Informacje

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Wojna wzrostu z długiem

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 17 września 2020, 09:00

  • 1
  • Powiększ tekst

Polska nie będzie się oddłużać, a raczej wyrastać z długu, utrzymując szybki wzrost gospodarczy – to kierunek, jaki zamierza obrać Ministerstwo Finansów na następne lata - informuje w czwartek „Dziennik Gazeta Prawna”.

Ten i przyszły rok będą czasem szybkiego przyrostu zadłużenia. Na koniec 2020 r. państwowy dług publiczny liczony metodą krajową wyniesie 50,7 proc. PKB, w przyszłym zwiększy się do 52,9 proc. Według unijnej definicji zadłużenie zwiększy się do 62,2 proc. PKB w tym roku i 64,7 proc. w przyszłym” - czytamy w „DGP”.

Według dziennika, w kolejnych latach ma się to jednak zmieniać. „Ministerstwo Finansów nie będzie się co prawda oddłużać – czyli zmniejszać wartość długu liczoną w złotych – ale zamierza poprawiać jego relację do PKB. Jak? Przyspieszając wzrost gospodarczy, np. nowymi inwestycjami, w tym projektami finansowanymi zaciąganiem nowych zobowiązań. Chodzi tylko o to, żeby tempo rozwoju gospodarki było szybsze niż jej zadłużania się” - czytamy.

DGP” zauważa, że resort finansów kolejny raz stanie przed dylematem: co zrobić z progami ostrożnościowymi dla zadłużenia, które wpisano nie tylko do ustawy o finansach publicznych, ale też do konstytucji.

Jeśli dług rośnie po to, żeby zwiększać potencjał rozwojowy, to utrzymywanie jego limitów nie jest uzasadnione. Gdyby po przeprowadzeniu dyskusji progi zlikwidowano, to dla rynków finansowych byłby to zrozumiały ruch” – ocenia w wywiadzie dla „DGP” wiceminister finansów Piotr Nowak.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Komentarze