapytania” - podsumował ekonomista Pekao.

Czytaj także: NBP: polska gospodarka skurczy się w tym roku najmniej spośród krajów UE

PAP (Autor: Marcin Musiał)/gr

Powiązane tematy

Komentarze