Informacje

Zakupy / autor: pixabay.com
Zakupy / autor: pixabay.com

Polacy w czasach pandemii stawiają na marki, które walczą z Covid-19

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 29 lipca 2020, 19:00

  • 1
  • Powiększ tekst

Od początku epidemiii Covid-19 niepokój polskiego konsumenta nie był na tak niskim poziomie, jak obecnie. Chociaż ogólny poziom lęku wśród Polaków zmniejszył się, to ponad jedna trzecia deklaruje, że robi zakupy na zapas. Polska, na tle Europy i świata, wyróżnia się troską o zdrowie swoich bliskich osób. Martwi się tym ponad 70 proc. Polaków - tak wynika z badania Deloitte, którego wyniki zostały przedstawione w najnowszym raporcie „Global State of the Consumer Tracker”

Indeks niepokoju wywołanego epidemią wśród polskich konsumentów spadł do -11 proc. Od ostatniego badania przeprowadzonego dwa tygodnie temu to różnica 6 pp. Najnowsza edycja pokazała, że mniejszy poziom lęku mają jedynie Niemcy, Holendrzy oraz Belgowie.

Aby mierzyć ogólny poziom obaw wśród mieszkańców badanych krajów, używamy opracowanego przez Deloitte indeksu niepokoju konsumentów. Jest to różnica netto między osobami, które zgadzają się i tymi, które nie zgadzają się ze stwierdzeniem, że są bardziej zaniepokojone niż tydzień temu – mówi Michał Pieprzny, Lider branży Consumer w Polsce, Partner Deloitte,

Jak podano, Polaków najmniej martwią kwestie finansowe i zatrudnienia.

Z najnowszej, przeprowadzonej w pierwszej połowie lipca edycji badania wynika, że uregulowanie nadchodzących płatności jest powodem do zmartwień dla 28 proc. badanych. To spadek o 5 pp. od końca maja i o 3 pp. w ciągu ostatnich dwóch tygodni.

Utraty pracy obawia się 44 proc. konsumentów w Polsce. Jak zaznaczono, pomimo dużo większej niż w Polsce liczby zachorowań na koronawirusa, szczególnie spokojni o pracę czy płatności są Niemcy, którzy są mniej zaniepokojeni o bezpieczeństwo własne i bliskich im osób. Mają także, najniższy ze wszystkich badanych krajów indeks niepokoju - ponad czterokrotnie niższy niż w Polsce.

Tym, co zdecydowanie wyróżnia nas na tle świata i Europy, jest poziom niepokoju o bezpieczeństwo bliskich. Choć od początku badania spadł on o 4 pp., nadal jest najwyższy na świecie i spędza sen z powiek aż 71 proc. badanych. Pod tym względem wyprzedziliśmy nawet Hiszpanów, którzy odnotowują największą liczbę zachorowań w Europie i najwyższe wskaźniki niepokoju we wszystkich pozostałych badanych przez nas kategoriach – mówi Natalia Załęcka, CMO Advisory Leader, Deloitte.

Jak zauważono, stopniowo spada lęk o własną kondycję zdrowotną. Od końca maja liczba polskich konsumentów, którzy się tym martwią, zmniejszyła się o 3 pp. Jest to jednak powód do niepokoju dla 56 proc. Polaków.

Po 8 pp. spadku poziomu poczucia bezpieczeństwa w ostatnim badaniu, zanotowano, że zaufanie wśród polskich konsumentów do sklepów stacjonarnych wzrosło do 54 proc. Rośnie również zaufanie do barów i restauracji. 43 proc. polskich konsumentów czuje się w nich bezpiecznie. Takiej odpowiedzi udzieliły osoby w wieku 18-34 lata. O 7 pp. w ciągu dwóch tygodni wzrosła liczba Polaków, którzy nie obawiają się skorzystania z usług, które wymagają indywidualnego kontaktu, jak fryzjer, kosmetyczka czy dentysta (45 proc.)

Z najnowszej edycji badania wyłania się obraz polskiego konsumenta, który lubi szukać okazji i czuje się bezpieczniej, jeśli ma zrobione zapasy. Jak podano, czterech na dziesięciu Polaków kupuje więcej niż jest w stanie zużyć na bieżąco.

40 proc. polskich konsumentów jest w stanie wydawać więcej na wygody i udogodnienia w postaci np. dostawy zakupionych towarów (36 proc.). Najwięcej takiej odpowiedzi udzielili konsumenci, znajdujący się w grupie badanych o wysokich zarobkach.

Gotowość do zakupów produktów lokalnych, nawet za cenę wyższą niż w przypadku zagranicznych marek, utrzymuje się na wysokim poziomie 52 proc.

Różnice przy poszczególnych trendach od początku badania są tak niewielkie, że można powiedzieć, że Polacy pielęgnują swoje upodobania zakupowe wyrobione na początku pandemii. Co ciekawe, więcej niż globalnie jest w Polsce tzw. świadomych konsumentów. Od ostatniego badania jeszcze o 5 pp. wzrosła grupa ankietowanych, którzy chętniej wybierają produkty marek angażujących się w walkę z koronawirusem – zauważa Krzysztof Łagowski, Dyrektor, Strategy, Analytics and M&A, Consulting, Deloitte.

Z badania wynika, że kraje sąsiednie w znacznie mniejszym stopniu przywiązują wagę do postawy marki względem Covid-19. W ciągu trzech miesięcy liczba tzw. świadomych konsumentów, którzy chętniej kupują produkty firm, które włączyły się w walkę z koronawirusem, zmalała o 6 pp.

Najnowsze badania pokazują, że Niemcy rzadziej przyznają się do robienia zapasów. Trend ten w Niemczech, z 39 proc. w kwietniu spadł do poniżej jednej trzeciej w ostatnim badaniu. Utrzymuje się tam również na wysokim i stałym poziomie 49 proc. liczba tzw. łowców okazji.

We Francji, zanotowano że, tak samo jak w Polsce, 52 proc. Francuzów jest zainteresowanych produktami lokalnymi. Jednak, w porównaniu do Polaków, dwa razy mniej Francuzów kupuje na zapas. Trend ten, spadł od kwietnia aż o 9 pp. i jest bardzo niski nie tylko względem Polski, ale także naszych zachodnich sąsiadów.

Z tych trzech państw, w Polsce najchętniej kupuje się produkty firm, które włączyły się w walkę z pandemią. We Francji 38 proc. ankietowanych to świadomi konsumenci. W porównaniu do Niemiec i Polski, gdzie ponad połowa osób jest tzw. łowcami okazji, jedynie nieco ponad jedna trzecia Francuzów ulega pokusie kupna produktów w atrakcyjnej cenie, których zakupu nie planowało wcześniej.

W przypadku Wielkiej Brytanii w zasadzie nie ma większych wahań w poszczególnych kategoriach z wyjątkiem poszukiwaczy komfortu. Ten trend od kwietnia spadł o 4 pp., nadal jednak niemal co drugi Brytyjczyk przyznaje, że za wygodę jest gotowy zapłacić więcej. Na wysokim, 40-procentowym poziomie utrzymuje się w tym kraju świadomość konsumencka, ale to i tak o 4 pp. mniej niż w Polsce – oznajmia Michał Pieprzny

Ekspert podkreśla, że na uwagę zasługuje Hiszpania, gdzie świadomość konsumencka wynosi 48 proc., a przywiązanie do poszukiwania okazji wynosi w tym kraju 35 proc. Zauważa, że z 34 proc. do 22 proc. spadł trend magazynowania oraz o 4 pp. trend dotyczący wygody, co według niego, może być spowodowane pogorszającą się sytuacja na hiszpańskim rynku pracy.

Jak podano, pod względem świadomości konsumenckiej na tle Europy wyróżnia się rynek holenderski. Tylko dla 14 proc. mieszkańców Holandii ma znaczenie zaangażowanie danej marki w walkę z koronawirusem. Belgowie także nie przywiązują wagi do komunikacji marki, a jedynie 20 proc. z nich to świadomi konsumenci. Jedna trzecia Belgów szuka okazji w sklepach i jest w stanie wydać więcej na lokalne produkty.

Jak wynika z badania, Globalne Chiny wyróżniają się największą liczbą świadomych konsumentów (68 proc.), a także konsumentów, którzy kupują na zapas (62 proc.). Ponad połowa mieszkańców Stanów Zjednoczonych przyznaje, że kupuje ponad bieżące potrzeby. 54 proc. Amerykanów szuka okazji w sklepach.

Badanie reakcji i obaw konsumenckich związanych z pandemią koronawirusa zostało przeprowadzone w pierwszej połowie lipca. Na pytania Deloitte odpowiadało po tysiąc osób z każdego spośród 18 krajów, w tym m.in. Kanady, Chin, Francj, Belgii, Hiszpanii, Polski, Niemiec.

CZYTAJ TAKŻE: Dzięki działaniom rządu i NBP nastroje polskich konsumentów znów się poprawiają!

ep

Powiązane tematy

Komentarze